zachowanie

Skąd się bierze irracjonalne, bezmyślne, głupie, nieuzasadnione zachowanie?

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ludzie czasami zachowują się w irracjonalny sposób, w sposób, który wydaje się być niezgodny z ich naturą? Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło? Dlaczego inteligentne osoby czasem robią głupie i niewytłumaczalne rzeczy?

Ja zastanawiam się nad tym bardzo często. Ilekroć śledzę newsy dotyczące wydarzeń z Polski i ze świata. Wzrost ilości zamachów terrorystycznych, cierpienie związane z toczącymi się wojnami, czy nasze krajowe rozgrywki polityczne…To tylko kilka globalnych przykładów, temat ten dotyczy przecież naszej codzienności i naszych zachowań, a tu dowodów społecznej głupoty możemy wymieniać nieskończoną ilość. Własne nie do końca rozsądne zachowania przeszkadzają nam w mniejszym stopniu niż te dotyczące innej osoby.

Wtedy bardzo często pukamy się w głowę, myśląc „What the fuck?”…

No właśnie, dlaczego tak często głupota dominuje nad ludzkim rozsądkiem?

Przyjrzyjmy się 8 powodom irracjonalnego zachowania

Podstawą poszukiwania przyczyn naszego zachowania są najbardziej wpływowe eksperymenty psychologii społecznej.

Każdy z nich rzuca nowe światło na źródło ludzkiego zachowania.

  1. Kiedy nasz umysł pozostaje tajemnicą – Efekt aureoli:

Czym jest?

Efekt aureoli nazywany też efektem halo – to pierwsza z przyczyn, którą chciałabym Wam przybliżyć. Jest to tendencja do automatycznego przypisywania cech osobowości na podstawie pierwszego (pozytywnego bądź negatywnego wrażenia). Przykładem na zobrazowanie tego efektu mogą być aktorzy, którzy bardzo często są atrakcyjni i sympatyczni, dlatego często zakładamy, że są również inteligentni, przyjaźni, kierują się zdrowym rozsądkiem. Zjawisko to jest wykorzystywane w marketingu (do zwykłych jeansów wystarczy dodać metkę znanego projektanta by zwielokrotnić ich cenę), czy w polityce (politycy budują swój przyjazny i otwarty wizerunek, a ludzie wierzą, że ich program wyborczy jest dobry, bo politycy wydają się tacy być – mimo, że w większości przypadków zachowują się jakby byli pod wpływem jakichś środków odurzających).

Jak radzić sobie z tym błędem poznawczym?

Podczas precyzowania swojej opinii o danej osobie powinniśmy poszukiwać również innych jej cech. Warto posiłkować się innymi kryteriami niż tylko pierwsze wrażenie, takimi jak cechy osobowości czy umiejętności i kompetencje.

  1. Jak i dlaczego okłamujemy samych siebie: dysonans poznawczy

Co to takiego?

Rzeczywistość stawia nas przed koniecznością dokonywania wyborów. Podejmując decyzję w różnych ważnych dla nas kwestiach konfrontujemy się z własnymi przekonaniami co do ich słuszności. Kiedy nie jesteśmy stu procentowo przekonani, czy decyzja, w sprawie którą podjęliśmy jest właściwa, rodzi się w nas nieprzyjemne uczucie napięcia, określane jako dysonans poznawczy. W związku z tym wykonujemy różne zabiegi by je zminimalizować. To ten moment, kiedy okłamujemy samych siebie, by poczuć się lepiej. Gdy podjęliśmy ową decyzję, chcemy uzasadnić swój wybór. Poszukujemy zatem informacji i argumentów, które nam w tym pomogą.

Co możemy zrobić?

Dokonywanie wyborów wiąże się z umiejętnością zebrania argumentów i informacji, które stanowią podstawę dla naszych decyzji. Jeżeli będą one spójne i przejrzyste tym mniejsza szansa na pojawienie się dysonansu.

  1. Podział na My i ONI – uprzedzenia i konflikty

Polega on na…

Skłonność do popierania grupy, którą traktujemy jako „swoją jest jednym z najbardziej uniwersalnych społeczno-psychologicznych mechanizmów. Tendencja ta jest związana z automatycznym wywyższaniem własnej grupy kosztem innych grup, z chęcią pokazania, że „my” (nasza grupa, nasza rodzina itp.) jesteśmy lepsi pod jakimiś ważnymi względami (lub tak w ogóle), niż „oni” należący do innej grupy. Towarzyszy temu tendencja do uprzywilejowywania „swoich” i dyskryminowania „obcych”. Tak więc sam fakt, że należymy do różnych obozów, różnych drużyn, różnych grup etnicznych może pobudzać niechęć, nieufność, gotowość do rywalizacji itp. Przychodzi Wam do głowy jakiś przykład? Najprostszym przykładem wręcz z podwórka są walki między kibicami różnych drużyn, będące naszą plagą, choć nie tylko naszą…

zachowanie

  1. Nasze mroczne serca – wpływ ról społecznych

Dlaczego dobry człowiek dopuszcza się złych czynów? Co sprawia, że ludzie przekraczają granicę? Czy są jakieś warunki, sytuacje, które determinują nasze zachowanie?

Nikt z nas nie może powiedzieć, że jest bezwarunkowo dobry lub zły. To kontekst zdarzeń, system i społeczeństwo mogą wyzwolić w nas diabła lub anioła oraz sprawić, że wykonamy rzeczy, których nigdy wcześniej nie spodziewalibyśmy się zrobić. To właśnie od nich, a nie od naszej osobowości zależy to, jak zachowamy się w nietypowych lub kryzysowych sytuacjach.

W eksperymencie więziennym Zimbardo, poszukiwano odpowiedzi na te ponadczasowe pytania dotyczące natury ludzkiej. Pokazał on, że to nie tylko cechy naszej osobowości, ani wrodzone predyspozycje decydują o tym, jak się zachowujemy, ale kontekst, role, jakie przychodzi nam pełnić i sytuacje, z którymi musimy się mierzyć. Dlatego zanim dokonamy oceny, pamiętajmy, że nigdy nie mamy pewności co do własnego zachowania w określonych warunkach…

Co możemy zrobić?

Ważne byśmy przyjrzeli się sobie i pełnionym rolom. Nie zawsze wysoka samoocena, znajomość swoich reakcji, czy pewne wyuczone schematy, uchronią nas od niesprzyjających okoliczności. Poszukujmy takich sytuacji, które będą miały na nas pozytywny wpływ, które nie zagrażają naszym wartościom.

zachowanie

  1. Granice posłuszeństwa wobec autorytetu

Jak to – Pan każe sługa robi…?

Cennych informacji na temat czynników, które zwiększają posłuszeństwo wobec autorytetów dostarczył eksperyment Milgrama. Pokazano w nim, że czasami to sytuacja ma znacznie większy wpływ na nasze zachowanie, niż cechy wewnętrzne – osobowość, pragnienia, motywy, postawy i wartości. Na co dzień obserwujemy przejaw ślepego posłuszeństwa, którego efektem jest okrucieństwo wyrządzane drugiemu człowiekowi. Niestety jak się okazuje odpowiednich warunkach zło może czynić każdy. Zapewne, gdy lepiej się sobie przyjrzymy będziemy w stanie przytoczyć sytuację, gdy bez zastanowienia podążamy za autorytetem – ważną osobą, grupą społeczną. Nie bez przyczyny marketingowcy wykorzystują wizerunki lekarzy, farmaceutów czy autorytetów z różnych dziecin…

  1. Wpływ grupy na nasze zachowanie oraz na formułowanie się uprzedzeń

To w jaki sposób zachowujemy się będąc w grupie jest zarazem fascynujące, jak i niepokojące. Gdy tylko znajdziemy się w towarzystwie innych osób prawdopodobieństwo, że zrobimy coś dziwnego wzrasta. Naśladowanie członków w swojej grupie, faworyzowanie ich kosztem innych, poszukiwanie lidera, aż w końcu zwalczanie innych grup to tylko kilka z pojawiających się tendencji. Grupa wywiera na nas tym większy wpływ im bardziej się z nią utożsamiamy, im większym znaczeniem na dla nas jej opinią. Chcąc się lepiej zaprezentować, uzyskać przychylność jej członków jesteśmy w stanie zrobić więcej irracjonalnych rzeczy niż moglibyśmy się spodziewać.

zachowanie

  1. Dlaczego nie pomagamy innym: obojętność społeczna

Efekt sąsiedztwa to zaskakujące odkrycie mówiące o tym, że sama obecność innych ludzi hamuje nasze zaangażowanie i chęć niesienia pomocy innym w kryzysowych sytuacjach. Czynnikiem wzmagającym naszą bierność jest liczebność grupy oraz nasza anonimowość. Im więcej osób, tym dłuższy czas naszej reakcji.

Co możemy zrobić?

Sposobem na przerwanie obojętności jest personalne wskazanie osób mających wykonać konkretną czynność (niech pan zadzwoni po karetkę, panią proszę o podanie ręcznika…). Stosowanie bezosobowych zwrotów nie przyniesie żądnego skutku.

  1. Zgodność z normą: konformizm społeczny

Wszyscy przejawiamy zachowania konformistyczne będące skłonnością do przyjmowania zachowań, postaw i wartości innych członków grupy odniesienia. Szczególnie nasilają się one, gdy nie wiemy, jak się zachować, bo sytuacja wydaje nam się nowa lub zaskakująca. Łatwiej jest wziąć bezrefleksyjnie przykład z innych osób, przecież większość nie może się mylić, a sprzeciwienie się jej opinii może spotkać się z ośmieszeniem lub inną przykrą konsekwencją, aż do bycia odrzuconym przez grupę. Konformizmowi sprzyja również wielkość grupy, siła wywieranego nacisku, rodzaj relacji oraz nasze indywidualne predyspozycje. Jak się przeciwstawić konformizmowi? Zwracać większą uwagę na to co robimy, umocnić swoją pozycje w grupie, wtedy zmniejszymy siłę nacisku w obliczu naszego odmiennego zachowania.

Jesteśmy istotami społecznymi, żyjemy w grupie, wzajemnie na siebie oddziałując. Nasze działanie niejednokrotnie okazuje się efektem wpływu innych osób. Posiadanie wokół siebie innych ludzi jest bardzo ważne, ponieważ przez kontakty z nimi możemy zaspokoić podstawowe potrzeby, takie jak potrzeba przynależności, pozytywnej samooceny, kontroli zaufania i miłości. To zachowania i reakcje innych decydują o tym co uważamy za istotę naszej tożsamości. Mimo, że mamy świadomość istnienia różnych mechanizmów wpływu, to często nie mamy pojęcia, kiedy do niego rzeczywiście dochodzi…

Myślę, że warto byśmy pamiętali, że nie wszystkie zachowania są w pełni intencjonalne, że niejednokrotnie ich przyczyną są nieświadome mechanizmy. Wiedza ta przyda nam się w kontekście wielu ról jakie pełnimy – rodziców, małżonków, przyjaciół, dzieci, współpracowników itd.

Spotkanie dwóch osobowości przypomina kontakt dwóch substancji chemicznych: jeżeli nastąpi jakakolwiek reakcja, obie ulegają zmianie.
(C.G. Jung)

Jakie są Wasze spostrzeżenia? Zaobserwowaliście efekty wpływu społecznego na ludzkie działanie? Jakie może mieć wpływ środowisko na zachowanie naszych dzieci?

Podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami w komentarzu poniżej postu. Informacje od Was są dla mnie ważne, gdyż pomagają mi się rozwijać. Jeśli podoba Ci się ten post i uważasz, że może być przydatny, to udostępnij go swoim znajomym na Facebook’u. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie  😉 .

NEWSLETTER

CHCESZ SIĘ DOWIEDZIEĆ CZYM JEST STRES, JAK GO ROZPOZNAWAĆ I SOBIE Z NIM RADZIĆ?

POBIERZ ZA DARMO

radzenie sobie ze stresem

Nie zapomnij potwierdzić subskrypcji

 

  • Każdy z nas popełnia w swoim życiu mniej lub bardziej irracjonalne sytuacje, grunt to wyciągać z nich wnioski i uczyć się na błędach, a nie tkwić w miejscu. 😉

  • Interesujący wpis. Przypomniały mi się zajęcia z psychologii na studiach, gdzie niektóre z tych aspektów były poruszane.

  • Sylwia Antkowicz

    Oj tak, grupa wywiera na nas duże znaczenie. czasem w ten sposób, że robimy dokładnie to co większośc osób, a czasem tak, że zrzucamy zadania na innych co np. potwierdza się podczas wypadku samochodowego – gdy jest tłum gapiów nikt nie dzwoni po pomoc, bo wszyscy myślą, że ktoś inny zadzwoni.

  • Niestety dzieci najbardziej wszystko chłoną 🙁 Weekend u dziadków i już chodzą spać jest chcą, nie mają drzemki w ciagu dnia i chcą oglądać TV cały dzień 🙁

  • Ja bywam impulsywna i to powoduje często irracjonalne zachowania, takie nieprzemyślane zupełnie do mnie niepodobne… muszę to kontrolować.

  • Ale dałaś do myślenia. Chyba muszę się zatrzymać i popatrzeć na pewne kwestie z boku.

  • Gosia

    Ja np. często robię coś pod wpływem impulsun, chwili itp. Często potem zastanawiam się nad swoim zachowaniem czasem zaluje a czasem nie.I dzięki takim nieplanowanym np wypadkom i wyjazdom udało mi się być tu i tam.

  • Moje głupie zachowanie wynika zazwyczaj z impulsywności. Za szybko robię, a wolniej zastanawiam się nad konsekwencjami, ale z wiekiem nauczyłam się nad tym panować 😉

  • Moja uwagę szczególnie zwrociło okłamywanie siebie samych. Może się w tym zapętlić. Czasami przez nieuwagę powiedzieć o słowo za dużo, zrobić gest, który nie powinien był zaistnieć a konsekwencją tego, jest strach przed zbłaźnieniem się, które prowadzi do kolejnego kłamstwa – już nie innych, ale siebie.

  • Bardzo interesujący wpis, na dodatek przybliżający wiedzę z zakresu psychologii

    • Bardzo dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję, że będziesz gościć częściej.

  • www.lovhealthylife.pl

    Bardzo ciekawe podsumowanie a temat wart przemyślenia i zastanowienia się nad swoim działaniem.

  • Patrycja Sobolewska

    No to i ja muszę zacząć inaczej na to patrze ale przyznam że dałaś bardzo fajny temat bo ja takiego zachowania mam dość często.. az wstyd sie przyznać.

  • Ewelina Ewa Kraszyńska

    Nie patrzyłam wcześniej na to z tej perspektywy 😀 ale nowy rok czas na zmiany może zacznę inaczej wszystko postrzegać 😀

  • Agn

    znałam juz te wszytkie terminy wczesniej, myslę, że przy takim tekscie warto podac pare pozycji z literatury, gdyby ktos chciał wiecej sie dowiedzieć

  • Gabriela

    Zgadzam się z większością 🙂
    Mój blog

  • Niko Nikodem Sadlowski Sadłows

    Ciekawe. Nawet bardzo. Mózg zaskakuje właścicieli 😉

  • Niektóre zachowania są tak irracjonalne, że bardzo trudno je wytłumaczyć. Np. Dlaczego z małego opakowania jemy mniej?

  • Tak, tak 🙂

  • Tekst rewelacja. Punkt 3. Samo sedno. Jeden pójdzie za drugim choć niekoniecznie świadomie chce.

  • W grupie dzieci zachowują się zupełnie inaczej, niż kiedy są sami. Podam na swoim przykładzie- kiedy chodziłam do podstawówki, byłam prześladowana przez rówieśników z powodu nadwagi. W grupie zawsze byli odważni i wyzywali mnie jednogłośnie, tymczasem gdy spotykałam tylko jedną osobę z grupy, to spuszczała ona głowę i udawała, że mnie nie widzi. W życiu nie powiedziałaby mi tego, co powiedziała w obecności kolegów. Wynika więc z tego, że w grupie jesteśmy silniejsi, albo chociaż odważniejsi.

  • Bardzo widoczny wpływ grupy można zaobserwować u dzieci, a zwłaszcza nastolatków. Często zachowują się tak, jak tego oczekują rówieśnicy, a nie jak sami czują.

  • Zuza- www.niedomowakura.pl

    Zachowałam sobie i wrócę w wolnej chwili bo wiele tu mądrych rad. Dziękuję za ten wpis i za to, że jest tak sumiennie przygotowany. Ostatnio trudno mi trafić na wartościowe treści.

    • Dziękuję i baaardzo się cieszę. Mam nadzieję, że zagościsz na dłużej.

  • Paulina K

    myslę, ze mozna nauczyc sie być “mądrym”, nie podejmować pochopnych decyzji itp., to doświadczenia nas kształtują, to jacy jesteśmy. można probowac sie zmienić, ale działania robione na siłę, pod publikę nie przynoszą rezultatów.

  • Czasami głupie rzeczy robimy ze strachu niestety, a później ich żałujemy…

  • Ciekawe spojrzenie na świat 🙂

  • Żaneta

    Genialne! Idealnie odpowiedzialas mi na moje pytanie what the fuck! Dzieki!

    • Bardzo mi miło.
      Pozdrawiam serdecznie

  • Z każdym kolejnym zdaniem czytasz mi w myślach 🙂

  • Naprawdę dobry artykuł, dużo wartościowej treści i super się czyta! Pozdrawiam! Asia Bogielczyk

  • Ewa Szczepańska

    Potrzebowalam ciszy i spokoju aby dokladnie przeczytac kazdy szczegol. Mysle, ze to jacy my jestesmy, w duzej mierze zalezy od nas samych. Wynosimy nasze zachowanie, reakcje, kulture i tradycje na zewnatrz, do swiata. Jednak to, co nas otacza to zupelnie inna bajka. Czesto mimowolnie ludzie probuja sie do kogos upodobnic, zablysnac, wrecz “zagrac”, gdzie w rzeczywistosci sa zupelnie innymi osobami. Jednak zachowania pewnych ludzi do dzis nie moge pojac ale o tym publicznie tu juz pisac nie bede.
    Bardzo fajny temat podjelas. Niestety boje sie o przyszlosc moich dzieci. Mam nadzieje, ze nasze ukochane istotki znajda godnych sobie przyjaciol, ktorym beda mogly ufac i nie zgubi ich ten zaklamany pelen obludy swiat. Bo ja do niego w tej chwili nieufnie podchodze.

    • Ewka dziękuję za Twój wartościowy komentarz. Mam podobne obawy do Twoich, niestety nie możemy uchronić naszych maluchów przed tym niebezpiecznym światem. To co możemy zrobić natomiast to starać się przygotować dzieci na ewentualne zasadzki…
      mam nadzieję, że takie informacje nieco na w tym pomogą.
      Pozdrawiam

  • Mamusiowelove Blog

    Post daje do myślenia Kochana.
    Buziaki Kochana.

  • Społeczeństwo tak naprawdę kształtuje nasz charakter, każda poznana osoba wywiera w jakimś stopniu wpływ na nasze życie. Nabieramy doświadczeń, styli, odzywek, tak, społeczeństwo ma wielki wpływ na ludzkie działanie.

    • Otoczenie kształtuje nas zgodnie z zasadą z kim przystajesz takim się stajesz ale człowiek jest unikatowy i w jakimś procencie geny decydują kim jesteśmy.

  • Isia Wyłącznie

    Uważam, że społeczeństwo w jakim się otaczamy bardzo wpływa na nas.

  • Bardzo ciekawy wpis. Prawdą jest, że niejednokrotnie społeczeństwo i kręgi, w jakich się obracamy, determinują nasze zachowania. Jesteśmy, jakby na to nie spojrzeć, zwierzętami stadnymi i czasem trzeba się dopasować. Warto jednak pamiętać, gdzie jest granica.

  • Masz całkowitą rację. Świetnie i bardzo przejrzysty sposób przybliżyłaś ten temat. Moim daniem najgorszy jest wpływ społeczeństwa, na takiej zasadzie, że próbujemy się ”wtopić w tłum” i wtedy kopiujemy zachowanie ludzi, z którymi się zadajemy, by być akceptowani. To często sprawia, że w towarzystwie różnych grup ludzi zachowujemy się totalnie inaczej. Jakbyśmy byli kilkoma osobami na raz. Jest taki film Woody’ego Allena “Zelig”, nie wiem czy znasz, o tzw. człowieku-kameleonie. Zawsze mi się kojarzył z tym właśnie mechanizmem.

  • Aleksandra Ćmachowska

    Jest tak jakoś , że im więcej ludzi tym mniejsza odpowiedzialność, większość opisanych przez Ciebie punktów na tym bazuje, albo na podporządkowaniu. Zrobiłam coś bo każdy tak robi, bo to społecznie akceptowalne. Samodzielne myślenie to niestety ponoszenie odpowiedzhalności i za siebie i za swoje czyny. Nie możemy jej zrzucić wtedy na społeczeństwo. Eksperyment więzienny pokazuje że każdy z nas pełni jedną z ról kata lub ofiary, trochę jak pisał Nietzsche o panach i niewolnikach. Sytuacja kryzysowa ujawniła potencję konkretnych osób. W eksperymencie pokazano jak społeczeństwo, konkretna sytuacja może zniewolić człowieka, podobnie było w obozach koncentracyjnych. Jednak wróć do głupoty, często robimy głupie rzeczy ze zmęczenia! Ja na przykład nie dodaję jajek do ciasta :). Pozdrawiam, Mamatywna.

  • Od niedawna przyglądam się uważniej, jaki wpływ mają na moje zachowania osoby, z którymi przebywam. Przez jakiś czas byłam pod ogromnym wpływem bardzo despotycznych osob. Na szczęście udało mi się na skutek kilku odważnych decyzji stworzyć między nami dystans, jakiego potrzebowałam. Doszłam do wniosku, że tak naprawdę ten dystans (ustalany indywidualnie) to jest coś niezbędnego, by nie dać się wchłonąć takim władczym osobom (lub tłumowi).

  • Masz rację, społeczeństwo, a właściwie grupa, w jakiej się obracamy i z jaką się identyfikujemy, ma ogromny wpływ na nasze zachowania. Widać to szczególnie u dzieci. Albo raczej u nastolatków. Ktoś kto wpadnie w “złe” towarzystwo, sam robi się “zły”. Nie bez przyczyny mówi się: z kim przystajesz, takim się stajesz.
    Najważniejsze to trwać przy swoim, pamiętać o wartościach, które są dla nas ważne. Robić to, co uszczęśliwi nas – nie grupę. A nie raz jest trudno trwać przy swoich przekonaniach… Ludzie, którzy bronią swojego zdania uważani są za odważnych. W końcu bezpieczniej jest w tłumie, nie? 😉

  • Mama-na-obcasach

    Czasem niestety jest tak, że chcemy się przypodobać społeczeństwu i stajemy się zupełnie kimś innym wbrew sobie, wbrew swoim przekonaniom. To sprawia że jesteśmy mega nieszczęśliwi :/

    • Bardzo słuszne spostrzeżenie. W obliczu wpływu społecznego- silnej grupy zatracimy własną tożsamość.
      Pozdrawiam serdecznie

  • Efekt aureoli nazwałbym też efektem psycholi.
    Nie mówi się oficjalnie o tym, że x procent
    społeczeństwa to ludzie z defektem w budowie mózgu.

    Nie odczuwają w ogóle emocji związanych z innymi,
    w ogóle nie ma w nich empatii.

    Naturalnie interesują ich tylko ich własne cele.
    Te osoby świetnie zdają sobie sprawę, że są
    wyjątkowe, ale wiedzą, że to nie jest pochwalane.

    Więc od dziecka zaczynają grę aktorską, żeby to
    ukryć. To niesamowita przewaga emocjonalna
    nad innymi ludźmi, to swietni negocjatorzy, żeby
    nie powiedzieć manipulatorzy.

    Są tak elokwentni i cwani, że zostają prezesami, politykami,
    wojskowymi, dowodzącymi policji itp.

    Nie muszę dodawać jakie to ma skutki 🙂

    Co do psychopatów w życiu codziennym,
    to są tak zwane wampiry energetyczne.

    Trzeba się oczywiście przed nimi uodpornić.

    Dzięki za ciekawy artykuł 🙂

  • Dana

    Do wszelkich ludzkich zachowań i do wydawania opinii powinniśmy podchodzić z dystansem i ostrożnie sterować słowami.