Zamykasz za sobą drzwi, pośpiesznie wycierasz spływające po policzkach łzy. Bezwiednie bierzesz głęboki wdech i z trudnością wypuszczasz powietrze. W klatce piersiowej czujesz ucisk, ciężar niczym kamień, który utrudnia swobodne oddychanie.

W głowie ciągle wybrzmiewa popołudniowe starcie z Twoim dzieckiem. Przeciągająca się „walka o władzę”, mimo wielu prób nawiązania kontaktu i uspokojenia brzdąca skończyła się niepowodzeniem. Nic nie zadziałało – ani empatia, ani przytulanie… Wszystkie sposoby o kant d…

W takich sytuacjach zaczynamy się zastanawiać: 

„Gdzie popełniam błąd? Co poszło nie tak? Czego mi brakuje? Dlaczego rodzicielstwo jest tak trudne?

 

Jesteś przemęczona i zrezygnowana

Dotychczasowe strategie nie poskutkowały, dlatego w pośpiechu i z ogromną nadzieją przeszukujemy internet w poszukiwaniu rozwiązania naszej bolączki. Oczywiste jest to, że w sieci, w której roi się od artykułów, książek, webinarów, zawierających rodzicielskie wskazówki znajdziemy jakąś ciekawą, jeszcze przez nas niestosowaną perełkę.

Poczucie bezsilności, zmęczenie i brak siły, to wszystko sprawia, że zaczynamy myśleć negatywne na swój temat, zwracamy się przeciwko sobie, obwiniamy się i zakładamy, że to my nie radzimy sobie z rodzicielstwem, że robimy coś w niewłaściwy sposób…

Nie znam osoby, która choć raz nie pomyślałaby w ten sposób. I o tyle, o ile nie ma nic złego w spostrzeżeniu, że nie ma ludzi idealnych i każdy ma prawo do popełniania błędów. To warunkowanie poczucia własnej wartości od zachowania swojego dziecka jest słabe, niefajne, niewłaściwe a przede wszystkim niezdrowe dla naszego komfortu psychicznego 😉

Dlatego, zanim przekreślisz swoje rodzicielskie kompetencje grubą, czerwoną krechą, weź głęboki oddech i posłuchaj, a raczej przeczytaj poniższy fragment.

rodzicielstwo_bliskosci

Nie postępujesz niewłaściwie

Skąd ta pewność w nagłówku? Drogą dedukcji, wywnioskowałam, że skoro wpadłaś na mojego bloga i doczytałaś ten tekst do tego miejsca, to prawdopodobnie prowadzisz wewnętrzne rozważania nad kierunkiem swojego rodzicielstwa i bierzesz pod uwagę pozytywną stronę mocy ;-).  Wychowanie dziecka w systemie pozytywnych doświadczeń i budowania trwałych relacji wymaga od rodzica ogromnej świadomości. Pozytywne wychowywanie, bo o nim mowa, nie jest prostą drogą, to podróż, której celem jest silna relacja, wartościowe interakcje, wzajemny szacunek i zaspokojenie potrzeb, z jednoczesnym ustanawianiem i przestrzeganiem granic. Ono nie jest proste i szybkie, wymaga od nas pracy oraz zaangażowania, a efekty przychodzą z czasem.

I oczywiście są systemy wychowawcze, jak na przykład „kary i groźby”, które wydają się działać lepiej, ponieważ przynoszą natychmiastowe rezultaty. Jednak warto pamiętać o tym, że efekt nie jest wynikiem trwałej i świadomej zmiany zachowania, ale strachu, przez który dziecko przestaje robić to, za co go skarciliśmy (o tym, dlaczego kara jest nieskuteczna, pisałam tutaj).

Rodzicielstwo

Wychowywanie to niewidzialny i nienamacalny przekaz, który dokonuje się każdego dnia, w chwilach, o których nawet nie pamiętamy, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Dla naszych dzieci są to również niedostrzegalne sygnały, ale ich mózg i neurony lustrzane rejestrują wszystko, bez udziału świadomości. Jest to obraz zachowań, postaw, przekonań, rzeczywistych uczuć i strategii zaspokajania potrzeb najbliższych im osób, a nie deklaracji, pouczeń, perswazji i dobrych chęci.

Mimo pełnej świadomości tego, co napisałam powyżej i ogromu starań wkładanych we wdrożenie tych założeń, zdarzają się takie dni, że masz wrażenie, że w Twoim przypadku to totalnie nie działa, że u Was się to nie sprawdza, że to nie dla Was.

Pamiętaj o tym

Zanim się poddasz i rzucisz rękawice, przypomnij sobie poniższe:

Twoje dziecko wciąż się uczy

Być może łapiesz się na założeniu, że już tyle razy coś omawiałaś, tłumaczyłaś, że na tym etapie – twoje dziecko „powinno już o tym wiedzieć”. Niestety, nauka nowych umiejętności wymaga czasu i wytrwałości. Dzięki temu, że za każdym razem wspierasz i pomagasz swojej pociesze pracować nad rozwiązaniem, ma możliwość ćwiczyć i doskonalić nowe zdolności. Oznacza to jednocześnie, że dzięki powtarzaniu, z czasem Twój brzdąc będzie mógł robić te rzeczy z mniejszą pomocą, a nawet samodzielnie. Kluczowy jednak wydaje się tu być czas, który warto dać dziecku i sobie.

Twoje dziecko jest niedoskonałe

Twoje dziecko, tak samo, jak Ty ma również prawo do słabszych dni. Dlatego, czasami będzie w stanie z łatwością poradzić sobie z rozczarowaniem, a innym razem ta sama sytuacja będzie dla niego końcem świata. Nawet jeśli dzień wcześniej opanowało pewną umiejętność do perfekcji, następnego dnia może nie wpaść na odpowiednie rozwiązanie tej samej zagadki. To te dni, kiedy maluch może potrzebować więcej uwagi, cierpliwości i troski, by złapać równowagę i wrócić do lepszej formy.

Twoje dziecko potrzebuje więcej wsparcia

Słuchaj swojej intuicji. Jeśli masz poczucie, że coś jest nie tak, czegoś brakuje, prawdopodobnie masz rację. Dzieci (podobnie jak dorośli) czują się dobrze, pokonując wyzwania, jeśli mają odpowiednie umiejętności, zasoby, samopoczucie. Niektóre z nich potrzebują trochę więcej pomocy w radzeniu sobie w trudnych sytuacjach. Warto pamiętać, że każde dziecko rozwija się w swoim, indywidualnym tempie i na wszystko przyjdzie odpowiedni moment. Jeśli jednak masz obawy, coś Cię niepokoi zawsze warto skorzystać z pomocy i wsparcia specjalisty.

Dlatego, zamiast szukać online magicznych wskazówek, które być może, gdzieś, kiedyś przeoczyłeś, weź głęboki oddech i zastanów się raz jeszcze:

Czego teraz może potrzebować Twój maluch?

Może kolejnej szansy na przećwiczenie nowej umiejętności? Może małej wskazówki bądź pokrzepiającego dopingu? A może odpoczynek będzie najlepszym rozwiązaniem po dużej ilości wrażeń?

Nie możesz również zapomnieć o sobie…

Czego potrzebujesz w tej chwili?

Przyjaciela, który po prostu wysłucha, nie musi nawet rozumieć 😉 często wystarczy, że jest?  Może kubka gorącej kawy lub herbaty? Uścisku? Dobrego słowa? Motywacyjnego kopniaka?

odpoczynek_dla_mamy

Rodzicem być

Bycie rodzicem to trudna i wymagająca rola. Warto odstąpić od pogoni za mitem „idealnego rodzicielstwa”, bo takie po prostu nie istnieje. Najistotniejsze natomiast w tym wszystkim wydaje się to, byśmy byli dla siebie i dla naszych dzieci wyrozumiali, troskliwi, uważni na uczucia i potrzeby. Bycie rodzicem to nieustanna nauka, przełamywanie swoich barier i schematów oraz pokonywanie obaw i lęków. I pomyśleć, że początkiem tego wszystkiego jest miłość, to ona daje na siłę i motywację do osiągania niemożliwego. Bezpieczna więź, dostrojona komunikacja, empatia – to fundamenty, które pozwalają przetrwać niejeden konflikt i zapewniają dziecku optymalne warunki rozwoju.

Sam fakt, że szukasz rozwiązań, starasz się zmieniać i pracujesz nad jakością Waszej relacji sprawia, że jesteś cudownym rodzicem.

Ściskam,
K

Serdecznie polecam Wam również książki, które wspomogą Was w rodzicielskiej drodze:

Być może zainteresują Was również inne artykuły:

Może Ci się również spodobać...

szczescie porownaniaspoleczne

Szczęście to nie stacja do której zmierzasz, to sposób podróżowania

Przeglądając fora internetowe, można natknąć się na wpisy następującej treści: „Mam 35 lat, strasznie stresującą pracę, która wymaga częstych podróży oraz wielokrotnych zmian miejsca zamieszkania.…

kłótnia_w_związku

Doprowadzasz mnie do szału! O tym, co robić, by drobiazgi nie urastały do rangi wielkich problemów

To, że problemy dużego kalibru takie jak: niewierność, przemoc czy uzależnienie niszczą relacje międzyludzkie nie budzi żadnych wątpliwości. Natomiast istnienie drobnych, z pozoru nieistotnych…

udane małżeństwo

I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę… 8 kroków do wartościowego małżeństwa

 Sukces małżeński nie polega jedynie na znalezieniu odpowiedniej osoby, ale również na byciu w porządku względem siebie i swojego partnera."Barnett R. Brickner Przygotowując ten wpis prócz badań…

inteligencja

Nie, Twoja inteligencja nie pochodzi wyłącznie od mamy

O co chodzi z tym medialnym szaleństwem dotyczącym stwierdzenia jakoby inteligencja była nam przekazywana wyłącznie przez mamę? Jakiś czas temu media obiegła informacja o przełomowym odkryciu…