Witamina_D_dla_dzieci

Słoneczna witamina. Dlaczego warto suplementować witaminę D

„Określana jest jako witamina D, ale wielu biochemików uważa ją właściwie za hormon. W każdym razie witamina ta różni się w interesujący sposób od wszystkich innych” – Klaus Oberbeil

Najbardziej interesujący jest fakt, że nasz organizm potrafi ją sam wytworzyć. Do produkcji witaminy D dochodzi w skórze, a nie w jelitach, jak to ma miejsce w przypadku innych witamin. Wystarczy około 15-20 minut na słońcu, by pokryć 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D - pod warunkiem wyeksponowania na promienie słoneczne około 20% powierzchni ciała, niezabezpieczonego kremem z filtrem z faktorem SPF 15. Kremy przeciwsłoneczne zmniejszają zdolność skóry do syntezy witaminy D o ponad 95%.

W okresie zimowym światło słoneczne w naszej szerokości geograficznej często nie wystarcza do produkcji odpowiedniej ilości witaminy D. Promienie ultrafioletowe zatrzymywane są również przez smog, zanieczyszczone powietrze i szyby okienne. Zapas, który magazynujemy w tkance tłuszczowej, w okresie od kwietnia do września, starcza jedynie na około 2-3 miesiące. W związku z tym po lecie powinniśmy szukać innych źródeł witaminy D.

Źródła witaminy D

Witamina D w pożywieniu występuje niezmiernie rzadko. Zapotrzebowanie na nią można próbować zaspokoić takimi produktami jak:

Artykuł spożywczy Mikrogramy
Tran (2 łyżeczki) 242
Śledź (100g) 25
Makrela (100g) 24
Łosoś (100g) 12
Sardynki (100g) 9
Tuńczyk (100g) 6
Mleko (1 szklanka) 3
Mąka pełnoziarnista (100g) 3
Jajko (1 żółtko) 1
Wątroba (100g) 1

Prof. Paweł Płudowski z Zakładu Biochemii, Radioimmunologii i Medycyny Doświadczalnej, Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie podkreśla, że uzupełnienie niedoborów za pomocą diety jest niemożliwe.

„Aby pozyskać dwa tysiące jednostek witaminy D na dobę, należałoby zjeść codziennie tłuste ryby czy żółtka jaj w ilościach przekraczających dozwoloną normę. Takie postępowanie nie dość, że jest niemożliwe, to może być wręcz niezdrowe.”

Dlatego, wsparciem w zapewnieniu odpowiedniej ilości witaminy D jest jej suplementacja.

Na co zwrócić uwagę wybierając suplement?

Popularne suplementy dostępne na rynku bardzo często zawierają niepożądane składniki takie jak: żelatyna, olej palmowy, wosk, stearynian magnezu, talk, sorbitol, mannitol, dwutlenek tytanu, kwas winowy, szelak (żywicę z wydzielin owadów) czy gumę celulozową (czasami tę substancję to aż do 50% składu suplementów). Wybierając suplement dla siebie i swoich najbliższych warto zwrócić uwagę na jego skład. Czytanie etykiet powinno być podstawą dokonania świadomego i dobrego wyboru. Przekopałam, chyba cały Internet w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego dla mojej rodziny, czegoś, co nie zawierałoby powyższych substancji (cukrów, barwników wypełniaczy czy substancji wiążących i przeciwzbrylających). Idealnym rozwiązaniem okazała się Viridikid Witamina D w kropelkach dla dzieci, która w składzie posiada olej z nasion słonecznika, olejek pomarańczowy oraz witaminę D3. Poręczny kroplomierz pozwala szybko i łatwo odmierzyć odpowiednią ilość witaminy. Dzięki przyjemnemu i delikatnemu smakowi, pochodzącemu z olejku pomarańczowego, moi chłopcy przyjmują ją bez mrugnięcia okiem.

Viridikid_Witamina_D_w_kropelkach_dla_dzieci
Witamina_D_w_kropelkach_dla_dzieci
Viridikid_Witamina_D

Zapotrzebowanie na witaminę D

Zapotrzebowanie i zalecana dawka zależy od wieku i masy ciała. Dzieci, młodzież i dorośli potrzebują od 5 do 10 mikrogramów dziennie. Normy te dotyczą jednak osób, które praktycznie nie mają kontaktu z promieniowaniem słonecznym, dlatego muszą pokryć zapotrzebowanie, dostarczając witaminę D z zewnątrz. Osoby, które przebywają na słońcu codziennie przez około 20 minut, będą potrzebowały znacznie mniejszej jej dawki.

Atrakcyjna opalenizna oznacza pobranie przez skórę do 75% więcej witaminy D niż przedtem, kiedy jeszcze byliśmy bladzi.

 Normy spożycia witaminy D 

Poniższe normy spożycia witaminy D dla Europy Środkowej w 2013 roku zostały opublikowane w "Endokrynologia Polska"

  • Noworodki i niemowlęta do końca 6. miesiąca życia - 400 IU/dobę (10,0 µg/dobę)
  • Dzieci od 7. miesiąca do 12. miesiąca życia - 400-600 IU/dobę (10,0-15,0 µg/ dobę)
  • Dzieci od 1 roku życia i młodzież do 18 lat - 600-1000 IU/dobę (15,0-25,0 µg/dobę)
  • Osoby dorosłe - 800-2000 IU/dobę (20,0-50,0 µg/dobę)
  • Osoby starsze powyżej 65 roku życia - 800-2000 IU/dobę (20,050,0 µg/dobę)
    Seniorzy powinni otrzymywać witaminę D przez cały rok, ze względu na jej obniżoną syntezę skórną.
  • Kobiety planujące ciążę, kobiety w ciąży i karmiące 1500-2000 IU/dobę (37,5-50,0 µg/dobę)
  • Osoby z otyłością – 1600-4000 IU/dobę

Znaki ostrzegawcze mogące świadczyć o niedoborze witaminy D

Krótkowzroczność
Wypadanie zębów
Osłabienie mięśni
Powiększone stawy kolanowe, skokowe, nadgarstkowe
Stany poirytowania
Dolegliwości nerwicowe
Bezsenność
Pesymizm
Obniżony poziom nastroju

Eksperci szacują, że 90 % Polaków ma jej niedobór. Powodem tego powszechnego deficytu jest przede wszystkim położenie geograficzne Polski i styl życia. Na co dzień żyjemy inaczej niż nasi przodkowie, znacznie mniej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Coraz częściej, z resztą słusznie, używamy kremów z filtrem UV (które chronią przed groźnymi nowotworami skóry, ale jednocześnie blokują syntezę witaminy D). Jako społeczeństwo zmieniamy też poziom BMI, który systematycznie rośnie. Stajemy się coraz bardziej otyli, a to jeden z czynników, które wpływają na niższy poziom witaminy D.

Dawkowanie_witaminy_D

Wpływ witaminy D

Odpowiedni poziom witaminy D niesie za sobą wiele korzyści. Dotyczą one nie tylko mocnych kości i zębów, ale również obniżenia ryzyka wystąpienia wielu chorób (zakaźnych takich jak: grypa czy gruźlica, ale także chorób autoimmunologicznych – cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Crohna oraz chorób układu sercowo-naczyniowego m.in.: nadciśnienia, miażdżycy, zawału, udaru).

Profesor Płudowski podkreśla, że 

„Większość narządów, tkanek i komórek organizmu ludzkiego posiada receptor dla witaminy D. Gdy witamina D przejdzie przez szlaki metaboliczne, powstaje bardzo silny hormon. On reguluje pracę od 200 do 500 genów odpowiedzialnych za funkcjonowanie tysięcy szlaków metabolicznych związanych ze zdrowiem człowieka.”

Przez długi czas znaczenie witaminy D dla naszego zdrowia pozostawało niedoceniane. Tymczasem ma ona ogromny wpływ na stan naszych kości i zębów, na przemianę wapnia, równowagę układu nerwowego, na funkcjonowanie mięśni, silne serce, system immunologiczny (o 49% mniej infekcji zaobserwowano u dzieci i dorosłych), wydzielanie hormonów, krążenie krwi, oczyszczanie organizmu z ołowiu, na poziom naszego optymizmu i odprężenia.

Jakie są Wasze sposoby na dostarczenie sobie i najbliższym odpowiedniej dawki witaminy D?

Źródła:
Oberbeil K., „Witaminy”. Wydawnictwo Świat Książki. 1997.
Pitchford P., „Odżywianie dla zdrowia”. Wydawnictwo Galaktyka. 2008.
Płudowski P., Witamina D witaminą życia. Lepiej (i taniej) zapobiegać niż leczyć - materiały z konferencji „Witamina D – fakty i mity”

Żukowska-Szczechowska E., Kiszka B., Niedobór witaminy D — rozpoznawanie i postępowanie w celu redukcji ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych na cukrzycę, "Via Medica" 2011.


okulary przeciwsłoneczne dla dzieci, real kids, ochrona przed słońcem

Dlaczego należy chronić dziecko przed promieniowaniem UV? Poznaj 3 podstawowe sposoby profilaktyki słonecznej

Doczekaliśmy się wypatrywanych od tak dawna słonecznych dni, a tym samym z przyjemnością napawamy się piękną pogodą spędzając coraz więcej czasu na świeżym powietrzu. Każdy z nas po okresie jesienno-zimowym z utęsknieniem oczekuje kąpieli słonecznych – w końcu to naturalne źródło cennej witaminy D, która pełni w naszym organizmie szereg istotnych funkcji. Dla dzieci jest ona szczególnie ważna, ponieważ pomaga we wchłanianiu wapnia, a tym samym przyczynia się do wzrostu i wzmocnienia kości. Oczywiście jak we wszystkim również tu konieczny jest zdrowy rozsądek, zbyt długie przebywanie na słońcu może poważnie szkodzić wrażliwej jeszcze skórze malucha.

Co zatem możemy zrobić, aby nasze dziecko było bezpieczne podczas zabaw na dworze w słoneczne dni?

Tak, jak wspomniałam wcześniej teoretycznie – przebywanie na świeżym powietrzu i kontakt ze słoneczkiem to samo zdrowie. No właśnie – teoretycznie, ponieważ by móc bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw przyrody musimy odpowiednio przygotować naszego malucha.

Oto kilka podstawowych elementów, o których nie możesz zapomnieć planując pobyt ze swoją pociechą na świeżym powietrzu w słoneczny dzień:

  • Nakrycie głowy
  • Krem z filtrem
  • Okulary przeciwsłoneczne

Obowiązkowa czapeczka

Dwóch pierwszych punktów zazwyczaj przestrzegamy. Wiemy jak bardzo ważne jest to, aby dziecko w letni dzień miało nakrycie głowy i jak poważne konsekwencje może przynieść jego brak. Długotrwałe przebywanie na słońcu bez osłony grozi przede wszystkim pojawieniem się bólu i zawrotów głowy. Jeśli do tych objawów dołączą nudności, obfite poty i dziwne zmęczenie to może to świadczyć o początkach udaru słonecznego. Jego przyczyną jest zazwyczaj nagromadzenie się nadmiernej ilości ciepła w organizmie i zaburzenie regulacji termicznej. Na przegrzanie szczególnie narażone są osoby starsze oraz dzieci, bowiem mają one słabiej działającą termoregulację.

Zatem czapeczka, kapelusz czy chustka na głowie to podstawa w upalny dzień, dobrze jest również unikać przebywania na słońcu w najcieplejszych godzinach (między 11 a 14 najlepiej wtedy pozostać w domu).

okulary przeciwsłoneczne dla dzieci, real kids, ochrona przed słońcem

No dobrze, to „głowę mamy z głowy”... co z pozostałymi częściami ciała?

Dobrze jest również pomyśleć o ich ochronie. Otóż rzeczy, które maluszek ma na sobie również stanowią ochronę przed słońcem. Można kupić specjalnie przygotowaną odzież z filtrem przeciwsłonecznym. Jest ona oznaczona symbolem UPF i uszyta z materiałów, które zawierają cząsteczki osłabiające działanie wpływu słońca na skórę. Myślę, że takie rozwiązanie jest dobrym pomysłem na wakacyjny wyjazd w słoneczne części świata.

A na co dzień?

To o czym powinniśmy pamiętać ubierając dziecko to, to, że jasne i cienkie ubranka zatrzymują jedynie 20–40 % promieniowania słonecznego. Jest to tylko taka ochrona, jaką daje filtr SPF 8 - czyli niezwykle niska. Dlatego również pod ubraniem dobrze jest posmarować dziecięcą skórę. Od tych jasnych, cienkich ubranek lepszym zabezpieczeniem przed promieniowaniem UV są ciemne materiały o grubszym splocie (wbrew temu o czym mówimy potocznie, że „ciemne kolory przyciągają słońce”). Samej słabo mi się robi na myśl, że w gorący dzień mam założyć ciemną bluzkę, zawsze pozostaje nam do dyspozycji krem z filtrem 😉.

Nie zapomnij o kremie z filtrem

Wspomniałam o tym wcześniej i powtórzę po raz kolejny. Już wiecie, że każda część ciała małego człowieka, niezależnie czy jest zasłonięta, czy też nie, powinna być posmarowana odpowiednim kremem z filtrem. Tak po krótce tylko wspomnę, że można je podzielić na kremy z filtrami fizycznymi (tzw. mineralnymi) chroniącymi skórę, odbijającymi światło jak lustro. Nie wnikają one w głąb naskórka, ale tworzą na powierzchni barierę dla promieni UV. Drugą grupą kremów są te z filtrami chemicznymi skutecznie pochłaniającymi szkodliwe promienie, ale mogącymi podrażniać delikatną skórę niemowlęcia. Smarowanie kremem z filtrem trzeba często powtarzać (co 2 godziny) bo szybko się ściera.

okulary przeciwsłoneczne dla dzieci, real kids, ochrona przed słońcem

Dobry krem dla dzieci powinien chronić przed szkodliwym promieniowaniem zarówno UVA, jak i UVB. Lepiej również żeby zawierał filtry mineralne, niż te chemiczne, a wysokość filtra dostosujmy do wieku malucha. Dla najmłodszych dzieci najlepsze są wysokie filtry: minimum 30 SPF, najlepiej 50+ SPF.

Zwróćmy również uwagę na skład kremu, bowiem jeśli będzie on źle dobrany może wywołać reakcje alergiczne, aby to sprawdzić, przed pierwszym użyciem najlepiej jest przetestować każdy krem na niewielkiej powierzchni ciała.

Nie bagatelizujmy kwestii zabezpieczenia skóry przed słońcem, bowiem skóra każdego z nas, a zwłaszcza dziecka bez właściwej ochrony przeciwsłonecznej jest narażona na poparzenia słoneczne, a nawet na nowotwory skóry.

Jeżeli chodzi o nasze przeciwsłoneczne wybory to od dłuższego czasu stosujemy krem Alphanowa bebe Sun Spray SPF 50 (filtr mineralny) oraz Ladival mleczko ochronne na słońce dla dzieci SPF 50+ (filtr chemiczny).

Chroń wrażliwe oczy dziecka

O ile konieczność ochrony głowy i skóry podczas upałów nikogo nie dziwi, o tyle ochrona wrażliwych i delikatnych oczu dziecka niejednokrotnie jest zaskoczeniem.

Okulary przeciwsłoneczne dla dzieci to nie kaprys czy fanaberia, a konieczność.

Latem, w słoneczne dni, podczas wakacji nad morzem, w górach czy w ciepłych krajach okulary przeciwsłoneczne są wręcz niezbędnym atrybutem naszego szkraba. Wbrew pozorom oczy dzieci powinniśmy chronić niezależnie od pory roku, dotyczy to szczególnie zimy. Zimą, gdy dzieci spędzają długie godziny na białych szaleństwach, ze względu na odbijające się od śniegu promienie słoneczne, ich oczy są szczególnie narażone na działanie szkodliwego promieniowania. Nakrycia głowy, z daszkami bądź osłonkami na oczy nie zabezpieczają dostatecznie oczu. Daszek czapki sprawi jedynie, że słońce nie będzie raziło i oślepiało naszej pociechy, nie zatrzyma jednak promieniowania.

Intensywne działanie UV na delikatne oczy malucha może w przyszłości prowadzić do zaćmy, zwyrodnienia plamki żółtej czy nawet zmian skórnych na powiekach. Dlatego też już od najwcześniejszych lat powinniśmy przyzwyczajać pociechy do noszenia okularów przeciwsłonecznych.

Skoro sami w słoneczne dni zazwyczaj nosimy okulary przeciwsłoneczne, dlaczego więc często zapominamy o dzieciach? Przecież ich oczy są bardziej wrażliwe niż nasze.

Oczy dziecka kształtują się aż do 12-15 roku życia. W ciągłym rozwoju jest przede wszystkim soczewka oka, czyli taki naturalny „zoom”, który zwężając się i rozszerzając pozwala oczom na kontrastowanie oglądanych obrazów. Soczewka, która jeszcze nie jest w pełni ukształtowana, nie jest w stanie przefiltrować szkodliwych promieni. Oczy malucha posiadają mniej ochronnego pigmentu, ich soczewka jest całkowicie przezroczysta i w związku z tym większość szkodliwego promieniowania UV dociera do siatkówki i rogówki. Dlatego tym bardziej dziecięce oczka są podatne na działanie szkodliwych promieni UV.

Okulary przeciwsłoneczne to nie tylko kolorowy gadżet (choć fajnie, jeżeli stanowi ozdobę i uzupełnienie garderoby), ale bardzo ważny element ochronny - zdrowotny. Dlatego nigdy nie kupujmy okularów z niesprawdzonych źródeł – na bazarach, w marketach, w sieciówkach czy ulicznych straganach - kupując je w takich miejscach nie mamy pewności czy posiadają odpowiednie filtry chroniące przed szkodliwym promieniowaniem UV.

Dodatkowo przyciemnione okulary sprawiają, że źrenice się rozszerzają, aby dopuścić więcej światła. Jeśli szkła nie są odpowiedniej jakości, to wraz z promieniami słonecznymi do oczu dziecka dociera także dawka szkodliwego promieniowania UV. Takie przypadkowo zakupione okularki mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, a konsekwencje nasz maluszek będzie odczuwał w przyszłości. W skrajnych przypadkach może się to skończyć wyjątkowo bolesnym oparzeniem.

Dlatego, dla bezpieczeństwa malca, lepiej wydać więcej pieniędzy i zakup okularów przeciwsłonecznych potraktować jako inwestycje w przyszłość – profilaktykę.  Kosztują one trochę więcej, ale stanowią bezcenną barierę ochronną dla oczu dziecka.

real kids, okulary przeciwsłoneczne

 

Kilka wskazówek przy zakupie okularów przeciwsłonecznych dla dzieci

  • Soczewki okularów powinny obejmować cały obszar wokół oczu twojego dziecka - w tym boczne obszary.
  • Upewnij się, że okulary są elastyczne przez co będą mniej narażone na połamanie.
  • Unikaj okularów z jasnymi soczewkami. Wybierz średni odcień szkieł, bo jaśniejsze nie zapewnią komfortowej ochrony w jasnym słońcu. Również te z bardzo ciemnymi szkłami nie będą dobre, bo źrenica będzie musiała się dodatkowo rozszerzyć.
  • Wybierając okulary dla dziecka, zwróć uwagę na etykietę, na której powinna być informacja, że okulary blokują dostęp 99 do 100 % promieni UVA i UVB a nawet UVC
  • Dla najmłodszych wybierz okulary z elastyczną opaską wokół głowy. To sprawi, że okulary będą zawsze na miejscu, a małe rączki dziecka nie ściągną ich tak łatwo:)
  • Możesz wybrać soczewki z filtrem polaryzacyjnym dzięki któremu można obserwować otoczenie bez drażniących oczu odblasków, ze zwiększonym kontrastem i podkreślonymi wyraźnymi kolorami, ale bez ich przekłamania. Idealnie chronią oczy podczas silnego nasłonecznienia. Soczewki polaryzacyjne dzięki swojej konstrukcji eliminują refleksy świetlne powstałe po odbiciu się promieni słonecznych od powierzchni wody, śniegu, szkła, metalu.
  • Upewnij się, że okulary są wygodne dla dziecka. Pamiętaj, że to co nosi inne dziecko niekoniecznie musi być odpowiedni dla Twojego malucha.

Nasz wybór

Biorąc pod uwagę powyższe wskazówki wybraliśmy okularki przeciwsłoneczne dla dzieci marki Real Kids Shades. Zapewniają one 100% ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV-A, UV-B i UV-C (posiadają filtr UV 400). Specjalnie spolaryzowane szkła odbijają promienie słoneczne i nie zniekształcają obrazu, 3 kategoria zapewnia optymalne przyciemnienie, a poliwęglan, z którego są przygotowane sprawia, że są niemal niezniszczalne – nie ulegają stłuczeniu.

Dziecko może je nosić przez cały dzień, w przeciwieństwie do zwykłych plastykowych okularów. Materiał, z którego zostały wyprodukowane jest również bezpieczny. Okularki nie zawierają szkodliwych substancji chemicznych (m.in. rtęci, ftalanów czy bis fenolu A - BPA), dzięki czemu maluch może bez obaw się nimi bawić i nawet wkładać do buzi (co wydaje się być silniejsze od niego 😉). Ramki zostały wykonane z TPEE - termoplastycznych elastomerów poliestrowych, co sprawia, że są odporne na zgniatanie i wyginanie, a po każdym odgięciu wracają do pierwotnego kształtu. Tworzywo to również zabezpiecza przed ześlizgiwaniem się okularów z noska dziecka.

Są one dostępne w różnych modelach i kilku rozmiarach, dzięki czemu idealnie pasują do twarzy dzieci w różnym wieku. Dodatkowo ucieszył nas szeroki wybór kolorystyczny – moi chłopcy, szczególnie Antoś jest zachwycony różnorodnością wzorów i kształtów.

Kolejnym ich walorem jest możliwość wyjęcia szkieł i zastąpienia ich np. szkłami korekcyjnymi. Jest to szczególnie ważne, gdy maluch przywiąże się do noszonego modelu.

Producent pomyślał również o bezpieczeństwie, dlatego szkła wyjmuje się na zewnątrz, nie wpadają do środka. Wcześniej wspomniałam o tym, że okulary nie ześlizgują się z noska, dla młodszych koneserów posiadają również elastyczny pasek (można go odpiąć), który zakłada się na główkę malucha, dzięki czemu „ciekawusek” tak szybko nie zdejmie okularów z głowy 😉.

Gdyby natomiast zdarzyło się, że Wasze pociechy nie chcą założyć okularowych cudeniek posłużcie się autorytetem. Starsze rodzeństwo bądź lubiani bohaterowie bajek: Harry Potter, Velma ze Scooby Doo, Smerf Ważniak czy Dexter to bajkowi okularnicy 😉.

Okularki przeciwsłoneczne firmy Real Kids Shades możecie obejrzeć tutaj.

 Podsumowując

Pamiętajmy, że ochronie przed słońcem powinno podlegać całe ciało naszego dziecka – od stóp do głów ze szczególnym uwzględnieniem oczu. Filtry słoneczne nakładamy na 20 minut przed wyjściem z domu, aby maiły czas na rozpoczęcie działania. Podczas „plażingu” chronimy się dodatkowo parasolką lub namiotem, a czapeczka, krem z filtrem i okularki przeciwsłoneczne dla maluszka to podstawa.  Kremy z filtrem, a szczególnie okulary kupujemy najlepszej jakości, renomowanych firm z odpowiednimi certyfikatami i atestami. Daje to nam gwarancję bezpieczeństwa naszych najukochańszych koneserów słonecznej pogody.