fotel_do_salonu

Odpoczynek jest ważny! Poszukiwania komfortowego fotela do naszego salonu.

Odpoczynek jest ważny! Poszukiwania komfortowego fotela do naszego salonu.

Z czym kojarzy Wam się jesień? Dla mnie to długie wieczory, spędzone pod kocem, w wygodnym fotelu z książką i szklanką herbaty z cytryną…

Biorąc pod uwagę, że jesień za pasem, postanowiłam zmienić co nieco w swojej przestrzeni 😉

A tak na poważnie, to Ci z Was, którzy są ze mną również na Instagramie, wiedzą, że często odnoszę się do tego, jak ważna, w naszej rodzicielskiej drodze, jest troska o swój własny komfort, czas dla siebie i znalezienie sposobu na regenerację sił.

W odpowiedzi otrzymuję od Was pytania:

„No tak, to ważne, ale jak to zrobić, skoro doba nie jest z gumy, brakuje mi czasu na podstawowe obowiązki, a co dopiero na relaks?”

Odpoczynek jest ważny!

Regeneracja naszego organizmu jest szalenie ważna, choć jednocześnie tak bardzo niedoceniona. Wbrew temu, co sugerują nieuzasadnione przekonania, wmawiające nam, że dbałość o siebie, o swój komfort jest przejawem egoizmu, regeneracja sił jest czymś zupełnie odwrotnym.

Dzięki niej jesteśmy bardziej cierpliwe, wyrozumiałe, łatwiej przychodzi nam panowanie nad emocjami, a co za tym idzie, stajemy się lepszą wersją siebie i fajniejszą mamą, żoną, córką, przyjaciółką. Korzystamy na tym nie tylko my same, ale również nasi najbliżsi. Zatem gdzie tu miejsce dla egoizmu?

Jak tego dokonać?

Nie ma złotego środka. Każdy z nas ma inne potrzeby, upodobania, inne rzeczy sprawiają nam przyjemność, a i możliwości mamy różne. Dla jednych sposobem na odpoczynek będzie aktywność fizyczna, drudzy natomiast z przyjemnością zasiądą w fotelu z dobrą książką. Poza tym jedno drugiego nie wyklucza i możemy stosować różnorodne sposoby regeneracji sił.

Często piszecie, że pod koniec zabieganego dnia, nie myślicie o aktywności fizycznej (do której Was zachęcam), tylko marzycie o spokojnym relaksie w zaciszu własnego salonu.

I skoro już jesteśmy przy tej formie odpoczynku, to nie ma co się oszukiwać, dotyczy ona wielu z nas. Dlatego, w tym wpisie poświęcę więcej miejsca temu, na co warto zwrócić uwagę, wybierając towarzysza jesiennych wieczorów.

Na co warto zwrócić uwagę, wybierając fotel?

Styl i estetyka to kwestia indywidualna, jest jednak kilka uniwersalnych zasad i kryteriów, którymi na etapie zakupu warto się kierować.

Na komfort wypoczynku bez wątpienia ma wpływ ergonomia, a w tym materiał, z jakiego został wykonany fotel. Najlepiej wybierać meble mające wysokiej jakości wypełnienie oraz wmontowane sprężyny faliste. Dzięki nim fotel będzie bardziej sprężysty, a co za tym idzie, wygodniejszy w użytkowaniu.

fotel_scandi
Fotel i pufa SCANDI

Oczywiście, każdy lubi co innego, jedni z nas wolą miękkie powierzchnie, inni twarde oparcia. Wybierając fotel, dobrze jest przyjrzeć się temu, jaki komfort będzie miał nasz kręgosłup, czy podczas siedzenia będzie odciążony. Dla mnie kluczowym było wyprofilowanie w odcinku lędźwiowym, tak jak w fotelu TEDDY oraz zagłówek na tyle wysoki, bym mogła swobodnie oprzeć głowę, taką możliwość daje model CHICAGO.

teddy_fotel
Dodatkowa poduszka w modelu TEDDY odciąża odcinek lędźwiowy kręgosłupa

chicago_fotel
Dzięki wysokiemu oparciu fotela CHICAGO można swobodnie oprzeć głowę.

 

Wspomniałam wcześniej o siedzisku, tu również ważna jest jego wysokość i głębokość.

Ogólna zasada jest taka, że siedząc na fotelu, powinniśmy mieć możliwość dotykania podłogi całymi stopami, a kolana powinny być w ustawione pod kątem prostym (nie powinny wystawać powyżej poziomu ud ani zbyt nisko opadać). Byłoby to, rzecz jasna rozwiązanie idealne, wiadomo jednak, że w przypadku kilkuosobowej rodziny nie jesteśmy w stanie idealnie dopasować fotela do każdego domownika.

Gdy podczas wybierania odpowiedniego dla nas modelu fotela pojawiły się wątpliwości i pytania, nieocenionym wsparciem okazali się pracownicy Salonu Agata, w którym dokonywaliśmy zakupu. To oni udzielali odpowiedzi oraz pomagali doprecyzować nasze oczekiwania, za to właśnie cenię stacjonarne zakupy.

Zanim jednak wybrałam się do sklepu stacjonarnego, zapoznałam się z ofertą online. Dzięki temu zaoszczędziłam sporo czasu, wiedziałam, którymi fotelami jestem zainteresowana i które chcę zobaczyć. Możliwość dokonania zakupu online, z dostawą do domu, na terenie całej Polski, to świetne rozwiązanie dla tych z Was, którzy nie mają w pobliżu stacjonarnego sklepu.

salony_agata
Nie spodziewałam się tak dużego wyboru tkanin.

To na co jeszcze zwracałam uwagę podczas dokonywania wyboru, była tkanina, z jakiej wykonany jest fotel. Świetną opcją jest możliwość wybrania materiału obicia, na taki, który poradzi sobie z wyzwaniami czekającymi w naszych domach np. niewywołujący alergii u żadnego z domowników, łatwo spieralny, odporny na brudzenie czy pasujący kolorystycznie do naszego wnętrza. Wybór jest tak ogromny, że można się pogubić 😉

Nasz wybór

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe kryteria, plus oczywiście walory estetyczne, nasz wybór padł na fotel wypoczynkowy EREN kolorze granatowym.

fotel_eren
A to nasz wybór fotel EREN.

fotel-navyChciałam do naszej szarej sofy dostawić bardziej wyrazistego towarzysza i nadać wnętrzu charakter. Przyznam, że cieszy mnie obecny trend, który daje pełną dowolność w łączeniu kolorów, wzorów i struktur tkanin, z których wykonane są poszczególne meble. Wystarczy, że znajdziemy dla nich wspólny mianownik, a wszystko skomponuje się w ciekawą całość. U nas tym mianownikiem będą granatowe i pudrowe poduszki, które ozdobią szarą sofę.

wystrój_salonu
rsz_wnętrza
rsz_wystrój_salonu
rsz_niebieski_fotel

Nie byłabym sobą, gdybym raz na jakiś czas nie przeprowadziła w domu jakiejś małej rewolucji. Dzięki nowemu fotelowi jesienna zmiana odbyła się niewielkim nakładem prac (co cieszy mojego męża), a jednocześnie przyniosła oczekiwany efekt (co natomiast mnie napawa ogromną satysfakcją). Teraz już nie mogę doczekać długich wieczorów…

A Wy planujecie w najbliższym czasie jakieś zmiany?


jak_prowadzić_dom

Wielozadaniowa mama - czyli o tym, jak pogodzić pełnienie wielu ról

 „Od współczesnych kobiet oczekuje się, żeby wychowywały dzieci i prowadziły domy, jakby nie pracowały zawodowo oraz aby pracowały, jakby nie miały dzieci i obowiązków domowych.”

Te słowa bardzo realnie oddają dzisiejszy stosunek do roli kobiety, matki, żony…

Mam wrażenie, że za mało się mówi i zbyt rzadko podkreśla zmiany, jakie zaszły na przestrzeni lat, w pełnionych przez nas rolach społecznych.

Obecnie zajmujemy się nie tylko wychowywaniem dzieci i opieką nad domem, ale również wypełniamy wiele innych, odpowiedzialnych obowiązków również na polu zawodowym.

Połączenie wszystkich tych elementów i umiejętne godzenie ich ze sobą stanowi prawdziwe wyzwanie. Opieka nad dzieckiem, sprzątanie domu, gotowanie, zakupy, praca zawodowa, lista obowiązków, które mamy do wykonania piętrzy się w nieskończoność.

Niestety, choćbyśmy nie wiem, jak się starały, to doba nie jest z gumy i nie da się jej wydłużyć.

Jak jeszcze znaleźć miejsce na przyjemności, realizację swoich potrzeb, zainteresowań, pasji w tym całym galimatiasie? Gdzie czas na uważność, pielęgnowanie relacji, rodzinne przyjemności i zabawę z dziećmi?

Jest przecież tyle ważnych rzeczy, które każda z nas chciałaby, a przede wszystkim powinna zrobić – dla siebie i dla jakości relacji z najbliższymi.

Zmiana podejścia

Jestem pewna, że to, co napisałam powyżej, dotyczy większości z nas. Świadomość naszego otoczenia sama się nie zmieni, a dodatkowo, skoro z naszej strony nie ma żadnej inicjatywy ku zmianie, to, po co szkodzić samemu sobie i zmieniać coś, co jest wygodne?

A przecież nie jest tak, że musimy ślepo zgadzać się i przytakiwać wszystkim społecznie narzuconym zadaniom. Oczywiście, a raczej niestety, one same się nie zrobią i skoro nikt nas nie wyręczy w ich realizacji, to nasza w tym głowa, by swoją codzienność odpowiednio zorganizować i dostosować, również do naszych potrzeb.

Tak! Dobrze usłyszałaś (przeczytałaś), właśnie powiedziałam, że Ty też jesteś ważna, musisz brać pod uwagę swoje potrzeby i zrobić wszystko, by znaleźć czas dla siebie.

Nie jest to takie łatwe, jak się wydaje, bo prócz logistyki i organizacji, trzeba sporo popracować również nad własnymi przekonaniami i podejściem do samej siebie. Nad tym, że miarą jakości i wartości naszej kobiecości, macierzyństwa i nas samych, nie jest ilość wyprasowanych koszul, sparowanych skarpetek i umytych okien.

Poniżej, przygotowałam kilka wskazówek, dzięki którym, możesz zaoszczędzić sporo czasu w ciągu dnia.

Za chwilę się przekonasz, że niektóre obowiązki mogą zrobić się same (o dziwo), kilka innych rzeczy z powodzeniem możesz robić równocześnie, a są też takie, które mogą przecież wykonać pozostali domownicy.

Zatem do rzeczy…

Multitasking

Ostatnio coraz więcej mówi się o wielozadaniowości. Osobiście jestem bardzo ostrożna w stosowaniu takiej formy działania w pracy. Irytuje mnie kult efektywności i hipermotywacji –

„mogę wszystko”, „zrobię więcej”, „zaoram się na całego”.

Szczerze mówiąc, dla własnego zdrowia, większej motywacji i efektywności, powinniśmy nauczyć się odpoczywać, a nie zastanawiać się, jak wycisnąć z siebie więcej.

Wracając jednak do wielozadaniowości w domu, to chciałam Wam ją polecić w kontekście wykonywania rutynowych czynności. U mnie się świetnie sprawdza i podejrzewam, że Wy również często stosujecie to rozwiązanie, nie będąc świadomymi, że to właśnie wielozadaniowość ;-).

czas dla siebie

A więc, wystarczy, że zaopatrzycie się w zestaw słuchawkowy i podczas prac domowych, z powodzeniem możecie przesłuchać audiobooka, odtworzyć interesujący webinar, nadrobić instastories odnovy 😉 czy porozmawiać z kimś przez telefon. Audiobooki to świetny sposób na przeczytanie nawet 2-3 książek w miesiącu, słuchając ich tylko podczas wykonywania rutynowych obowiązków.

Korzystaj z nowych technologii

W wielozadaniowości nieocenionym wsparciem są inteligentne rozwiązania i innowacyjne urządzenia, które ułatwiają utrzymanie codziennej czystości, a ich obsługa niemal nie wymaga naszego zaangażowania. Tym sposobem, w jednym czasie realizowanych jest kilka zadań – a że dzieją się one prawie bez naszego udziału, to już inna sprawa. Miała być wielozadaniowość, no to jest 😉

Stosowanie nowych technologii spotyka się z pewnego rodzaju oporem, a nawet krytyką, która szczególnie widoczna jest w mniejszych społecznościach. Często obawiamy się tego, co pomyślą o nas inne gospodynie domowe, nasze mamy, babcie czy sąsiadki, które wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań postrzegają, jako „widzimisie”, fanaberię, a nawet brak zaradności.

„Na co Ci ta elektroniczna niania, tak jakbyś nie mogła przejść się do pokoju dziecka i zerknąć, czy śpi, za moich czasów…”

Albo

„To już zwykła suszarka i żelazko nie wystarczą? Ja to nie dość, że prałam we frani albo ręcznie, to musiałam wygotować pieluchy, a potem wszystko poprasować…A teraz…pufff”

Pisząc to, uśmiecham się pod nosem, gdyż paradoksalnie, to właśnie otwartość na nowe rozwiązania, jest przejawem przedsiębiorczości i zaradności.

Jednak nie ma się co dziwić, takiemu podejściu, gdyż wynika ono z braku wiedzy, a jak wiadomo to, czego nie znamy, budzi nasz opór i obawy. Kiedyś zmywarka czy robot kuchenny był powodem do dyskusji, dziś stanowią podstawowe wyposażenie, każdego domu.

Dlaczego więc nie wprowadzić większej ilości rozwiązań, które w podobnym stopniu odciążą nas w realizacji codziennych zadań i pozwolą nam nie tylko zaoszczędzić czas i pieniądze, ale również zadbać o środowisko?

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się suszarki do ubrań z opcją prasowania, czy też stacje parowe, kładące na kolana zwykłe żelazka. Moim ostatnim odkryciem jest robot do mycia okien, który rewelacyjnie, a przede wszystkim sam radzi sobie ze śladami dziecięcych paluszków, pozostawionymi na szklanej balustradzie.

sposób na pomazane szyby

Czy Wy też dostrzegacie taką regułę, że dzieci odczuwają ogromną potrzebę skorzystania z poręczy, przeglądania się w lustrze czy wyglądania przez okno, zaraz po tym, jak je wypucujecie? J… U nas tak jest niemal za każdym razem. No chyba, że dotychczas byłam na tym tle szczególnie wyczulona? W każdym razie, od kiedy ktoś mnie wyręcza, już się tym nie przejmuję 😉

I właśnie o luz, spokój, większą ilość czasu i możliwość wyboru, co chcemy, z tym czasem zrobić, chodzi. Nowoczesne rozwiązania dają nam wybór. Odciążając nas sprawiają, że codzienny sprint pomiędzy obowiązkami, staje się truchtem, a czasem nawet przyjemnym, rodzinnym spacerem.

Dzięki nim zyskujemy czas na inne zajęcia (jak przygotowanie posiłku) czy przyjemności (kawa bądź gra w planszówkę z dziećmi a może jedno i drugie?).

Dlatego, na tym nie kończę wprowadzania automatycznych pomocników. Właśnie rozpoczęłam poszukiwania odkurzacza z funkcją mycia podłogi, oczami wyobraźni już widzę ten błysk ;D

Wprowadzenie dobrych nawyków

Ogromnym ułatwieniem w codziennym funkcjonowaniu, utrzymaniu porządku, a przede wszystkim oszczędnością czasu jest wprowadzenie dobrych nawyków. Oto kilka propozycji:

  • Regularne wyrzucanie niepotrzebnych i bezużytecznych rzeczy
  • Wyznaczenie miejsca dla każdego przedmiotu
  • Odkładanie rzeczy na miejsce
  • Podział obowiązków
  • Ścielenie łóżka
  • Uporządkowanie kuchennego blatu od razu po przygotowaniu jedzenia
  • Bieżące chowanie naczyń do zmywarki
  • Przetarcie umywalki po porannej toalecie
  • Wycieranie płynnych plam i zabrudzeń od razu po ich zrobieniu

Wymagaj, ale bądź też wyrozumiała i elastyczna

Ważną zasadą, która bardzo ułatwia mi codzienne funkcjonowanie, jest myśl, że to

„Dom jest dla domowników, a nie my dla domu.”

Dlatego mimo zamiłowania do ładu i porządku, staram się określać różne priorytety poszczególnym działaniom.

Dom to miejsce, w którym każdy powinien czuć się dobrze i swobodnie. Nie ma zatem sensu za wszelką cenę narzucać sobie i pozostałym domownikom rygorystycznych zasad sprzyjających czystości.

Są dni, kiedy wrzucamy porządkowy rytm i wszyscy z zakasanymi rękawami doprowadzamy nasze domostwo do stanu używalności. Zdarzają się też takie, kiedy mimo nieporządku olewamy sprzątanie i decydujemy się na wspólny wyjazd, w końcu robota i tak nie ucieknie 😉

W naszym domu staramy się wprowadzić zasadę, że każdy z nas ma jakieś obowiązki, gdzie wzajemnie sobie pomagamy i jesteśmy odpowiedzialni za to, jak nam się mieszka w tych naszych czterech kątach. Tym sposobem 6-latek (prowadząc pod nosem monolog) układa zabawki w swoim pokoju, a 3-latek (z delikatnością słonia) pomaga przy wyjmowaniu naczyń ze zmywarki.

Angażując wszystkich domowników w obowiązki domowe, nie tylko odciążamy siebie, ale uczymy dzieci samodzielności i odpowiedzialności za porządek w miejscu, które jest naszym wspólnym domem.

Nie myślcie jednak, że to wszystko przebiega w klimacie idealnej sielanki, co to, to nie. Zdarzają się dni, kiedy dzieci, delikatnie mówiąc, nie chcą współpracować, a my zwyczajnie nie mamy siły lub ochoty… tak też bywa. Wtedy, przychodzą nam z pomocą, wspomniane wcześniej urządzenia, choć częściowo ogarniają nieład, a my mamy czas na dojście do porozumienia.

Przedświąteczne porządki

Przed nami wyjątkowe chwile, jednak zanim będziemy się nimi cieszyć, czekają nas przygotowania. Zanim rzucicie się w wir przedświątecznych prac, spróbujcie złapać głęboki oddech i spojrzeć na święta przez pryzmat wspólnie spędzonego czasu, rzeczywistej radości i spokoju, których nie da nam idealnie nakryty stół, wysprzątany dom, wyprasowana koszula czy stos prezentów pod choinką.

Będąc w ciągłym biegu, nie zdążymy poczuć świątecznego nastroju, zwolnić. W konsekwencji naładowane emocjami, sfrustrowane i zmęczone, siądziemy przy wigilijnym stole niczym tykająca bombka.

robot_do_mycia_okien

To normalne, że marzymy o idealnych świętach i nie twierdzę, że nie mają takie być. Niech one będą idealne dla Ciebie i Twojej rodziny, zgodnie z Waszymi potrzebami i możliwościami, a nie z tym, co ktoś sztucznie wykreował w mediach społecznościowych czy telewizji. To najlepszy prezent, jaki możemy dać sobie i naszym najbliższym.

Polub ułatwianie sobie życia

Nie musisz być perfekcyjną panią domu, by tworzyć przytulną przestrzeń wypełnioną pozytywnymi emocjami, ciepłem i miłością. Wręcz przeciwnie! Im mocniej się tym wszystkim przejmujesz, tym bardziej jesteś sfrustrowana i zmęczona, a to wpływa niekorzystnie na domową atmosferę. Nie o to przecież chodzi.

Ułatwiaj sobie życie. Staraj się na bieżąco wyrzucać niepotrzebne rzeczy, tak by Twoja przestrzeń nie była przepełniona bibelotami. Podziel się odpowiedzialnością za to, jak wygląda Wasz dom, deleguj obowiązki domowe na pozostałych członków rodziny, niech każdy ma coś, czym się zajmuje. Jeśli czujesz, że sprzątanie jest dla ciebie stratą czasu, poszukaj kogoś, kto zajmie się tym za Ciebie, za Was. To Ty podejmujesz decyzję, czy ta osoba przyjdzie raz w miesiącu, by gruntownie posprzątać mieszkanie, a może raz w tygodniu, by systematycznie utrzymywać czystość w Waszym domu – wybór należy do Ciebie.

Jeśli natomiast sama dbasz o Waszą przestrzeń, nie obawiaj się sięgnąć po nowoczesne rozwiązania i urządzenia, które ułatwiają codzienność i pozwalają zaoszczędzić to, co jest na wagę złota – czas!

Jakie są Wasze sposoby na ogarnięcie domowej rzeczywistości? Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielicie się nimi w komentarzu poniżej tekstu.

Ściskam,K


pokój_w_stylu_montessori

Otoczenie ma znaczenie! - czyli 5 zasad przestrzeni przyjaznej rodzinie

Zapraszam Was do lektury wpisu, który powstał w ramach cyklu „Ekspert radzi“.

O znaczeniu odpowiednio przygotowanej przestrzeni dla rozwoju dziecka, opowie nam Magdalena Bartnicka. Magda z myślą o rodzicach, którzy starannie dobierają narzędzia poznawcze dla swoich pociech, stworzyła Pracownie MobiLove, więcej o tym, wyjątkowym miejscu przeczytacie tutaj.

Tymczasem poznajmy 5 zasad przestrzeni przyjaznej rodzinie

Czy zastanawiałaś się czasem, dlaczego w niektórych pomieszczeniach lubisz przebywać, podczas gdy inne wywołują w Tobie negatywne emocje? Każda z nas ma swoje poczucie estetyki i niektóre przestrzenie podobają nam się, a inne niekoniecznie. Ale oprócz naszych estetycznych preferencji jest jeszcze sporo czynników, które wpływają na to, jak odbieramy swoje otoczenie.

Przestrzeń, w jakiej żyjemy, powinna być nam bliska, przyjazna, budzić pozytywne emocje oraz umożliwiać relaks. Powinna być komfortowa.

Metoda Montessori wiele miejsca poświęca organizacji otoczenia. Odpowiednio przygotowana przestrzeń ma za zadanie zachęcać do działania, aktywizować nasze wewnętrzne talenty i uczyć samodzielności. Takie stymulujące otoczenie ma wyjątkowo dobry wpływ od samego początku, dlatego ważne jest, żebyśmy prawidłowo zorganizowali przestrzeń dla swoich dzieci. Sugestie, które dziś Ci zaprezentuję, odnoszą się jednak nie tylko do pokoju dziecięcego. Idealnie sprawdzą się w każdym pokoju i w każdym domu.

Poznaj 5 wskazówek, jak stworzyć dom przyjazny całej rodzinie.

UŻYTECZNOŚĆ

Przestrzeń przyjazna rodzinie powinna być użyteczna, to znaczy zachęcać i ułatwiać działania w domu. Ergonomia to nauka o „użyteczności” przestrzeni i przedmiotów. Ergonomiczne pomieszczenie to takie, z którego każdy może korzystać bez pomocy innych. Przedmioty powinny ułatwiać codzienne funkcjonowanie dzięki swojej prostocie i dawać nam więcej czasu na odpoczynek.

A teraz ćwiczenie dla tych, którzy mają w domu małe dzieci:

Kucnij w kuchni i sprawdź, co możesz sama w takiej kuchni zrobić. Czy możesz nalać sobie wody? To samo zrób w przedpokoju. Czy możesz sama sięgnąć po kurtkę? I ponownie w łazience. Czy z wysokości podłogi sięgniesz po mydło i umyjesz ręce? Jeśli nie możesz tego zrobić, to znaczy, że Wasza przestrzeń nie jest przystosowana do Twojego malucha. Spróbuj to zmienić i dać mu większą swobodę działania. Dzięki temu nauczysz dziecko samodzielności i wszyscy będziecie mieli większą radość z przebywania w Waszym domu.

pokój_montessori

Jak to zrobić? Zerknij na kilka poniższych wskazówek

Przedpokój

  • Haczyk z ubraniami na wysokości dziecka.
  • Krzesełko do samodzielnego zakładania butów.
  • Lustro, żeby maluch mógł się przejrzeć przed wyjściem z domu – większość z nas tak robi, prawda?
  • Pudełko z pastą (może być wosk) i szczotką do butów – dzieci naprawdę lubią takie aktywności!

Łazienka

  • Mała półeczka z miseczką do mycia rąk.
  • Dzbanek z wodą, którą maluch użyje do mycia.
  • Mydełko, pasta i szczotka na półeczce.
  • Ręcznik wiszący na wysokości dziecka.

Kuchnia

  • Na niskiej półce możesz umieścić dystrybutor z wodą (obecnie bardzo popularne są takie szklane dystrybutory z kranikiem). Na początku może być sporo rozlewania, ale po jakimś czasie maluch znudzi się wylewaniem wody, za to nabędzie bardzo ważnego nawyku – picia wody! To działa!
  • Obok dystrybutora postaw szklankę, niech będzie szklana. Wytłumacz, że szkło jest delikatne i łatwo się tłucze. W ten sposób okażesz dziecku zaufanie i uwrażliwisz go na to, że szklanka może się potłuc. Ja na początku dawałam swojej córce plastikowe kubki, ale ona je po prostu rozrzucała po podłodze. Gdy dostała szklany kubek, zaczęła traktować go z należytą ostrożnością 🙂

Salon

  • Ustaw niski stolik, żeby dzieci mogły przebywać w salonie z resztą domowników.
  • W gazetniku możesz umieścić kilka książeczek.

PORZĄDEK

O tym, że jest ważny, nie trzeba nikogo przekonywać 🙂

Niełatwo jest utrzymać porządek w domu, szczególnie gdy dookoła pełno jest różnorodnych rzeczy (i dzieci). Niemniej, jeśli będziesz się kierować zasadą „każdy przedmiot ma swoje miejsce”, utrzymanie porządku będzie znacznie prostsze. Ucząc dzieci tej zasady, ograniczysz zagracenie (bo w uporządkowanej przestrzeni jest miejsce na ograniczoną ilość przedmiotów) Waszego domu.

W metodzie Montessori oprócz konkretnego miejsca, jakie zajmują przedmioty, używamy koszy i pojemników (z naturalnych materiałów). Służą one do sortowania przedmiotów zgodnie z ich przeznaczeniem albo cechami. Dobrym przykładem są tu kosze na klocki albo gazetniki.

przechowywanie_w_pokoju_dzieckaDodatkowo warto zachęcać dziecko do sprzątania. Wystarczy, że zmiotka i szmatka do wycierania kurzu będą w jego zasięgu. Zaproś je do wspólnego sprzątania. Dla malucha porządki mogą być niezłą frajdą.

Pamiętaj, że dziecko kopiuje Twoje zachowania. Jeśli sama nie sprzątasz, ono też tego nie będzie robić.

Utrzymanie porządku daje podwójne zadowolenie – radość z tego, że rzeczy są na swoich miejscach oraz spokój wewnętrzny. Porządek w otoczeniu to porządek w głowie 😉

PIĘKNO

 

“W otoczeniu istnieją niewyczerpane źródła przyjemnych doznać estetycznych” pisała Maria Montessori.

Każdy ma własne poczucie estetyki, z tym nie będziemy się spierać. Warto jednak podkreślać piękno przestrzeni zgodnie z naszym gustem. Jak możesz to zrobić?

  • Wieszaj obrazy na ścianach – nie musi być ich dużo, możesz je nawet cyklicznie zmieniać (pamiętaj, by niektóre obrazy wisiały na wysokości oczu dziecka).
  • Ustaw kilka fotografii – szczególnie małe dzieci lubią patrzeć na twarze bliskich osób.
  • Pamiętaj o żywych kwiatach w wazonie i w doniczkach.
  • Dekoruj dom zgodnie z porami roku i świętami – dzieciaki to kochają.
  • Dekoruj okna – żeby przyjemnie się przez nie patrzyło.

EKOLOGIA

Na szczęście dbanie o środowisko staje się modą. Coraz częściej używajmy naturalnych surowców. Świadomie wybieramy drewno i metal zamiast plastiku. Naturalne tkaniny i żywe kwiaty są elementem dekoracyjnym w naszych pomieszczeniach.

Otaczanie się naturą ma wspaniały wpływ na nasze samopoczucie i koi nasze zmysły. Czasami wystarczy wyobrazić sobie ciepło drewnianej podłogi czy gładkość ceramicznych miseczek, by lepiej się poczuć.

JAKOŚĆ nie BYLEJAKOŚĆ

Żyjemy w społeczeństwie przesytu, paradoksalnie może być to spowodowane tym, że pamiętamy czasy niedoboru. Póki, co nasza rzeczywistość wygląda inaczej, dlatego przygotujmy nasze dzieci to realiów, w których dorastają i będą żyć. Nauczmy, że nie trzeba mieć wszystkiego, żeby być szczęśliwym. Przyjazna przestrzeń to taka, o którą warto i chce się dbać. Dobrze czasem kupić sprzęt droższy, ale trwalszy, wykonany etycznie i z dobrych materiałów. Takie przedmioty darzymy większym szacunkiem, używamy ich z większą starannością, dzięki czemu przestrzeń, którą się otaczamy, nabiera wartości. Dlatego zastanówmy się dwa razy, zanim kupimy kolejną, niekoniecznie potrzebną rzecz.

Tych 5 prostych zasad, pozwoli Wam “oswoić” waszą przestrzeń, poczuć, że to Wasze miejsce, że jesteście “u siebie”. W tak przygotowanym otoczeniu z łatwością zorganizujesz Wasz “rodzinny rytm życia”, w którym jest miejsce na wspólne spędzanie czasu, na pracę i odpoczynek. Komfort bycia “u siebie” to jeden z głównych czynników niezbędnych do kreatywnego myślenia. Niech przedświąteczny czas będzie dobrym impulsem do “udomowienia” Twojej przestrzeni.

Powodzenia!
Magda

Dajcie znać, jak Wy urządzacie Wasze, domowe przestrzenie. Jesteśmy ciekawe Waszych pomysłów 😉