szczęśliwa_mama

Mamo, dbaj o siebie!

Bycie mamą to niewątpliwie niezwykła przygoda i jednocześnie ogromne wyzwanie. Tych kilka pierwszych lat, jest niczym jazda na Roller Coaster, zbudowanym z różnorodnych odczuć i skrajnych emocji. Z jednej strony rozpiera nas miłość, radość, satysfakcja i duma, z drugiej natomiast pojawia się zmęczenie, frustracja i tęsknota za niezależnością. I gdy ta trudniejsza strona macierzyństwa zaczyna dominować, dużo ciężej jest pełnić tę najważniejszą, życiową rolę. Co zatem zrobić, by temu zapobiec, a jeśli nie zapobiec, to w jaki sposób wyciągnąć się z chwilowego dołka?

Kilka wskazówek znajdziecie w poniższym tekście.

Jeden etat to za mało

Każdy z nas wie, że macierzyństwo, to coś więcej niż praca na pełen etat. To wypełnianie obowiązków dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.
Która z nas, pomiędzy niekończącym się prasowaniem, zakupami, codziennym monitorowaniem planu zajęć, przygotowywaniem posiłków a gaszeniem rodzinnych pożarów, nie wyczekuje końca dnia, by bez wyrzutów sumienia „ukraść” trochę czasu dla siebie?

No właśnie ukraść... Jak to jest, że mimo iż jesteśmy głównym dowodzącym domowego sztabu kryzysowego, nadającym tempo i rytm, w jakim funkcjonują pozostali domownicy, dbającym o wszystkich razem i każdego z osobna, pamiętającym o najmniejszym szczególe, tak często zapominamy o sobie?

Mimo że nie startujemy w zawodach, polegających na odhaczeniu wszystkich punktów na długiej liście zadań, nie otrzymamy też nagrody za to, że wieczorem ostatkiem sił doczołgamy się do łóżka, stojącego w wypucowanej sypialni, która graniczy z lśniącym salonem i wymuskaną kuchnią – robimy wszystko, by sprostać wygórowanym wymaganiom.

Często każdą, poświęconą sobie chwilę traktujemy, jak ostateczność. Robimy coś dla siebie z poczuciem winy i wyrzutami sumienia, bo przecież w ten sposób zaniedbujemy malucha, tak jakby tata nie potrafił się nim odpowiednio zaopiekować.

Nic bardziej mylnego

Dbanie i troska o samą siebie, to nie przywilej, czy stan wyjątkowy, to nasz obowiązek

Tak... nie jesteśmy w stanie czegoś dać, jeżeli same tego nie posiadamy.

W naszej „domowej umowie o pracę” nie znajdziemy zapisu z wyznaczonymi dniami wolnymi, z urlopem wypoczynkowym czy chorobowym. Opis stanowiska „Mama” nie zawiera sprecyzowanego zakresu obowiązków, ograniczenia odpowiedzialności, czy wytyczonych granic. W związku z tym, na usta ciśnie się jedno: skoro nikt za nas tego nie zrobi, musimy to zrobić same, musimy nauczyć się dbać o siebie.

Matczyny paradoks

Troszcząc się o domowe ognisko, często - zbyt często, ofiarnie i bezinteresownie pracujemy ponad siły. Gdy dopada nas nieuniknione zmęczenie, stajemy się porywcze, osądzające, pretensjonalne, a nawet zazdrosne o to, że niektórzy mają więcej wolności w swoim stylu życia niż my. Słowem stajemy się takie, jakie być nie chcemy.

Odczuwamy zniechęcenie codziennymi, niekończącymi się obowiązkami. Zaczynamy kwestionować wartość tego, co i jak robimy oraz odczuwamy obniżenie samooceny. Paradoksalnie zapracowując się w imię rodzinnego dobra, osiągamy odwrotny skutek do oczekiwanego.

Dlatego też tak ważne jest otoczenie samej siebie troską, czułością i opieką.

Mamo – maskę włóż

Czy podczas podróży samolotem, bezpośrednio przed startem, słyszałyście instrukcję postępowania w sytuacji zagrożenia życia?  Jest w niej fragment poświęcony działaniom rodzica względem dziecka. Wytyczne mówią, że w pierwszej kolejności należy założyć maskę tlenową sobie, a następnie swojemu dziecku. Te wskazówki wydają się być sprzeczne z naszą naturą. Naszym pierwszym odruchem jest zadbanie o bezpieczeństwo dziecka, niezależnie od konsekwencji. Jeśli spojrzymy na to perspektywicznie, dostrzeżemy zasadność sugerowanego postępowania. Przecież, jeżeli nie zajmiemy się sobą, możemy nie być w stanie pomóc naszej pociesze.

Tę samą zasadę powinnyśmy wprowadzić w swoim domu. Najpierw musimy zadbać o siebie, aby właściwie dbać o innych. Dzięki temu zyskamy cierpliwość, spokój i dystans niezbędne, podczas codziennej troski o najbliższych.

Co zatem możesz dla siebie zrobić?

Zadbaj o swoje ciało

Regeneracja, odpoczynek, sen

Nasz organizm regeneruje się podczas snu, to z jednej strony oczywiste, a z drugiej tak trudne do spełnienia. Wiedząc jednak, jak ogromny wpływ ma sen na nasze funkcjonowanie, warto pozwolić sobie na odpoczynek, kosztem niewyprasowanej sterty rzeczy.

Pozytywny wpływ na nasze samopoczucie ma również aktywność fizyczna, dzięki której zapewniamy sobie dawkę hormonów szczęścia - endorfin, poprawiających nasz nastrój. Ćwiczenia podnoszą także ilość niektórych neurotransmiterów. Jednym z neuroprzekaźników reagujących na wysiłek jest serotonina, substancja odpowiedzialna za ogólne zadowolenie i dobre samopoczucie, a także apetyt i koncentrację.   

zmęczona_mama

Odpowiednie odżywianie

Czy zastanawiałyście się nas swoimi nawykami żywieniowymi? Spożywacie różnorodne i pełnowartościowe posiłki, czy raczej w locie dojadacie nieskończony obiad waszego malucha?

Do właściwego funkcjonowania potrzebujemy odpowiednio zbilansowanej diety, bogatej w określone minerały i witaminy. W sytuacji wzmożonego wysiłku i zmęczenia nasz organizm wymaga szczególnej dbałości. Prócz wartościowych posiłków, warto rozważyć uzupełnienie diety w składniki odżywcze zawarte w preparatach takich jak Doppelherz aktiv Mama.

Nie zapominajcie również o piciu odpowiedniej ilości wody, ma ona ogromny wpływ na nasze zdrowie. Skoro o zdrowiu mowa, to o nie również powinnyśmy zadbać.

Dbaj o zdrowie

W dzisiejszych czasach medycyna daje tak ogromne możliwości diagnostyki i profilaktyki zdrowotnej, a mimo to zdumiewające jest, jak wiele kobiet od lat nie poddała się badaniom piersi czy cytologii. Dbając o swoje zdrowie, jednocześnie dbamy o swoich bliskich. To najwspanialszy prezent, jaki możemy im dać – dając im siebie, wspólne chwile. Tylko w taki sposób możemy się o nich zatroszczyć.

Dbaj o wygląd

Schludny, zadbany wygląd, to nie jest kwestia egocentrycznej koncentracji na sobie czy powierzchowne podejście do życia. W tym przypadku powinniśmy rozpatrywać to w kontekście szacunku do samego siebie. Brak makijażu, rozczochrane włosy i wczorajszy dres, to schemat, w który często wpadamy, spędzając wiele czasu w domu. Badania potwierdzają istotny związek między zadbanym wyglądem, a samopoczuciem i motywacją do działania.  Dlatego, warto poświęcić kilka minut na ułożenie włosów, delikatny makijaż i założenie bluzki, w której poczujemy się lepiej.

Nie zapomnij o umyśle

Kiedy nasz najwierniejszy słuchacz nie przekracza metra wysokości a wszystko, z czym mamy do czynienia, to pieluchy, brudne naczynia, pranie i książeczki z różową świnką, możemy mieć poczucie, że się uwsteczniamy. Mimo ogromu obowiązków warto wygospodarować przestrzeń dla intelektualnego rozwoju. To nie muszą być rzeczy wymagające dużej ilości czasu i pracy. Wystarczy lektura ciekawej książki, gazety, czy realizacja kursu on-line, na który dotychczas nie starczało czasu. Wyjście do kina, teatru czy spotkanie z przyjaciółmi, to także aktywności, które pozytywnie wpływają  na nasz rozwój.

zadbaj_o_siebie

Posłuchaj siebie

Dla każdej z nas zadbanie o siebie znaczy zupełnie coś innego. Dla jednych to jest powrót do pracy zawodowej i umiejętność połączenia jej z opieką nad bliskimi. Inne potrzebują czasu dla samej siebie, bez myślenia o obowiązkach zawodowych i rodzinnych, bądź krótkiego wyjazdu dla naładowania pozytywną energią i zatęsknienia za swoją codziennością.

Dziecko potrzebuje mamy, która ma pomysły, chęci i siły na wspólne zabawy, która ma cierpliwość, by stale czytać tę samą książeczkę i ciekawie odpowiadać na uporczywe pytania. Mama uśmiechnięta, zadowolona ze swojego życia to wielki dar dla dziecka. Warto zawalczyć o satysfakcję ze swojego życia, o otwartość i empatię, o chęć i siłę, by uczestniczyć w przedszkolnych doświadczeniach lub przetrwać „niekończący się bunt maluszka”. Gdy jesteśmy pozytywnie nastawione, radosne, napełnione życiem – mamy czym się dzielić z naszymi pociechami. Jeśli odczuwamy głównie frustracje i tęsknoty, wtedy również je przekazujemy naszym bliskim.

Być może zainteresują Was również:

Jakie są Wasze sposoby na odprężenie? Udaje się Wam wygospodarować choć chwilę dla siebie?

Ściskam,

Karolina

 


Witamina_D_dla_dzieci

Słoneczna witamina. Dlaczego warto suplementować witaminę D

„Określana jest jako witamina D, ale wielu biochemików uważa ją właściwie za hormon. W każdym razie witamina ta różni się w interesujący sposób od wszystkich innych” – Klaus Oberbeil

Najbardziej interesujący jest fakt, że nasz organizm potrafi ją sam wytworzyć. Do produkcji witaminy D dochodzi w skórze, a nie w jelitach, jak to ma miejsce w przypadku innych witamin. Wystarczy około 15-20 minut na słońcu, by pokryć 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D - pod warunkiem wyeksponowania na promienie słoneczne około 20% powierzchni ciała, niezabezpieczonego kremem z filtrem z faktorem SPF 15. Kremy przeciwsłoneczne zmniejszają zdolność skóry do syntezy witaminy D o ponad 95%.

W okresie zimowym światło słoneczne w naszej szerokości geograficznej często nie wystarcza do produkcji odpowiedniej ilości witaminy D. Promienie ultrafioletowe zatrzymywane są również przez smog, zanieczyszczone powietrze i szyby okienne. Zapas, który magazynujemy w tkance tłuszczowej, w okresie od kwietnia do września, starcza jedynie na około 2-3 miesiące. W związku z tym po lecie powinniśmy szukać innych źródeł witaminy D.

Źródła witaminy D

Witamina D w pożywieniu występuje niezmiernie rzadko. Zapotrzebowanie na nią można próbować zaspokoić takimi produktami jak:

Artykuł spożywczy Mikrogramy
Tran (2 łyżeczki) 242
Śledź (100g) 25
Makrela (100g) 24
Łosoś (100g) 12
Sardynki (100g) 9
Tuńczyk (100g) 6
Mleko (1 szklanka) 3
Mąka pełnoziarnista (100g) 3
Jajko (1 żółtko) 1
Wątroba (100g) 1

Prof. Paweł Płudowski z Zakładu Biochemii, Radioimmunologii i Medycyny Doświadczalnej, Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie podkreśla, że uzupełnienie niedoborów za pomocą diety jest niemożliwe.

„Aby pozyskać dwa tysiące jednostek witaminy D na dobę, należałoby zjeść codziennie tłuste ryby czy żółtka jaj w ilościach przekraczających dozwoloną normę. Takie postępowanie nie dość, że jest niemożliwe, to może być wręcz niezdrowe.”

Dlatego, wsparciem w zapewnieniu odpowiedniej ilości witaminy D jest jej suplementacja.

Na co zwrócić uwagę wybierając suplement?

Popularne suplementy dostępne na rynku bardzo często zawierają niepożądane składniki takie jak: żelatyna, olej palmowy, wosk, stearynian magnezu, talk, sorbitol, mannitol, dwutlenek tytanu, kwas winowy, szelak (żywicę z wydzielin owadów) czy gumę celulozową (czasami tę substancję to aż do 50% składu suplementów). Wybierając suplement dla siebie i swoich najbliższych warto zwrócić uwagę na jego skład. Czytanie etykiet powinno być podstawą dokonania świadomego i dobrego wyboru. Przekopałam, chyba cały Internet w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego dla mojej rodziny, czegoś, co nie zawierałoby powyższych substancji (cukrów, barwników wypełniaczy czy substancji wiążących i przeciwzbrylających). Idealnym rozwiązaniem okazała się Viridikid Witamina D w kropelkach dla dzieci, która w składzie posiada olej z nasion słonecznika, olejek pomarańczowy oraz witaminę D3. Poręczny kroplomierz pozwala szybko i łatwo odmierzyć odpowiednią ilość witaminy. Dzięki przyjemnemu i delikatnemu smakowi, pochodzącemu z olejku pomarańczowego, moi chłopcy przyjmują ją bez mrugnięcia okiem.

Viridikid_Witamina_D_w_kropelkach_dla_dzieci
Witamina_D_w_kropelkach_dla_dzieci
Viridikid_Witamina_D

Zapotrzebowanie na witaminę D

Zapotrzebowanie i zalecana dawka zależy od wieku i masy ciała. Dzieci, młodzież i dorośli potrzebują od 5 do 10 mikrogramów dziennie. Normy te dotyczą jednak osób, które praktycznie nie mają kontaktu z promieniowaniem słonecznym, dlatego muszą pokryć zapotrzebowanie, dostarczając witaminę D z zewnątrz. Osoby, które przebywają na słońcu codziennie przez około 20 minut, będą potrzebowały znacznie mniejszej jej dawki.

Atrakcyjna opalenizna oznacza pobranie przez skórę do 75% więcej witaminy D niż przedtem, kiedy jeszcze byliśmy bladzi.

 Normy spożycia witaminy D 

Poniższe normy spożycia witaminy D dla Europy Środkowej w 2013 roku zostały opublikowane w "Endokrynologia Polska"

  • Noworodki i niemowlęta do końca 6. miesiąca życia - 400 IU/dobę (10,0 µg/dobę)
  • Dzieci od 7. miesiąca do 12. miesiąca życia - 400-600 IU/dobę (10,0-15,0 µg/ dobę)
  • Dzieci od 1 roku życia i młodzież do 18 lat - 600-1000 IU/dobę (15,0-25,0 µg/dobę)
  • Osoby dorosłe - 800-2000 IU/dobę (20,0-50,0 µg/dobę)
  • Osoby starsze powyżej 65 roku życia - 800-2000 IU/dobę (20,050,0 µg/dobę)
    Seniorzy powinni otrzymywać witaminę D przez cały rok, ze względu na jej obniżoną syntezę skórną.
  • Kobiety planujące ciążę, kobiety w ciąży i karmiące 1500-2000 IU/dobę (37,5-50,0 µg/dobę)
  • Osoby z otyłością – 1600-4000 IU/dobę

Znaki ostrzegawcze mogące świadczyć o niedoborze witaminy D

Krótkowzroczność
Wypadanie zębów
Osłabienie mięśni
Powiększone stawy kolanowe, skokowe, nadgarstkowe
Stany poirytowania
Dolegliwości nerwicowe
Bezsenność
Pesymizm
Obniżony poziom nastroju

Eksperci szacują, że 90 % Polaków ma jej niedobór. Powodem tego powszechnego deficytu jest przede wszystkim położenie geograficzne Polski i styl życia. Na co dzień żyjemy inaczej niż nasi przodkowie, znacznie mniej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Coraz częściej, z resztą słusznie, używamy kremów z filtrem UV (które chronią przed groźnymi nowotworami skóry, ale jednocześnie blokują syntezę witaminy D). Jako społeczeństwo zmieniamy też poziom BMI, który systematycznie rośnie. Stajemy się coraz bardziej otyli, a to jeden z czynników, które wpływają na niższy poziom witaminy D.

Dawkowanie_witaminy_D

Wpływ witaminy D

Odpowiedni poziom witaminy D niesie za sobą wiele korzyści. Dotyczą one nie tylko mocnych kości i zębów, ale również obniżenia ryzyka wystąpienia wielu chorób (zakaźnych takich jak: grypa czy gruźlica, ale także chorób autoimmunologicznych – cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Crohna oraz chorób układu sercowo-naczyniowego m.in.: nadciśnienia, miażdżycy, zawału, udaru).

Profesor Płudowski podkreśla, że 

„Większość narządów, tkanek i komórek organizmu ludzkiego posiada receptor dla witaminy D. Gdy witamina D przejdzie przez szlaki metaboliczne, powstaje bardzo silny hormon. On reguluje pracę od 200 do 500 genów odpowiedzialnych za funkcjonowanie tysięcy szlaków metabolicznych związanych ze zdrowiem człowieka.”

Przez długi czas znaczenie witaminy D dla naszego zdrowia pozostawało niedoceniane. Tymczasem ma ona ogromny wpływ na stan naszych kości i zębów, na przemianę wapnia, równowagę układu nerwowego, na funkcjonowanie mięśni, silne serce, system immunologiczny (o 49% mniej infekcji zaobserwowano u dzieci i dorosłych), wydzielanie hormonów, krążenie krwi, oczyszczanie organizmu z ołowiu, na poziom naszego optymizmu i odprężenia.

Jakie są Wasze sposoby na dostarczenie sobie i najbliższym odpowiedniej dawki witaminy D?

Źródła:
Oberbeil K., „Witaminy”. Wydawnictwo Świat Książki. 1997.
Pitchford P., „Odżywianie dla zdrowia”. Wydawnictwo Galaktyka. 2008.
Płudowski P., Witamina D witaminą życia. Lepiej (i taniej) zapobiegać niż leczyć - materiały z konferencji „Witamina D – fakty i mity”

Żukowska-Szczechowska E., Kiszka B., Niedobór witaminy D — rozpoznawanie i postępowanie w celu redukcji ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych na cukrzycę, "Via Medica" 2011.


alergia_na_mleko

Czy to na pewno alergia na mleko? Objawy, przyczyny, leczenie...

Z tematem alergii mlecznej miałam do czynienia jakiś czas temu podczas zajęć z dietetyki, wtedy była to tylko teoria, która jak myślałam, mnie nie dotyczy i dotyczyć nie będzie. Wszystko zmieniło się, gdy zostałam mamą i zaczęłam obserwować u Antosia niepokojące objawy w postaci drobnej, swędzącej wysypki na ciele, sporadycznych bólów brzuszka i kilku innych dolegliwości, o których więcej wspominam poniżej.

Alergia na białka mleka krowiego jest najczęściej występującą i bardzo kłopotliwą pokarmową nadwrażliwością. Gdy bardziej uważnie zaczynamy przyglądać się składowi spożywanych produktów, okazuje się, że białka mleka krowiego pojawiają się niemal wszędzie, w pieczywie, płatkach śniadaniowych, a nawet w wędlinach. Wysoka wartość odżywcza, smak i dostępność sprawiają, że dla wielu z nas mleko oraz jego przetwory są nieodłącznym elementem diety. Najcenniejszymi składnikami mleka są wapń i białko. W jego skład wchodzą również: lekkostrawny tłuszcz mlekowy, witaminy B2, A, D, fosfor i magnez.

Alergia – czyli co?

W ciągu ostatnich 10 lat częstotliwość występowania alergii na białka mleka krowiego zwiększyła się dwukrotnie. Reakcją alergiczną nazywamy nieprawidłową odpowiedź układu odpornościowego np. na pokarmy, w tym mleko krowie. W alergii pokarmowej układ odpornościowy rozpoznaje typowe białka mleka krowiego jako alergeny niebezpieczne dla organizmu i je zwalcza. Następstwem alergii może być spowolnienie wzrostu dziecka oraz niedożywienie. Winowajców alergicznego zamieszania jest wielu, według specjalistów nie można ustalić ich jednolitej listy, gdyż ciągle pojawiają się nowe przyczyny.

W celu polepszenia komfortu życia malucha kluczowe jest zdiagnozowanie alergenów i dopasowanie diety do potrzeb dziecka.

Pamiętajcie, że każde niepokojące objawy oraz sposoby postępowania należy skonsultować z lekarzem, szczególnie jeżeli dotyczą one naszych pociech.

Kiedy rozwija się alergia?

Alergia na białka mleka krowiego może rozpocząć się już w okresie płodowym. Występuje u ok. 2-5% niemowląt karmionych sztucznie oraz u ok. 0,5% niemowląt karmionych piersią. Przy wdrożeniu odpowiedniego postępowania (diety eliminacyjnej) większość dzieci wyrasta z alergii ok. 3-5 roku życia.

Uczulające białko

W mleku krowim wyróżnia się białka serwatkowe i kazeinowe. Najczęściej alergizujące białka:

  • Laktoalbumina – poprzez gotowanie mleka zostaje unieczynniona, więc osoby na nią uczulone mogą pić mleko po przegotowaniu
  • Laktoglobulina – przy alergii na to białko można spożywać mleko kozie (dzieci powyżej 6 mies. życia)
  • Beta-laktoglobulina – jest obecna również w mięsie wołowym i cielęcym, dlatego przy uczuleniu na to białko nie można jeść także tych produktów
  • Kazeina – występuje w mleku krowim i jego przetworach (np. w twarogach), a także w mleku i serach kozich
  • Glikoproteina – zawiera ją mleko, śmietana i masło

alergia_na_nabiał

Można być uczulonym na jedno z tych białek lub na wszystkie, przy czym najsilniejsze działanie alergizujące ma beta – laktoglobulina (w niemal niezmienionej postaci przechodzi przez błonę jelita cienkiego do krwioobiegu) i kazeina.

Zlecając testy na alergię, warto upewnić się, czy wyniki będą rozpisane na mleko krowie, kozie i mięso.

Alergia na mleko – objawy

W przypadku uczulenia na białka mleka krowiego objawy mogą występować w różnym nasileniu, a dolegliwości mogą dotyczyć jednego lub więcej narządów.

Najbardziej typowymi objawami alergii na mleko krowie są:

Zmiany skórne

  • wysypka
  • sucha, łuszcząca się, zaczerwieniona skóra
  • swędzenie skóry

Problemy pokarmowe

  • ulewanie po każdym posiłku
  • wymioty
  • biegunka trwająca dłużej niż 2 dni
  • kolka niemowlęca
  • wzdęcia i nadmierne oddawanie gazów
  • obecność krwi i/lub śluzu w kale
  • zaparcia

Problemy oddechowe

  • katar luba zatkany nos
  • sapka
  • kaszel po karmieniu
  • częste zapalenie gardła, uszu, oskrzeli
  • trudności z oddychaniem

Inne dolegliwości

  • pojawiające się obrzęki powiek ust, twarzy
  • drażliwość, nerwowość, niepokój dziecka
  • zaburzenia snu
  • odmawianie przyjmowania pokarmu
  • prężenie się podczas karmienia
  • grymaszenie podczas posiłku
  • mały przyrost masy ciała lub jego brak

Sporo informacji na temat objawów skazy białkowej znajdziecie również tutaj => klik

 Skąd wiadomo, że to alergia na białko?

Alergia na białko mleka krowiego dotyczy około 2-5% dzieci (choć niektóre dane mogą mówić, że jest ich nawet 10%) i częstotliwość jej występowania ciągle wzrasta. Charakterystyczne dla alergii na białko mleka krowiego jest ustąpienie objawów po odstawieniu mleka i przetworów mlecznych, a szybki nawrót dolegliwości po jednokrotnym ich podaniu. Można, a nawet powinno się wykonać badania krwi pod kątem obecności IgE swoistych przeciwko białkom mleka krowiego (kazeina i beta – laktoglobulina).

Uczulenie na mleko czy nietolerancja?

Uczulenie na krowie mleko jest często mylone z nietolerancją laktozy. Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego, wręcz przeciwnie mogą występować jednocześnie, ale to nie jest to samo. Nietolerancja dotyczy zaburzenia trawienia cukru mlekowego – laktozy. Problemy te są  wynikiem niedoboru enzymu – laktazy. Alergia natomiast, jak wcześniej wspomniałam, to nieprawidłowa odpowiedź układu immunologicznego na białka zawarte w mleku.

Dziecko ma alergię, co dalej?

Zanim podejmiemy jakiekolwiek działanie, w pierwszej kolejności swoje obawy i podejrzenia powinniśmy skonsultować z pediatrą, dermatologiem czy alergologiem. W przypadku potwierdzenia alergii na białko mleka krowiego najczęstszym krokiem jest zastosowanie bezmlecznej diety. Polega ona na czasowym lub stałym usunięciu z dotychczasowego menu, mleka oraz wszystkich produktów mlecznych, w tym maślanki, twarogów, serwatki, serów, a także produktów zawierających białka mleka: kazeinę (najważniejsze białko mleka), laktoalbuminę i laktoglobulinę.

Pomocne mogą okazać się preparaty mlekozastępcze: hydrolizaty białka mleka krowiego o znacznym stopniu hydrolizy, z laktozą lub bezlaktozowe, do początkowego i dalszego żywienia.

Co można jeść podczas diety bezmlecznej

Podczas wykluczania mleka z codziennego menu dużym zagrożeniem jest niedobór wapnia. Dlatego, w diecie tej szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na produkty, które mogą stanowić uzupełnienie puli wapnia:

  • warzywa- brokuły, fasolka szparagowa, buraki, włoszczyzna
  • owoce- maliny, pomarańcze, mandarynki
  • suche strączkowe- fasola, groch, soczewica, soja
  • produkty zbożowe- kaszki bezmleczne zbożowo-owocowe przeznaczone dla niemowląt wzbogacone w wapń, kasza gryczana, kasza jęczmienna, ryż brązowy
  • jaja– np. żółtko kurze, przepiórcze
  • ryby drobno ościste - szprotki, sardynki
  • inne produkty - orzechy laskowe, migdały, mak.

W diecie bezmlecznej mogą znaleźć się m.in. wszystkie rodzaje kasz, pieczywo francuskie, owoce, warzywa i żółtka jaj. Z tłuszczów dozwolone są masła i margaryny bezmleczne, oleje roślinne, majonezy i sztuczne śmietanki do kawy (lub te bezmleczne). Na liście dozwolonych deserów znajdują się m.in. sorbety, domowe budynie ze skrobi kukurydzianej, galaretki i kisiele owocowe. Z napojów można podawać soki owocowe. Bezpiecznie można sięgać także po przyprawy, musztardę czy ketchup.

Substytutem mleka krowiego może być napój sojowy, ryżowy czy mleczko kokosowe. Można je z powodzeniem wykorzystywać do przygotowania musli, płatków, ciast i dań mącznych.

dieta_bezmleczna

Dieta bezmleczna może doprowadzić do niedoboru wapnia, dlatego chcąc mieć pewność stosowania w pełni zbilansowanych posiłków, warto korzystać z konsultacji z dietetykiem.

Gdzie może ukrywać się białko mleka?

Niestety prowadzenie tego typu diety jest bardzo trudne ze względu na wszechobecność białek mleka, które mogą znajdować się w wielu produktach, takich jak:

  • pieczywo (mleko często dodaje się do pieczywa w celu jego „odświeżenia”), w tym zwłaszcza bułki do hamburgerów
  • mięsa: pasztety, kiełbasy, serdelki, parówki. Przyczyną alergii może być także wołowina i cielęcina
  • słodkości: czekolada mleczna, krówki, cukierki toffi, gotowe ciastka, lody, kremy, batoniki i budynie
  • syropy lecznicze, polewy tabletkowe i niektóre sztuczne słodziki

Dlatego podczas zakupów należy uważnie czytać etykiety i sprawdzać, czy w składzie znajduje się mleko w proszku, serwatka, kazeina czy żelatyna wołowa. Nawet śladowe ilości alergenu mogą wywołać reakcję alergiczną.

Zatroszcz się o wrażliwą skórę

Bardzo istotna jest również odpowiednia pielęgnacja skóry malucha. Warto zwrócić uwagę na stosowanie bezpiecznych, hipoalergicznych, polecanych przez dermatologów dermo kosmetyków.

Gdy występuje podrażnienie, zaczerwienienie, wysypka, w naszym przypadku sprawdzają się krótkie, ok. 5-minutowe kąpiele w wodzie o temperaturze 27-30 stopni z dodatkiem emolientu lub oleju kokosowego. Po kąpieli natomiast delikatnie osuszamy skórę i nakładamy krem nawilżający.  Przy swędzeniu skóry smarujemy ją również w ciągu dnia.

Przy silnych dolegliwościach konieczne może być podanie leków przeciwalergicznych, a w przypadku nadkażenia bakteryjnego skóry, zastosowanie sterydów lub antybiotyku.

Na koniec ponownie przypomnę, że powyższe porady stanowią jedynie wskazówki i nie zastąpią konsultacji z pediatrą, dermatologiem czy alergologiem.

Literatura

”Alergia i nietolerancja pokarmowa. Mleko i inne pokarmy”, M. Kaczmarski, E.Korotkiewicz-Kaczmarska,HELP-MED, Kraków 2013 2.”Alergie pokarmowe”, M.Jarosz, J.Dzieniszewski, PZWL, Warszawa 2004 3.”Dieta bezglutenowa i bezmleczna” J.Rujner, B.A. Cichańska, PZWL, Warszawa 2002

Jakie są Wasze doświadczenia dotyczące tego typu alergii? Macie jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie z uciążliwymi objawami?

Będzie mi miło jeśli podzielicie się nimi w komentarzu poniżej tekstu.
Jeżeli uznacie ten tekst za przydatny podzielcie się nim z osobami, którym może pomóc.


kwas foliowy

Tajemnica kwasu foliowego – znaczenie dla zdrowia i konsekwencje niedoboru

Kwas foliowy, nazywany również folacyną lub witaminą B9, to jedna z rozpuszczalnych w wodzie witamin, należących do bardzo obszernej grupy B. Choć najczęściej na jego ważną rolę w diecie zwraca się uwagę przyszłym mamom, warto wiedzieć, że jest to składnik niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania każdego ludzkiego organizmu.

Kwas foliowy bierze bowiem udział w regulacji wzrostu i funkcjonowania komórek. Jest potrzebny m.in. do tworzenia czerwonych i białych krwinek w szpiku kostnym, zmiany węglowodanów na energię oraz do syntezy DNA i RNA.

Nasz organizm nie gromadzi kwasu foliowego, dlatego też, aby mieć pewność, że mamy jego wystarczającą ilość, powinniśmy zadbać o odpowiednią, codzienną dawkę tej witaminy.

Korzyści zdrowotne wynikające ze spożywania kwasu foliowego

Według brytyjskiego stowarzyszenia dietetycznego witamina B9 (kwas foliowy) ma kluczowe znaczenie dla kilku funkcji organizmu:

  • Synteza i naprawa DNA i RNA
  • Wspomaganie szybkiego podziału i wzrostu komórek
  • Wytwarzanie zdrowych krwinek czerwonych
  • Poprawa stanu zdrowia układu nerwowego - holenderscy naukowcy poinformowali, że suplementacja kwasu foliowego może poprawić pamięć
  • Wsparcie dla narządu słuchu - w jednym z badań stwierdzono, że suplementacja kwasu foliowego może opóźnić utratę słuchu będącą następstwem demencji starczej.

Poza tym jest jeszcze kilka ważnych korzyści, którym przyjrzymy się bardziej szczegółowo.

Kwas foliowy zmniejsza ryzyko wad wrodzonych

Szczególnie ważne jest, aby kobiety planujące powiększenie rodziny i będące w ciąży zadbały o odpowiednią ilość kwasu foliowego. Czas ma ogromne znaczenie, ponieważ to w ciągu pierwszych sześciu tygodni ciąży u dziecka powstaje cewa nerwowa. Jeśli organizm mamy jest odpowiednio nasycony kwasem foliowym, nie ma ryzyka jej uszkodzenia. Warto pamiętać, że wady cewy nerwowej to jedna z najczęstszych przyczyn wad wrodzonych, a nawet śmierci nowonarodzonych dzieci. Nawet lekki niedobór tej witaminy może spowodować u dziecka słabszy rozwój układu nerwowego, niedokrwistość czy problemy z funkcjonowaniem układu sercowo-naczyniowego. Ponieważ rdzeń kręgowy jest jedną z pierwszych części ciała, które mają powstać, ważne jest, aby poziom kwasu foliowego był prawidłowy w najwcześniejszym stadium rozwoju.

Kwas foliowy, a rozszczep wargi i podniebienia

Do tej pory nie wskazano jednoznacznej przyczyny wystąpienia tej wady. Za jedną z nich wskazywany jest niedobór kwasu foliowego. Nawet jeśli nie ma 100% gwarancji, że przyjmowanie kwasu foliowego uchroni dziecko przed wystąpieniem wady rozszczepu wargi i podniebienia, warto go suplementować, by zmniejszyć ryzyko rozszczepu (więcej na ten temat pisałam tu => klik).

Kwas foliowy i autyzm

Wyniki niektórych badań wskazały na możliwość związku niedoboru kwasu foliowego z autyzmem. Chociaż badania są na stosunkowo wczesnym etapie ich replikacja jest jak najbardziej pożądana i otwiera kolejną furtkę w poszukiwaniach przyczyn tej choroby.

Niższe ryzyko depresji

Badania pokazują, iż niski poziom kwasu foliowego związany jest ze zwiększonym ryzykiem depresji oraz słabą odpowiedzią na leczenie przeciwdepresyjne. Ma to związek z wytwarzaniem homocysteiny, aminokwasu, którego nadmiar powoduje wiele spustoszeń w ludzkim organizmie m.in. zakłóca produkcję neurohormonów serotoniny, dopaminy i norepinefryny, które regulują nastrój, sen i apetyt czy wpływa na rozwój miażdżycy i innych chorób układu krążenia. Kwas foliowy hamuje wydzielanie owego aminokwasu.

W prawdzie nie zaleca się suplementacji kwasu foliowego w leczeniu depresji, ale może on być pomocny w poprawie reakcji organizmu na niektóre leki przeciwdepresyjne.

Kwas foliowy, a nowotwory

Niedobór kwasu foliowego może skutkować rozwojem nowotworów m.in. płuc, szyjki macicy, jajników i jelita grubego, ponieważ deficyt witaminy B9 wpływa na pękanie nici DNA, dochodzi do nieprawidłowej naprawy DNA oraz wzrasta częstość mutacji. Najnowsze badania sugerują również, że stosowanie wysokich dawek kwasu foliowego u osób obciążonych chorobą nowotworową może przyspieszać rozwój nowotworu.

Układ sercowo-naczyniowy

Wspominałam wcześniej, że suplementacja kwasu foliowego (i witaminy B12) obniża poziom homocysteiny. Jest to ważny czynnik, również w kontekście ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych. Podwyższony poziom homocysteiny zwiększa ryzyko ich wystąpienia. Dlatego niektórzy badacze postawili hipotezę, że kwas foliowy i B12 obniżając poziom homocysteiny, mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych.

Przeprowadzone badania wskazują jednak, że taka suplementacja nie zmniejszają ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, zawału serca. Może natomiast stanowić ochronę przed wystąpieniem udaru. Kompleksowa suplementacja witaminy B zmniejsza ryzyko udaru o 12%.

Kto powinien przyjmować kwas foliowy?

Wszystkie kobiety w wieku rozrodczym powinny zażywać kwas foliowy, nie tylko te z nas, które planują zajść w ciążę. Aby skutecznie zapobiegać wadom wrodzonym, powinnyśmy zażywać kwas foliowy zarówno przed zajściem w ciążę, jak i w czasie jej trwania. Planowanie planowaniem, a życie pisze własne scenariusze i tym też sposobem prawie połowa wszystkich ciąż pojawia się w nieoczekiwanym i niezaplanowanym momencie 😉.

kwas_foliowy_ciąża

Naukowcy potwierdzili, że kobiety, które przyjmują suplementy kwasu foliowego przez co najmniej 12 miesięcy przed zajściem w ciążę, mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia przedwczesnego porodu dziecka nawet o połowę.

Pamiętaj – w trosce o zdrowie swojego maluszka już dziś zapytaj lekarza o to, jak uniknąć niedoboru kwasu foliowego!

Naturalny czy syntetyczny kwas foliowy?

Istotna jest przede wszystkim biodostępność folianów – kwas foliowy pochodzący z produktów spożywczych przyswaja się w ok. 50-80 %, przy czym kwas foliowy syntetyczny przyswaja się całkowicie. W miarę możliwości witaminy i składniki mineralne powinniśmy dostarczać w sposób naturalny wraz z dietą. Istnieją jednak sytuacje, gdy zapotrzebowanie na kwas foliowy wzrasta. Dzieje się tak chociażby w okresie ciąży. Ze względu na dużą wrażliwość witaminy B9 i jej straty podczas przygotowywania posiłków, w stanach zwiększonego zapotrzebowania na ten składnik zaleca się jego uzupełnianie poprzez suplementację (więcej na ten temat przeczytacie tu => klik).

Zalecane spożycie kwasu foliowego

Zalecana dzienna dawka spożycia kwasu foliowego jest następująca:

  • Noworodek do 6 miesiąca: 65 mcg
  • Niemowlę 7-12 miesięcy: 80 mcg
  • Dzieci 1-3 lata: 150 mcg
  • Dzieci 4-8 lat: 200 mcg
  • Dzieci 9-13 lat: 300 mcg
  • Dzieci powyżej 14 roku życia, dorośli i osoby starsze: 400 mcg
  • Kobiety w ciąży: 600 mcg
  • Kobiety podczas laktacji: 500 mcg

Zalecane w czasie ciąży, dzienne spożycie (600 mcg) kwasu foliowego może być trudne do osiągnięcia tylko poprzez zastosowanie odpowiedniej diety, dlatego Amerykańskie Stowarzyszenie Położnych i Ginekologów zaleca, aby większość kobiet przyjmowała prenatalne suplementy witaminowe w okresie ciąży, aby zapewnić wystarczając ilość kwasu foliowego o pozostałych składników odżywczych.

Naturalne źródła kwasu foliowego

Przyswajalność kwasu foliowego zależy od szeregu czynników, do których zaliczymy przede wszystkim: rodzaj spożytego produktu (surowy czy poddany obróbce termicznej), stopień w jakim produkt spożywczy został przetworzony, prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego (trawienie, wchłanianie), występujące choroby oraz stosowanie używek i leków. Warto pamiętać, aby produkty bogate w kwas foliowy łączyć z produktami będącymi źródłem m.in. witaminy C, B12, żelaza i cynku, które poprawiają jego wykorzystanie.

W trakcie gotowania, przechowywania lub przetwarzania może wystąpić 150 różnych form kwasu foliowego, a straty kształtują się w granicach od 50 do 90%. Najlepszym jego źródłem są ciemne, zielone warzywa, rośliny strączkowe oraz produkty zwierzęce – sery, jaja, a także ryby i podroby.

Oto niektóre z najlepszych naturalnych źródeł kwasu foliowego:

  • Szparagi, gotowane, 1 szklanka: 243 mcg
  • Wątroba wołowa, duszona, 3 uncje: 215 mcg
  • Groch, gotowany, ½ szklanki: 179 mcg
  • Soczewica, gotowana, ½ szklanka: 179 mcg
  • Brokuły, gotowane, 1 szklanka: 168 mcg
  • Fasola, biała, gotowana, ½ szklanki: 132 mcg
  • Szpinak, gotowany, ½ szklanki: 131 mcg
  • Sałata, rozdrobniona, 1 szklanka: 64 mcg
  • Awokado, surowe, ½ szklanki: 59 mcg
  • Żółtko jaja, 1: 27 mcg
  • Banan, 1: 24 mcg

Prócz tego warto spożywać: drożdże, brukselkę, kapustę, kalafior, ziarna słonecznika, orzechy oraz owoce (m.in. papaja i kiwi).

kwas_foliowy_ziarna

Niedobór kwasu foliowego

Osoby, które nie spożywają wystarczającej ilości kwasu foliowego, może dotknąć problem niedokrwistości megaloblastyczna. Ma ona związek z udziałem kwasu foliowego w produkcji krwinek czerwonych, więc gdy jest go mniej komórki układu krwiotwórczego mają obniżoną zdolność do biosyntezy prekursorów koniecznych do syntezy DNA.

Poza niedokrwistością i wadami wrodzonymi, niedobór kwasu foliowego może powodować również:

  • wyższe ryzyko udarów
  • wyższe ryzyko wystąpienia niektórych chorób nowotworowych
  • znaczny spadek liczebności plemników płci męskiej, a tym samym płodności męskiej. W jednym z badań stwierdzono, że kwas foliowy może zwiększyć szanse mężczyzny na posiadanie dziecka.
  • wyższe ryzyko wystąpienia depresji
  • możliwe problemy z pamięcią
  • nasilenie uczucia zmęczenia,
  • kłopoty z koncentracją,
  • stany niepokoju, lęku, a także nadmierną drażliwość, roztargnienie

Coraz ważniejsze jest zwiększenie spożycia bogatych w folię produktów spożywczych, ponieważ takie produkty spożywcze zazwyczaj zapewniają także wiele innych korzystnych składników odżywczych, które działają synergistycznie w celu wspierania dobrego stanu zdrowia.

Czy zwracacie uwagę na zawartość kwasu foliowego w codziennej diecie? A może suplementujecie go w inny sposób? Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami w komentarzu poniżej tekstu.

Ściskam,

Karola

 

Źródła:

  1. Czeczot H: Kwas foliowy w fizjologii i patologii. Postepy Hig Med. Dosw., 2008, 62, 405-419.
  2. Kapka-Skrzypczak L, Niedźwiecka J, Skrzypczak M, Wojtyła A: Kwas foliowy – skutki niedoboru i zasadność suplementacji. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 2012, 18(1), 65-69.
  3. Wytyczne postępowania kobiet ciężarnych i karmiących piersią zawarte w: Standardy Medyczne. Suplementacja diety pod redakcją prof. dr hab. n. med. Anny Dobrzańskiej, lek. Łukasza      Obryckiego, prof. dr hab. n. med. Piotra Sochy, Warszawa 2015;
  4. Publikacje i stanowisko Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób przedstawione na tej stronie =>klik