jak nauczyc dziecko przepraszac

Istnieją pewne zwroty i słowa odgrywające bardzo ważną rolę w każdej z naszych relacji:

„Kocham Cię”, „Słyszę Cię”, „Proszę wybacz mi” 

Istota przepraszania

Wydaje się, że przeprosiny są dla nas czymś zupełnie naturalnym. Jaki jest pierwszy odruch każdego rodzica, gdy dochodzi do bardziej lub mniej burzliwej sprzeczki między rodzeństwem? Oczywiście doprowadzenie do pojednania między dziećmi – czytaj wymuszenie „oczyszczających sytuacje” – przeprosin.

„A teraz podajcie sobie rączki i się przeproście”
 – rączka, rączka, buźka, buźka i po temacie… Przeprosiny są bardzo istotnym elementem w kontekście kulturowo przyjętej poprawności zachowania, pewnej symboliki związanej z zakopaniem wojennego topora. Nie powinniśmy jednak zapominać, że najważniejszym etapem w „rytuale przeprosin” nie jest sam fakt przyznania się do błędu, ale to, co następuje po nim, czyli umiejętność naprawiania szkód, zmiany tego co było niewłaściwe, odbudowywania relacji po konflikcie. A tu samo (często wymuszone) podanie ręki nie wystarczy. jak nauczyc dziecko przepraszac rozmowa Właśnie na ten etap, następujący „po” symbolicznym uścisku, powinniśmy przekierować naszą uwagę i główny edukacyjny nacisk. Choć „nacisk” nie jest zbyt trafnym określeniem, bo któż z nas lubi być zmuszany do czegokolwiek? No właśnie – nikt… Z przeprosinami jest podobnie jak z komplementami, aby przyniosły pożądany efekt muszą być szczere i wynikać z własnej woli, a nie z zewnętrznego nacisku wywieranego przez np. rodzicielski palec wskazujący 😉. Zatem w jaki sposób naturalnie, wpleść w naszą codzienność tę potrzebną umiejętność? Jak to zrobić, by bez nacisku, zmuszania, czy zbędnej publiczności rozwinąć w dziecku potrzebę przepraszania? Ha, tu odpowiedź nie będzie zaskoczeniem, bo i tym razem najlepiej jest zacząć od samego siebie – od naszego zachowania i naszej relacji z dzieckiem. Oczywiście nie jest to sprawą łatwą. Przepraszanie dziecka przez rodzica czy opiekuna wiąże się z poczuciem wstydu. Z tego właśnie powodu tak wielu rodziców unika jak ognia przyznawania się do błędu przed swoją pociechą.

Dlaczego czujemy się niezręcznie przepraszając dziecko?

Przecież ucząc przeprosin naszego malucha tłumaczymy mu, jak ważnym i pomocnym elementem jest ta umiejętność. I co? Sami mamy z tym problem? Czy jesteśmy autentyczni wymagając czegoś od dziecka, a sami tego nie praktykując? No właśnie. Przyczyn wspomnianego dyskomfortu możemy szukać w błędnych przekonaniach, w stereotypach i w tym w jaki sposób nasi rodzice „uczyli” nas przepraszać innych. Wśród usprawiedliwień dotyczących unikania przeprosin najczęściej pojawia się obawa przed zmniejszeniem się szacunku dziecka do przepraszającego rodzica. Boimy się również niewłaściwej interpretacji, że przyznanie się do błędu zostanie odebrane przez malca, jako słabość i zdobędzie on przekonanie, że ma nad nami przewagę… Na serio? Tego właśnie się obawiamy? Otóż moi drodzy, nie ma nic bardziej mylnego niż powyższy akapit. Zastanówmy się jeszcze raz, jak jest w rzeczywistości. Czy nie jest tak, że mamy większy szacunek dla osób, które potrafią się przyznać do swoich błędów i starają się je naprawić? No właśnie niby wszystko jest jasne, jesteśmy świadomi pewnych zależności, a dyskomfort, jak był, tak nadal nam towarzyszy. Smutna prawda jest taka, że ​​większość z nas czuje się nieswojo prosząc o przebaczenie.  Nie tylko dlatego, że musimy przyznać się do popełnionego błędu, ale dlatego, że wywołuje to w nas również uczucie wstydu. Tego samego wstydu, który odczuwaliśmy w dzieciństwie, gdy po sprzeczce w piaskownicy, rodzice kazali nam przeprosić koleżankę, (bo tak wypada). Uczucie to było tym większe, im większa publika przyglądała się temu przedstawieniu, w którym graliśmy główną rolę. Czy tego samego chcemy dla naszych dzieci…

Jak zatem nauczyć dziecko przepraszać?

Dużo bardziej efektywną metodą edukacji jest modelowanie. Mówimy o nim wtedy, gdy dziecko uczy się przez obserwację konkretnych zachowań. Najlepiej, kiedy są to nasze zachowania 😉 Skoro mowa o nas, jako wzorach do naśladowania, przyjrzyjmy się najpierw czego nasze dzieci uczą się od nas, gdy ich NIE przepraszamy

Czego uczymy nasze pociechy unikając przeprosin?

  • „Przepraszanie oznacza, że ​​zrobiłeś coś złego, bądź że jesteś zły.” W pakiecie do tego dziecko dostaje poczucie wstydu.
  • Nie ma nic złego w tym, że naszym postępowaniem niszczymy relację z drugą osobą i nie próbujemy tego naprawić.
  • Jeżeli przepraszasz, tracisz swoją pozycję, okazujesz słabość.
  • Przeprosiny mają rację bytu tylko w sytuacji, gdy jesteś do tego zmuszony – nie ma sensu przepraszać z własnej woli.

Czego uczą się nasze dzieci, gdy „przeprosiny” goszczą w naszej relacji na co dzień?

  • Wszyscy mają prawo do popełniania błędów i zawsze można starać się je naprawić.
  • Każdemu zdarza się zranić drugą osobę. Ważne jest, aby to dostrzec, zmienić swoje zachowanie i wyjaśnić sytuację.
  • Przeprosiny sprawiają, że druga osoba ma bardziej pozytywne zdanie na temat naszego zachowania.

Kiedy powinniśmy przeprosić nasze dziecko i co powinniśmy powiedzieć

1. Łatwe i częste przeprosiny

Uwzględniając małe przewinienia tzw. „ups”, które potencjalnie nie mają wielkiego znaczenia, ale są po prostu częścią naszej codzienności.

„Ups…Przepraszam przerwałem Ci, dokończ proszę to o czym mówiłeś.”
Rozważ przeprosiny za każdym razem, kiedy zachowasz się w sposób, w który nie chciałbyś, by zachował się Twój maluch. Oczywiście, jak ze wszystkim należy zachować umiar i nie należy przepraszać np. za to, że wyznaczamy granice i określamy zasady. Natomiast oczywistym jest, że naszym rodzicielskim zadaniem, jest panować nad własnymi emocjami, bez względu na to, jak zachowuje się nasze dziecko. Dlatego też koniecznym są przeprosiny, gdy zwyczajnie puszczą nam nerwy. Uczymy w ten sposób, jak zachować się w podobnych sytuacjach. jak nauczyc dziecko przepraszac przeprosiny

2. Jeśli dziecko uważa, że to problem, mówi, że coś je uraziło. Nawet jeśli Twoim zdaniem wyolbrzymia 

„Tak, obiecałem, że jak będę w księgarni to kupię Ci tę książkę, jednak kiedy wszedłem do sklepu, całkowicie zapomniałem. Tak mi przykro. Wiem, że liczyłeś na to, że Ci ją przywiozę. Przepraszam. Następnym razem zapiszę na kartce, by nie zapomnieć”.
Pamiętajmy, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i to co dla nas nieistotne, dla dziecka może być „końcem świata”.

3. Opisuj, wyjaśniaj, mów o tym co się wydarzyło

„Wszyscy byliśmy bardzo zdenerwowani, prawda? Ty krzyczałeś, ja również podniosłem głos i przez to wszystko się popłakałeś. Przepraszam, jeśli Cię przestraszyłem.  Byłem bardzo zdenerwowany, ale powinienem panować nad emocjami. Krzyki i wrzaski nie są dobrym sposobem na rozmowę.”
Powinniśmy się upewnić, że nasze przeprosiny wywarły zamierzony wpływ na małego odbiorę. Przytulas na potwierdzenie rozejmu jest jak najbardziej wskazany. Jednak bez pośpiechu i nacisku.

4. Nie przerzucaj winy na dziecko

Wielu z nas zaczyna przepraszać, a następnie usprawiedliwiając się przerzuca odpowiedzialność za zaistniałą sytuację na dziecko.

„To prawda, krzyknęłam – ale to, ty mnie sprowokowałeś.”
Każąc dziecko podwójnie, nie zmienimy sytuacji. Poza tym, to my jesteśmy dorośli i naszym zadaniem jest panować nad sobą i być wzorem do naśladowania. Jeśli natomiast coś pójdzie nie tak, co jest z resztą zupełnie naturalne, to miejmy „jaja”, weźmy to na klatę i naprawmy to bez przepychanek i wycieczek personalnych.

5. Tłumaczenie, tłumaczeniem, ale usprawiedliwianie nie jest potrzebne

 „Miałem taki ciężki dzień i kolejna sprawa sprawiła, że nie zapanowałem nad nerwami. Dlatego krzyknąłem na Ciebie.”
Stosując takie wyjaśnienie koniecznym jest byśmy dodali  
To jednak nie usprawiedliwia takiego zachowania. Nikt nie zasługuje na to by do niego mówić w taki sposób. Przepraszam”.

6. Bierz odpowiedzialność

 „Tak mi przykro, że nie byłam na czas, aby pomóc Ci to naprawić.”
W wypowiedzi nie obwiniasz siebie. Mówisz o swoich uczuciach, podkreślasz, że wiesz, iż było to dla dziecka ważne.

7. Staraj się poprawiać błędy na bieżąco

 „Przepraszam, nie miałem tego na myśli. Może na spokojnie, jeszcze raz spróbuję i powiem, to co rzeczywiście chciałem powiedzieć?”

8. Przygotuj plan naprawczy

„Może zrobimy tak: zatrzymamy się przy sklepie w drodze powrotnej z przedszkola i zakupimy tę książkę? Naprawienie błędu, zadośćuczynienie.
 😉 to kluczowy element przeprosin. Powinniśmy sobie zakodować pytanie: „Co mogę zrobić, aby to naprawić?”

9. Sporządź plan na następny raz

Dziecko najwięcej się nauczy podczas spokojnej rozmowy, kiedy wspólnie przedyskutujecie, co następnym razem można zrobić inaczej, lepiej, a czego nie robić w ogóle. Dobrze jest sporządzić wspólny kontrakt – umowę, w której zawrzecie zasady: „Następnym razem się zatrzymam, odpuszczę, będę oddychał, aby się uspokoić”. Następnym razem, gdy nadejdzie taka potrzeba, zastosujecie ten kontrakt. Ważne by być konsekwentnym i przestrzegać ustaleń, gdyż jeśli ktoś kogo kochamy wielokrotnie nas rani i nie dotrzymuje danego słowa – przestajemy wierzyć w to co mówi.

10. Rozejm i przebaczenie – tylko po dobroci

Przebaczenie może być tak proste, jak wyrażenie „Mam nadzieję, że mi wybaczysz.” Element ten pomaga dziecku poukładać swoje emocje, odpuścić urazy i ponownie zaangażować się emocjonalnie w relację. Nie musi to jednak nastąpić tu i teraz. Nie powinniśmy zmuszać malucha do przyznania, że urazy zostały pogrzebane. Dziecko nie powinno czuć się zmuszone do „wybaczenia”, zanim same nie poczuje, że jest gotowe.

Nic co ludzkie nie jest nam obce…

Nikt z nas nie jest idealny. Jesteśmy tylko (albo aż) ludźmi. Do dnia dzisiejszego, popełniliśmy już zapewne niezliczoną ilość błędów, a to jeszcze nie koniec. Nie ma nic w tym złego czy dziwnego, to naturalna kolej rzeczy. Pamiętajmy jednak, że w tym wszystkim największe znaczenie mają nie tyle nasze błędy, ale to, co z nimi zrobimy. Jak się zachowamy, gdy się pojawią? Czy stawimy im czoła, a może schowamy głowę w piasek wciągając brzuch i udając nieomylnych? Nasze dzieci również mają prawo do popełniania błędów, z którego bez wątpienia skorzystają. Pozwólmy im na to, pokażmy swoją prawdziwą twarz, przekażmy im narzędzie do radzenia sobie z takimi sytuacjami, nauczmy budowania i pielęgnowania relacji. Traktujmy dziecko z szacunkiem, takim jakiego sami chcielibyśmy doświadczać. Przepraszając nasze pociechy, nie okazujemy swojej słabości. Wręcz przeciwnie. Pokazujemy odwagę, przyznając się do błędu i prosząc o przebaczenie. To czyni nas lepszymi rodzicami, gdyż swoim postępowaniem zakorzeniamy w naszych dzieciach zdrowe podejście do siebie i drugiego człowieka. To my kształtujemy ich system wartości, pokazujemy co jest naprawdę ważne w życiu i jakie ono jest. jak nauczyc dziecko przepraszac mama i corka Nie jest to jednak wiedza, którą można przekazać uruchamiając palec wskazujący i mówiąc „Idź przeproś kolegę”. Do tego potrzeba czegoś więcej – potrzeba NAS.

Być może zainteresują Cię również:

Dlaczego kara nie uczy Twojego dziecka odpowiedzialności? 8 kroków prowadzących do zmiany zachowania bez zastosowania kary

Klaps, klapsik, klapsiczek – co się dzieje kiedy bijesz swoje dziecko

Jak powiedzieć „NIE” mówiąc „TAK”. 9 faktów, które każdy rodzić powinien znać.

Czym są napady złości u małego dziecka? 11 wskazówek na zapobieganie i zminimalizowanie agresji u malucha

  Pozdrawiam ciepło, Karola

  • Bebe Talent

    Teraz i tak wiele pod tym względem się zmieniło. Nasi rodzice utrzymywali pewien dystans i przewagę, dzieci nie były traktowane poważne i przeprosiny były zawsze jednostronne. Dzieci przepraszały rodziców. Ja cieszę się, że wzrasta świadomość, że, jak mówił nieoceniony Janusz Korczak, “dziecko to też człowiek”.

  • Dzieci nie tylko nie potrafią przepraszać, ale także mówić proszę i dziękuję.

  • I believe that it is crucial for kids to learn how to apologize and mean it. Also, I think it is very important for adults to apologize to children as well.

  • Przepraszam i tłumaczę swoje zachowanie, tłumaczę i nazywam swoje emocje. I pomagam synowi rozpoznać, zrozumieć i nazwać swoje

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Bardzo ważny artykuł, przepraszanie jest ciężkie jednak potrzebne w życiu 😉

  • Pam Dollesin

    It is important for a child to learn how to apologize. I agree that parents must serve as a good example.

    Pammy – joyfulsource.com

  • Nie widzę niczego złego w przepraszaniu dzieci. To coś, co jest u nas w domu normalne, bo jak kiedyś powiedział James Baldwin: Dzieci nigdy nie słuchają starszych, ale zawsze ich naśladują.

  • Przepraszanie to niezwykle cenna umiejętność! Przepraszanie dzieci może wydawać się niezręczne … ale jak inaczej je tej sztuki nauczyć? 🙂 świetny tekst 🙂

  • Cudny tekst! Przepraszanie to sztuka, przepraszanie a nie jakieś tam “sorry”.

  • Cieszę się bardzo, że przepraszam swoją córeczkę! Na początku owszem, było mi jakoś głupio, a teraz, jak dostrzegam swój błąd czy niedopatrzenie, przepraszam ją i razem dochodzimy do tego, co dalej zrobić. To dla niej bardzo ważna lekcja! I będę te lekcje kontynuować 🙂

  • Clair

    What a great post and so true! It is important to show our children that we are just as human as they are…by doing this, we are setting the up for success and showing them the love we have for them ❤️

  • Clair

    What a great post and so true! It is important for us to show our children that we are just as human as they are…they are learning from everything we do! By doing so, we are showing them how much we love them ❤️

  • Aleksandra Bogusz

    Ważny tekst! Mimo, że mam już trochę lat do tej pory pamiętam jak mój tata przeprosił mnie za swoje zachowanie, wtedy ywarło na nie ogromne wrażenie to, że potrafił przyznać się do błędu, do tego, że poniosły go emocje. Teraz będąc mamą sama staram się pokazywać dzieciom, że nie jestem nieomylna i je przepraszam za swoje błędy. pozdrawiam 😉

  • Bardzo mądry i pouczający wpis. Biorę sobie na przyszłość wszystkie Twoje porady do serca!

  • Umiejętność szczerego przepraszania jest bardzo ważna. Nie jest to oczywiście łatwe…. ale im później nauczymy tego nasze dziecko, tym więcej szkody mu po drodze wyrządzimy.

  • Dee

    Great post and use of photos. Your site is very informative

  • Bardzo wartosciowy wpis. W koncu taki jaki przyklad damy taki rezultat dostaniemy. Pozdrawiam slonecznie, Daria x

  • Z tym przepraszaniem to bardzo trudna sztuka. Z jednej strony trzeba nauczyć jak i kiedy przepraszać, a z drugiej kiedy nie przepraszać. Bardzo super, że o tym piszesz <3

  • Nauczyłam się otwarcie przepraszać, nie ważne kogo, stosunkowo późno. Nikt nigdy wcześniej nie powiedział mi że trzeba. A to trudno sztuka, ale bardzo w życiu pomaga 🙂

  • Agnieszka Cegłowska Lepszy

    Bardzo ciekawy artykuł, zgadzam się z nim w pełni. Sama nie raz przepraszam dziecko i staram się i jego uczyć tej sztuki.

  • Dzieciak też potrzebuje zostać przeproszone. Czasem ma rację i to jest chyba najtrudniejsze.

  • Bardzo umiejętnie opisałaś kwestię przepraszania. I podoba mi się, że wypunktowałaś, czego uczymy dzieci, gdy sami nie przepraszamy. Super, dzięki za temat 🙂

  • Obserwacja konkretnych zachowań sprawdza się chyba najlepiej. Dziecko chłonie otoczenie i sytuacje, więc w ten sposób można mu “przemycić” dużo wartościowych zachowań.

  • shelah moss

    What a wonderful perspective. Apologies can help mend relationships and show our children that we, too , make mistakes. I really appreciate your point that we also should strive to repair the error.

  • Niby taki naturalny odruch powinien być, a jednak wielu osobom sprawia trudność, jakby bariera nie do pokonania.

  • I think it is important to model the behavior we expect our children to learn. When we apologize to them, we are letting them know that it is the right thing to do when you have offended another person.
    Elizabeth O

  • Michelle Leslie

    Beautifully put and so very true. A sincere apology with and explanation that doesn’t shift the blame goes a long way to building strong relationships

  • Przepraszanie, to sztuka.. Powinniśmy się tego nauczyć i praktykować, aby móc dawać dzieciom dobry przykład!

  • Wspaniały wpis, cudownie, że o tym piszesz. Każdy z nas powinien umieć przepraszać. A skoro oczekujemy, że nasze dzieci będą umiały przepraszać, sami powinniśmy dawać przykład.

  • Danuta Brzezińska

    Z przeprosinami to jak z asertywnością, czasem na szkoleniach widzę jak się mamy oburzają kiedy mówię, że to działa w dwie strony.

  • Mądre słowa 🙂 Sami też musimy się często czegoś nauczyć 🙂 a przepraszanie nie jest łatwe!

  • Właśnie, aby nauczyć dziecko przepraszać, samemu również trzeba mu tę umiejętność pokazać, wbrew pozorom przepraszając nie tylko nie tracimy autorytetu w oczach dzieci, ale go wręcz wzmacniamy. 🙂
    Bookendorfina

  • Katarzyna Wójcik Respendowicz

    Oczywiście, należy przepraszać, każdego. Ja osobiście mam większy problem z dorosłymi niż z dziećmi.

  • Dzięki dzieciom nauczyłam się przepraszać też dorosłych. Bo z moimi dziećmi nie miałam nigdy problemu, one też wiedzą, że przeprosiny to coś naturalnego. W słabszych chwilach powtarzam sobie, że to jedno na pewno mi się wychowawczo udało 😉

  • Ludzie chyba boją się, że przepraszając stracą w oczach swoich dzieci autorytet. Trudno powiedzieć. Osobiście przepraszam swoje dziecko bo chcę aby w odpowiedniej sytuacji samo potrafiło to zrobić. Na nauczenia dziecka nie ma lepszego sposobu jak odgórny przykład.

  • Bożena Jędral

    Choc sama wciąz przepraszam dzieci z aniedotrzymanie terminu, czy zapominalstwo, faktycznie zauważyłam, że ludzie maja z tym problem. Nie wiem dlaczego? Wymówka, że to tylko dziecko nie przemawia do mnie. Dziecko to mały człwoiek, przepraszanie go jest naturalne, jesli te przeprosiny sie należą.

  • Poruszyłaś bardzo istotną kwestię. Przepraszanie jest bardzo ważne. Dzieci powinny być traktowane na równi z dorosłymi i należy im sie taki sam szacunek. Gorzej, że ludziom nawet ciężko przepraszać dorosłych, a co dopiero dziecko.. :/ Ja przepraszam i uważam, że w cale nie jest to żadna ujma na honorze.

  • Przyznam, że nie pamiętam jak to było u mnie w domu, ale chyba było to naturalne, że się przepraszamy, bo teraz wydaje mi się to naturalne, że jeśli “zawinię”, “zagalopuję się” to przepraszam córkę. Dzięki temu wiem, że uczę ją, że nikt nie jest nieomylny i że nawet jeśli popełniamy błędy, to możemy je naprawić, a przynajmniej postarać się to zrobić.

  • Elwira Zbadyńska

    Sama nie mam z tym problemu, ale w moim rodzinnym domu przeprosiny zawsze były traktowane fatalnie i pewnie pamiętając towarzyszące im uczucia sama lepiej się do tematu przykładam. Nigdy bez rozmowy. Nigdy na siłę. Zawsze, gdy nawalę to przepraszam i moje dzieci nie mają z tym problemu. Każdemu się może potknąć noga i każdy, jeśli tylko zechce może naprawić swój błąd, a przynajmniej go nie powielać.

  • Popieram – trzeba umieć przepraszać, szczególnie własne dziecko, nawet takie malutkie. Ja też czasem wybuchnę, rypnę drzwiami i powiem kilka przykrych słów. Najczęściej bardzo źle się potem czuję. I mimo, że wiem, że moje małe dzieci nie do końca rozumieją tego mojego przepraszania – to je przepraszam (że mnie poniosło, że użyłam nieładnych słów, że o czymś zapomniałam itd.). Nie robię tego dlatego, że czytuję wpisy/artykuły takie jak Twoje 😉 Ale z własnego wewnętrznego przekonania, że nie mogę wymagać od dziecka czegoś, czego ja nie robię. :*

  • Bardzo ważny temat dla każdego rodzica! W moim domu nie miałam dobrego przykładu. Rodzice nigdy za nic mnie nie przeprosili, a lista jest długa. Jako Mama sama musiałam wypracować sobie pewne wzorce zachowań, jednocześnie uciekając daleko od tych zakorzenionych mi w dzieciństwie. Na szczęście idzie nam dobrze. A córka coraz świadomiej odkrywa głębszy sens słowa “przepraszam” , “kocham Cię”

    • Chylę nisko głowę i biję brawa.
      Gratuluję świadomego rodzicielstwa.

  • świetny tekst i super przykłady! na mnie działają 😉 przy przyczynach tego, czemu dorośli mają problem z przepraszaniem, dodałabym jeszcze to, że czasem taka sytuacja wzbudza w nich emocje, z którymi nie chcą się mierzyć, bo są za trudne.
    i dodam jeszcze a propos punktu by nie przerzucać winy na dzieci – jestem wyznawcą tego samego zdania, że to w końcu my jesteśmy dorośli. W związku z tym oczekuję od dorosłych (ze mną na czele) więcej niż od dzieci – np. umiejętności panowania nad sobą (skąd potem zresztą dzieci mają wiedzieć, że się da panować nad sobą?)

    • Dokładnie tak. Z resztą układ emocjonalny kształtuje się do 25 roku życia. Maluszki nie są w stanie zapanować nad emocjami, bo zwyczajnie nie są na to gotowe. Układ emocjonalny szaleje i same nie wiedzą co się z nimi dzieje. Tym bardziej potrzebują nas, jako drogowskazu.

  • Mama Tosiaczka

    Zdarzają mi się sytuację, gdy mam gorszy dzień, a do tego mały coś narozrabia. Zdarza mi się wtedy podnieść głos. Ale szybko się reflektuję. Sadzam go na kolana (2latka) i na spokojnie mu tłumaczę dlaczego się zdenerwowałam i mówię przepraszam i mocno go tulę do siebie. Może nie do końca rozumie, ale myślę, że wtedy jest nam obojgu lżej.

  • Umiejętne przeprosiny, przyznanie się do błędów i ich naprawianie stanowi bardzo istotnym elementem budowania relacji. Rzeczywiście nie jest to proste, ale jakże ważne.