3 proste kroki, które pozwolą Ci w pełni cieszyć się macierzyństwem

Wprowadzenie do tego wpisu i zarazem jego pierwszą część znajdziecie tutaj => klik

Zachęcam Was do zapoznania się z tamtym tekstem ;-)

A teraz do rzeczy...

Większość z nas chce żyć świadomie i spędzać więcej aktywnego czasu będąc tu i teraz, a mniej w trybie automatycznej zadaniowości. Chcemy cieszyć się chwilami spędzanymi z dziećmi, a nie traktować niczym kolejne zadanie do odhaczenia. Brzmi słabo? To brutalne, ale bardzo prawdziwe.

Dobre wieści są takie, że nauka znalazła odpowiedź na potrzeby współczesnych MAM - klucz do włączenia trybu slow i cieszenia się czasem spędzonym ze swoim dzieckiem. Jest to coś, co każdy z nas w dowolnym momencie jest w stanie wykonać.

Uważność

Już wiem, co pomyślałaś, że to modny w dzisiejszych czasach trend.

Rzeczywiście, uważność cieszy się ogromną popularnością, jednak wynika ona z efektów potwierdzonych wynikami badań.

Na czym polega bycie uważnym? Nieco upraszczając, możemy przyjąć, że uważność, to po prostu bycie świadomym bieżącego momentu w uprzejmy i bezstronny sposób (więcej o tym, co to naprawdę znaczy, napiszę nieco niżej).

Kiedy udaje nam się zatrzymać i dostroić do tego, co jest, tu i teraz kiedy zwracamy uwagę na swoje myśli, emocje i odczucia cielesne, wtedy angażujemy ważny obszar mózgu zwany korą przedczołową.

Obszar ten odpowiada za regulację naszego zachowania i kontrolę emocji. Innymi słowy, ta część mózgu pozwala nam być spokojnymi, wrażliwymi i kochającymi mamami, którymi chcemy przecież być.

Kiedy natomiast działamy z automatu niczym kombajn wielofunkcyjny, nasza kora przedczołowa nie jest zaangażowana, więc bardziej prawdopodobne jest, że zareagujemy impulsywnie i nerwowo.

3 proste kroki ku uważności

Oto trzy szybkie i łatwe „uważnościowe sztuczki”, które nawet bardzo zajęta mama może regularnie praktykować w ciągu dnia.

Dodatkowa korzyść jest taka, że za każdym razem, gdy poświęcamy chwilę na skorzystanie z jednej z tych sztuczek, przyczyniamy się do powstawania nowych - pozytywnych nawyków.

Z biegiem czasu, wzmocnienie umysłu w ten sposób przekłada się na codzienność, spędzamy więcej pozytywnych chwil ze swoimi dziećmi.

1. Obserwuj siebie jak przyjaciel

Czy wiesz, że około 80 procent z naszych myśli jest negatywnych. Najczęściej pochodzą one z wcześniejszych doświadczeń, są podświadome i całkowicie niepomocne. Najlepszym sposobem na zatrzymanie ich wpływu na nasze funkcjonowanie jest obserwowanie siebie z odpowiedniej, zewnętrznej perspektywy. Pomocne jest mówienie do siebie, tak jakby się rozmawiało ze swoim najlepszym przyjacielem.

Na przykład: "Właśnie rzuciłam dzieciom coś na odczepne, byle tylko mieć jeszcze chwilę na efektywne działanie. Myślę, że to przez ten bałagan w salonie, podłoga przypomina plac zabaw, gdzie nie spojrzę, widzę zabawki, nie sposób zrobić kroku. Ten bałagan mnie stresuje i czuję się sfrustrowana. Mogę przecież poprosić dzieci, aby pomogły mi uporządkować salon, wtedy zyskamy czas na wspólną grę w pytania.”

W tym, krótkim przykładzie ważny jest moment zauważenia niepożądanego zachowania, znalezienia jego przyczyny, a następnie zaproponowanie alternatywy, która jest lepszym rozwiązaniem dla nas i dla dzieci.

uważność

2. Zapomnij o niedźwiedziach

Pamiętasz, że ludzki mózg jest zaprogramowany na przetrwanie? Oznacza to, że znacznie szybciej wyłapujemy z otoczenia negatywy niż pozytywy, jesteśmy wyczuleni na ewentualne zagrożenie. Dzięki tej skłonności nasz mózg powstrzymuje nas od beztroskiego napawania się pięknem kwiatów, w sytuacji, gdy goni nas niedźwiedź ;-).

Jednak nietrudno zauważyć, że epokę kamienia łupanego mamy za sobą i dziwnym trafem, za rogiem nie czeka na nas dziki zwierz. Dlatego, powinnyśmy starać się pohamować nasz instynkt samozachowawczy i przejąć kontrolę nad zachowaniem.

Jak tego dokonać?

Prostym sposobem jest przekierowanie naszej uwagi na przyjemne doświadczenia. W tym celu musimy starać się zauważać, a następnie szczegółowo opisać wspomniane przyjemności.

Czy Wasze serca nie przepełnia błogie ciepło na widok zgodnie bawiącego się rodzeństwa? Warto opisać to, co właśnie w tej chwili czujemy: "Czuję spokój, odprężenie, wzruszenie i wdzięczność".

3. Pomyśl o etykiecie

W trakcie pracowitego, rodzicielskiego dnia nie sposób nie doświadczyć nieprzyjemnych uczuć. To normalne, że chcemy ich uniknąć, i żeby sobie pomóc sięgamy po przekąski, tracimy czas skrolując tablicę na Facebooku, czy sięgamy po używki.

Odczuwanie emocji o ujemnym zabarwieniu może być i jest niewygodne, dlatego często tworzymy własne strategie zaradcze, które w tym momencie wydają się być skuteczne. Na dłuższą metę natomiast nie są ani korzystne, ani tym bardziej pomocne.

Co zatem powinniśmy zrobić?

Następnym razem, gdy poczujesz silne emocje, nazwij je i daj sobie chwilę na złapanie dystansu i wzięcie głębokiego oddechu. Użyj tylko słowa lub dwóch, aby opisać, jak się czujesz, zaczynając od zwrotu: „Czuję ..."

Badania pokazują, że prosta czynność oznaczania, nazwania silnej emocji i uznania jej wystąpienia, ułatwia i usprawnia uzyskanie spokoju. Zaprzeczenie pojawienia się emocji pokutuje negatywnymi skutkami przez resztę dnia. To, co wyparte i stłumione prędzej czy później, się ujawni.

Zwróć uwagę na to co mówisz

Ważne jest również to, w jaki sposób mówimy o emocjach. Istnieje różnica pomiędzy stwierdzeniem „czuję złość", a „jestem zły”. Użycie słowa „czuję” pomaga oddzielić emocje, których doświadczamy od naszej samooceny. Dużo łatwiej jest przezwyciężyć trudne emocje, oznaczając je jako uczucie, coś, co się pojawia i znika, niż traktować je, jako nieodłączną część osobowości (jestem zła), jako to, jacy jesteśmy.

Zanim przejdziecie do uważności

Musimy pamiętać jednak o tym, że uważność nie jest natychmiastowym sposobem na nasze bolączki.  Nie wystarczy raz na jakiś czas wykonać jedną z tych propozycji, by nagle w cudowny sposób poczuć radość z każdej chwili macierzyństwa. Tak samo, jak wszystko, co jest warte naszego zachodu, również uważne rodzicielstwo wymaga naszej intencji i zaangażowania w czerpanie satysfakcji i radości z macierzyństwa.

Warto jednak wprowadzić te małe i proste praktyki, by w znaczący sposób spowolnić naszą codzienną pogoń, byśmy mogli doceniać i zauważać, to co ważne z perspektywy rodzica.

Jon Kabat Zinn słusznie zauważył:

"Najlepszym sposobem na uchwycenie chwil jest zwrócenie uwagi. W ten sposób kultywujemy uważność. Uważność oznacza bycie przytomnym. To znaczy wiedzieć, co robisz."

Uważność daje nam kotwicę, dzięki której możemy zwolnić, zatrzymać się i zacumować, mimo szybko płynącego czasu i ogromnej fali obowiązków.

Jest to nieoceniona wartość, którą daje nam nauka. Dzięki niej w tak zestresowanym i dynamicznie zmieniającym się świecie możemy czerpać radość z bycia mamą, odczuwać spełnienie poprzez zauważanie i świadome uczestniczenie w naprawdę istotnych chwilach. A to wszystko zamiast poczucia winy i żalu.

A Ty masz jakieś sposoby, które pomagają Ci być bardziej świadomą mamą?

 

Być może zainteresują Was również:


szczęśliwa_mama

Mamo, dbaj o siebie!

Bycie mamą to niewątpliwie niezwykła przygoda i jednocześnie ogromne wyzwanie. Tych kilka pierwszych lat, jest niczym jazda na Roller Coaster, zbudowanym z różnorodnych odczuć i skrajnych emocji. Z jednej strony rozpiera nas miłość, radość, satysfakcja i duma, z drugiej natomiast pojawia się zmęczenie, frustracja i tęsknota za niezależnością. I gdy ta trudniejsza strona macierzyństwa zaczyna dominować, dużo ciężej jest pełnić tę najważniejszą, życiową rolę. Co zatem zrobić, by temu zapobiec, a jeśli nie zapobiec, to w jaki sposób wyciągnąć się z chwilowego dołka?

Kilka wskazówek znajdziecie w poniższym tekście.

Jeden etat to za mało

Każdy z nas wie, że macierzyństwo, to coś więcej niż praca na pełen etat. To wypełnianie obowiązków dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.
Która z nas, pomiędzy niekończącym się prasowaniem, zakupami, codziennym monitorowaniem planu zajęć, przygotowywaniem posiłków a gaszeniem rodzinnych pożarów, nie wyczekuje końca dnia, by bez wyrzutów sumienia „ukraść” trochę czasu dla siebie?

No właśnie ukraść... Jak to jest, że mimo iż jesteśmy głównym dowodzącym domowego sztabu kryzysowego, nadającym tempo i rytm, w jakim funkcjonują pozostali domownicy, dbającym o wszystkich razem i każdego z osobna, pamiętającym o najmniejszym szczególe, tak często zapominamy o sobie?

Mimo że nie startujemy w zawodach, polegających na odhaczeniu wszystkich punktów na długiej liście zadań, nie otrzymamy też nagrody za to, że wieczorem ostatkiem sił doczołgamy się do łóżka, stojącego w wypucowanej sypialni, która graniczy z lśniącym salonem i wymuskaną kuchnią – robimy wszystko, by sprostać wygórowanym wymaganiom.

Często każdą, poświęconą sobie chwilę traktujemy, jak ostateczność. Robimy coś dla siebie z poczuciem winy i wyrzutami sumienia, bo przecież w ten sposób zaniedbujemy malucha, tak jakby tata nie potrafił się nim odpowiednio zaopiekować.

Nic bardziej mylnego

Dbanie i troska o samą siebie, to nie przywilej, czy stan wyjątkowy, to nasz obowiązek

Tak... nie jesteśmy w stanie czegoś dać, jeżeli same tego nie posiadamy.

W naszej „domowej umowie o pracę” nie znajdziemy zapisu z wyznaczonymi dniami wolnymi, z urlopem wypoczynkowym czy chorobowym. Opis stanowiska „Mama” nie zawiera sprecyzowanego zakresu obowiązków, ograniczenia odpowiedzialności, czy wytyczonych granic. W związku z tym, na usta ciśnie się jedno: skoro nikt za nas tego nie zrobi, musimy to zrobić same, musimy nauczyć się dbać o siebie.

Matczyny paradoks

Troszcząc się o domowe ognisko, często - zbyt często, ofiarnie i bezinteresownie pracujemy ponad siły. Gdy dopada nas nieuniknione zmęczenie, stajemy się porywcze, osądzające, pretensjonalne, a nawet zazdrosne o to, że niektórzy mają więcej wolności w swoim stylu życia niż my. Słowem stajemy się takie, jakie być nie chcemy.

Odczuwamy zniechęcenie codziennymi, niekończącymi się obowiązkami. Zaczynamy kwestionować wartość tego, co i jak robimy oraz odczuwamy obniżenie samooceny. Paradoksalnie zapracowując się w imię rodzinnego dobra, osiągamy odwrotny skutek do oczekiwanego.

Dlatego też tak ważne jest otoczenie samej siebie troską, czułością i opieką.

Mamo – maskę włóż

Czy podczas podróży samolotem, bezpośrednio przed startem, słyszałyście instrukcję postępowania w sytuacji zagrożenia życia?  Jest w niej fragment poświęcony działaniom rodzica względem dziecka. Wytyczne mówią, że w pierwszej kolejności należy założyć maskę tlenową sobie, a następnie swojemu dziecku. Te wskazówki wydają się być sprzeczne z naszą naturą. Naszym pierwszym odruchem jest zadbanie o bezpieczeństwo dziecka, niezależnie od konsekwencji. Jeśli spojrzymy na to perspektywicznie, dostrzeżemy zasadność sugerowanego postępowania. Przecież, jeżeli nie zajmiemy się sobą, możemy nie być w stanie pomóc naszej pociesze.

Tę samą zasadę powinnyśmy wprowadzić w swoim domu. Najpierw musimy zadbać o siebie, aby właściwie dbać o innych. Dzięki temu zyskamy cierpliwość, spokój i dystans niezbędne, podczas codziennej troski o najbliższych.

Co zatem możesz dla siebie zrobić?

Zadbaj o swoje ciało

Regeneracja, odpoczynek, sen

Nasz organizm regeneruje się podczas snu, to z jednej strony oczywiste, a z drugiej tak trudne do spełnienia. Wiedząc jednak, jak ogromny wpływ ma sen na nasze funkcjonowanie, warto pozwolić sobie na odpoczynek, kosztem niewyprasowanej sterty rzeczy.

Pozytywny wpływ na nasze samopoczucie ma również aktywność fizyczna, dzięki której zapewniamy sobie dawkę hormonów szczęścia - endorfin, poprawiających nasz nastrój. Ćwiczenia podnoszą także ilość niektórych neurotransmiterów. Jednym z neuroprzekaźników reagujących na wysiłek jest serotonina, substancja odpowiedzialna za ogólne zadowolenie i dobre samopoczucie, a także apetyt i koncentrację.   

zmęczona_mama

Odpowiednie odżywianie

Czy zastanawiałyście się nas swoimi nawykami żywieniowymi? Spożywacie różnorodne i pełnowartościowe posiłki, czy raczej w locie dojadacie nieskończony obiad waszego malucha?

Do właściwego funkcjonowania potrzebujemy odpowiednio zbilansowanej diety, bogatej w określone minerały i witaminy. W sytuacji wzmożonego wysiłku i zmęczenia nasz organizm wymaga szczególnej dbałości. Prócz wartościowych posiłków, warto rozważyć uzupełnienie diety w składniki odżywcze zawarte w preparatach takich jak Doppelherz aktiv Mama.

Nie zapominajcie również o piciu odpowiedniej ilości wody, ma ona ogromny wpływ na nasze zdrowie. Skoro o zdrowiu mowa, to o nie również powinnyśmy zadbać.

Dbaj o zdrowie

W dzisiejszych czasach medycyna daje tak ogromne możliwości diagnostyki i profilaktyki zdrowotnej, a mimo to zdumiewające jest, jak wiele kobiet od lat nie poddała się badaniom piersi czy cytologii. Dbając o swoje zdrowie, jednocześnie dbamy o swoich bliskich. To najwspanialszy prezent, jaki możemy im dać – dając im siebie, wspólne chwile. Tylko w taki sposób możemy się o nich zatroszczyć.

Dbaj o wygląd

Schludny, zadbany wygląd, to nie jest kwestia egocentrycznej koncentracji na sobie czy powierzchowne podejście do życia. W tym przypadku powinniśmy rozpatrywać to w kontekście szacunku do samego siebie. Brak makijażu, rozczochrane włosy i wczorajszy dres, to schemat, w który często wpadamy, spędzając wiele czasu w domu. Badania potwierdzają istotny związek między zadbanym wyglądem, a samopoczuciem i motywacją do działania.  Dlatego, warto poświęcić kilka minut na ułożenie włosów, delikatny makijaż i założenie bluzki, w której poczujemy się lepiej.

Nie zapomnij o umyśle

Kiedy nasz najwierniejszy słuchacz nie przekracza metra wysokości a wszystko, z czym mamy do czynienia, to pieluchy, brudne naczynia, pranie i książeczki z różową świnką, możemy mieć poczucie, że się uwsteczniamy. Mimo ogromu obowiązków warto wygospodarować przestrzeń dla intelektualnego rozwoju. To nie muszą być rzeczy wymagające dużej ilości czasu i pracy. Wystarczy lektura ciekawej książki, gazety, czy realizacja kursu on-line, na który dotychczas nie starczało czasu. Wyjście do kina, teatru czy spotkanie z przyjaciółmi, to także aktywności, które pozytywnie wpływają  na nasz rozwój.

zadbaj_o_siebie

Posłuchaj siebie

Dla każdej z nas zadbanie o siebie znaczy zupełnie coś innego. Dla jednych to jest powrót do pracy zawodowej i umiejętność połączenia jej z opieką nad bliskimi. Inne potrzebują czasu dla samej siebie, bez myślenia o obowiązkach zawodowych i rodzinnych, bądź krótkiego wyjazdu dla naładowania pozytywną energią i zatęsknienia za swoją codziennością.

Dziecko potrzebuje mamy, która ma pomysły, chęci i siły na wspólne zabawy, która ma cierpliwość, by stale czytać tę samą książeczkę i ciekawie odpowiadać na uporczywe pytania. Mama uśmiechnięta, zadowolona ze swojego życia to wielki dar dla dziecka. Warto zawalczyć o satysfakcję ze swojego życia, o otwartość i empatię, o chęć i siłę, by uczestniczyć w przedszkolnych doświadczeniach lub przetrwać „niekończący się bunt maluszka”. Gdy jesteśmy pozytywnie nastawione, radosne, napełnione życiem – mamy czym się dzielić z naszymi pociechami. Jeśli odczuwamy głównie frustracje i tęsknoty, wtedy również je przekazujemy naszym bliskim.

Być może zainteresują Was również:

Jakie są Wasze sposoby na odprężenie? Udaje się Wam wygospodarować choć chwilę dla siebie?

Ściskam,

Karolina