O tym, jak uczę się fotografii na własną rękę

Uwielbiam piękne zdjęcia, a tak naprawdę może nie tyle piękne, co „jakieś”. Wiem, że to określenie nie mówi Wam konkretnie, co mam na myśli, ale jak inaczej opisać to wrażenie i uczucia, które wywołuje w nas fotografia?

Marzę, by kiedyś, udało mi się uchwycić i wyrazić moment, klimat, emocję, które widzę i których doświadczam w sposób, który będzie coś znaczył nie tylko dla mnie, ale również dla innego odbiorcy.

Bo prawda jest taka, że zdjęcie upamiętniające wydarzenie, w którym uczestniczymy, choćby było nieostre, niedoświetlone i zrobione wbrew wszelkim zasadom fotografii, w nas będzie budziło żywe emocje i wspomnienia. Dla nas będzie ono wyjątkowe, natomiast przez postronne osoby zostanie niezauważone.

Być może pomyślicie sobie:

„Karola, nie przesadzaj, przecież w robieniu zdjęć chodzi o spontaniczność, o łapanie chwil…”

Pasja nie potrzebuje ustępstw

Oczywiście macie racje.  Fotografowanie to tworzenie wspomnień za pomocą pięknych kadrów. Jednak piękno i spontaniczność nie wykluczają się wzajemnie. Wręcz przeciwnie, gdy ma się umiejętność fotografowania, to uchwycenie wspomnianych chwil przychodzi nam sprawniej.

Zapewne wiecie, jak jest z czymś, co staje się pasją? Apetyt rośnie w miarę jedzenia, robisz coś, wkręcasz się w to i nabierasz ochoty na więcej. To tak jak z bieganiem, najpierw spacerujesz, potem zaczynasz biegać krótkie odległości, a z czasem, gdy nabierasz kondycji i łapiesz bakcyla, wydłużasz dystanse i nawet decydujesz się na udział w maratonach czy zawodach.

Więc ja właśnie tak mam, że jak zaczynam coś robić i mnie to wciąga, to sięgam po więcej, bo chcę się w tej dziedzinie rozwijać. I tym oto sposobem – „tadam” – zaczęłam oswajać tę fotograficzną przestrzeń 😉 Dopiero raczkuję, ale małymi krokami szlifuję warsztat.

A, tak poza tym, obiektywnie rzecz ujmując, to fotografia jest na tyle uniwersalną dziedziną, że przydaje się na wielu płaszczyznach. Dlaczego więc mielibyśmy jej się bliżej nie przyjrzeć?

Od czego zacząć

Czasami wystarczy zmienić naprawdę niewiele, by zdjęcie wyglądało dużo lepiej i wbrew powszechnemu przekonaniu, do zrobienia fajnego zdjęcia nie potrzeba profesjonalnego sprzętu. Pisząc o zmianach, nie mam na myśli obróbki zdjęć w programie do ich edycji, tylko wiedzę o podstawowych zasadach, takich jak: kompozycja obrazu, rola światła czy podstawowe parametry aparatu.

nauka_robienia_zdjęć

Biorąc pod uwagę to, że jestem absolutnym amatorem i samoukiem na początku fotograficznej drogi, każde wasze pytanie o moje zdjęcie, które gdzieś opublikowałam, budzi we mnie zdziwienie, niedowierzanie i nieopisane pokłady pozytywnych emocji. Te z kolei są motywacją do kolejnych poszukiwań i dalszej nauki. Przekopując internet znalazłam sporo ciekawych i inspirujących miejsc, z których wiele się dowiedziałam i dowiaduję każdego dnia.

Pomyślałam więc, że zbiorę je w jednym miejscu, być może Wam również się przydadzą.

Kursy fotografii

Jak już się złapie fotograficznego bakcyla, to kurs fotografii jest jednym z głównych celów do zrealizowania 😉 na mojej liście priorytetów jest bardzo wysoko. Mam nadzieję, że już niebawem uda mi go osiągnąć, tym bardziej, że znalazłam kurs organizowany przez Akademię Nikona, w którym chciałabym wziąć udział, bo tak naprawdę to praktyka czyni mistrza.

Zanim jednak do niego przystąpię, postanowiłam, że na własną rękę trochę popracuję nad teorią i umiejętnościami.

Co zatem pomaga mi w nauce fotografii?

Internet to skarbnica wiedzy

Internet pełen jest różnorodnych lekcji dotyczących fotografii. Z jednej strony to dobra informacja, bo jest w czym wybierać, z drugiej natomiast ten przesyt i fakt, że jesteśmy na początku naszej przygody z robieniem zdjęć, sprawiają, że nie wiadomo na co się zdecydować.

Poniżej znajdziecie wybrane przeze mnie miejsca w sieci, które przepełnione są fotograficzną wiedzą.

Filmy na You Tube:

  • Niezłe Aparaty
  • Foto Błysk
  • Jakub Kaźmierczyk
  • Tomasz Zienkiewicz
  • Dr5000
  • Jana Williams
  • Irene Rudnik
  • Jessica Kobeissi
  • Mango Street

 Ciekawe strony:

Podpatruj i inspiruj się pracą innych

Nie mam tu na myśli ślepego podążania za kimś i naśladowania czyjegoś stylu. Chodzi mi raczej o znalezienie kilku fotografów albo osób, których zdjęcia są dla Was inspiracją. Być może są to osoby, które dzielą się w sieci swoim doświadczeniem, od których bardzo wiele możecie się nauczyć. Poniżej podrzucam Wam kilka moich ulubionych stron i blogów.

Fora i grupy fotograficzne

Są nieocenionym źródłem wiedzy na wielu płaszczyznach. Z jednej strony czytając toczące się na forach i facebookowych grupach dyskusje, możemy podchwycić i wdrożyć różne ciekawe triki i patenty. Takie jak przygotowanie domowej blendy z białej kartki czy folii aluminiowej albo zastosowanie okleiny (tapety) jako tła zdjęcia.

fotografia_dla_początkujących

Z drugiej strony natomiast jest to znakomity sposób na nawiązanie bezpośredniego kontaktu z bardziej doświadczonymi osobami, „poruszającymi” się w tym obszarze, od których warto się uczyć. W wolnej chwili polecam Wam te miejsca:

Praktyka czyni mistrza

Nie raz słyszałam, że żeby być mistrzem w jakiejś dziedzinie, trzeba mieć 10.000 godzin praktyki. Jak się okazuje, nie jest to pusty frazes. Tezę tę potwierdzają badania, przeprowadzane m.in. w Berlińskiej Akademii Muzycznej przez K. Andersa Ericssona. Okazało się, że wszyscy wybitni skrzypkowie, to osoby mające za sobą 10000 lub więcej godzin praktyki z instrumentem. Podobnie było w przypadku pianistów, kompozytorów, sportowców – mistrzowski poziom uzyskiwali ci, którzy na treningi przeznaczali po 20 godzin tygodniowo przez 10 lat.

Myślisz sobie: 

„O matko i córko, gdzie mi do takiego doświadczenia?”

Szczerze mówiąc, na mnie te cyfry też robią wrażenie, ale jednocześnie pokazują, że aby być w czymś coraz lepszym musimy ćwiczyć i cierpliwie czekać na efekty. Wiedza, praktyka i czas… na to warto sobie pozwolić.

Dlatego ja zakasuję rękawy i w wolnych chwilach poczytuję, podglądam, uczę się tego, co z fotografią związane 😉

 

A Wy lubicie robić zdjęcia czy raczej wolicie je oglądać? A może jedno i drugie?

Ściskam,K