komputer_cyklu_Pearly

Czy nowoczesna, naturalna i jednocześnie skuteczna antykoncepcja jest możliwa? Sprawdź, co odkryłam!

Od dłuższego czasu uważnie przyglądam się tematowi świadomego planowania rodziny. Kocham te swoje dwa brzdące miłością bezgraniczną, jednak kwestię powiększania wesołej gromadki wolę mieć pod kontrolą. Wiedząc, jakie efekty uboczne, może nieść ze sobą stosowanie antykoncepcji hormonalnej, postanowiłam przyjrzeć się bliżej naturalnym i zdrowym rozwiązaniom.

Czy Wy również kierujecie się tym archaicznym przekonaniem, że naturalna antykoncepcja = „kalendarzyk małżeński”? Mam nadzieję, że nie. Oczywiste jest to, że wspomniany kalendarzyk jest starą i nieskuteczną metodą (wskaźnik Pearl’a wynosi od 15 do 35), której w rzeczywistości już nikt nie stosuje i w mojej ocenie stosować nie powinien.

Poszerzanie horyzontów

Przemierzając bezkresne pokłady, internetowej kopalni wiedzy, znalazłam szereg ciekawych informacji i badań będących potwierdzeniem wysokiej skuteczności innej, naturalnej metody pozwalającej kontrolować rodzinną liczebność.

W prawdzie polega ona również na obserwacji i znajomości własnego organizmu, ale dzięki możliwościom, jakie w dzisiejszy czasach przynosi postęp technologiczny, oparta jest na wsparciu inteligentnego urządzenia elektronicznego. Na szczęście epoka liczenia dni płodnych "na oko" minęła bezpowrotnie.

W związku z pozytywnymi wynikami badań klinicznych, potwierdzających wysoką skuteczność antykoncepcyjną tej metody, rekomendacją Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz ogromem pozytywnych opinii zadowolonych użytkowniczek, postanowiłam bliżej przyjrzeć się jednemu ze wspomnianych komputerów cyklu – o nazwie Pearly.

pearly
Komputer cyklu Pearly

Zanim jednak przejdziemy do szczegółów dotyczących sposobu jego działania, zerknijmy na skuteczność różnych metod antykoncepcyjnych.

Skuteczność metod antykoncepcyjnych

Skuteczność metody antykoncepcyjnej najczęściej określa się za pomocą tak zwanego wskaźnika Pearl’a. Wskazuje on, ile ze 100 kobiet w przeciągu roku zaszło w ciążę, stosując określoną metodę antykoncepcyjną. Metoda jest skuteczniejsza, im wskaźnik ten jest niższy.

Tabletki hormonalne

Badania kliniczne rzeczywiście potwierdzają wysoką skuteczność pigułki – wskaźnik Pearl’a dla tabletek jednofazowych wynosi od 0,1 do 0,5, a dla dwufazowych 0,7. Brzmi bosko, jednak doskonale wiemy, że badania kliniczne to jedno, a nasza codzienność to zupełnie coś innego. Okazuje się, że pomijanie przynajmniej jednej tabletki w cyklu jest powszechne, a ogromna ilość kobiet nie zdaje sobie sprawy z inter reakcji tabletek antykoncepcyjnych z różnego rodzaju lekami czy antydepresantami, które obniżają skuteczność pigułki. Nie wspomnę już o szeregu skutków ubocznych, które współtowarzyszą ich stosowaniu.

Prezerwatywa

Prezerwatywa to jedna z najstarszych metod antykoncepcyjnych i oprócz wazektomii jedyna, którą może zastosować mężczyzna. Gdy spoglądam na wyniki potwierdzające skuteczność prezerwatywy i widzę rozstrzał pomiędzy 3 a 7 (wskaźnik Pearl’a), to mam świadomość, że na efekt antykoncepcyjny ma wpływ szereg czynników, takich jak np. umiejętność jej prawidłowego zakładania.

Wkładka wewnątrzmaciczna

Wskaźnik Pearl’a dla wkładek wynosi około 0,4 -2,6 w przeważającej mierze są to, spirale zawierające miedź. Mimo iż skuteczność wkładek domacicznych jest najwyższa ze wszystkich odwracalnych metod antykoncepcyjnych, to sporym zagrożeniem jest fakt, że mniej więcej 1/5 z nich wypada w ciągu 3 miesięcy od założenia i większość kobiet tego nie zauważa.

Naturalne metody antykoncepcji

Większość osób stosujących metody naturalne wybiera metodę termiczną, bądź objawowo-termiczną Rötzera – obydwie te metody wymagają przede wszystkim codziennych pomiarów podstawowej temperatury ciała, samoobserwacji oraz tworzenia tzw. kart cyklu, czyli wykresów zawierających wyniki obserwacji i dane dotyczące pomiarów temperatury.

Każda z tych metod wymaga sporej wiedzy, dyscypliny, stabilnego cyklu miesięcznego, dość regularnego trybu życia, a przede wszystkim – doświadczenia, dlatego też wybiera je niewielka grupa kobiet. Prawidłowo stosowana metoda Rötzera ma skuteczność wyższą niż prezerwatywa, ponieważ wskaźnik Pearl’a wynosi od 1 do 3.

Komputery cyklu

W przypadku stosowania komputerów cyklu wskaźnik Pearl’a wynosi 0,64 (w przeliczeniu na procenty oznacza to 99,3% skuteczności). Oznacza to, że niecałe 7 kobiet na 1000 może zajść w nieplanowaną ciążę przez rok prawidłowego stosowania komputera cyklu.

naturalna antykoncepcja

Po porównaniu i przeanalizowaniu wskaźników skuteczności poszczególnych metod antykoncepcyjnych zaczęłam baczniej przyglądać się wspomnianym komputerom cyklu, które na tle pozostałych metod, wypadły świetnie.

Nowocześnie i naturalnie o płodności

Wśród nowoczesnych rozwiązań jest w czym wybierać. Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługują komputery cyklu – Pearly, Lady-Comp i Lady-Comp Baby, które z dokładnością 0,01° C mierzą temperaturę ciała kobiety i „samodzielnie” ją interpretują. Dzięki wprowadzonej do pamięci bazie danych o ponad 1 milionie cykli kobiet trafnie określają dni płodne i niepłodne, rzadko się mylą (wcześniej wspominałam o ich wysokiej skuteczności). Pomiaru temperatury dokonuje się raz dziennie i trwa on około 30-40 sekund.

naturalna_antykoncepcja_Pearly

Pearly – czyli planowanie na ekranie

Stosowanie komputera cyklu polega na codziennym mierzeniu temperatury. Pomiaru powinno się dokonywać rano, umieszczając sensor pod językiem. Po około 30 sekundach Pearly wyświetla informację, w jakiej fazie cyklu się znajdujemy, wskaże, czy są to dni płodne bądź niepłodne, a także poinformuje nas o momencie owulacji. Przez pierwsze 2-3 cykle komputer „uczy się” naszego organizmu, po tym czasie pojawia się coraz więcej zielonych światełek oznaczających dni niepłodne i większą precyzję pomiaru.

Pearly_sprawdzanie_wyniku

Pearly_wynik_pomiaru

Lady_Comp_pomiar

Planowanie dziecka

Analizując wszystkie możliwości, jakie daje komputer cyklu, taki jak Pearly, stwierdzam, że sprawdzi się on idealnie nie tylko, jako metoda zapobiegawcza, ale również jako wsparcie podczas planowania rodziny. Dzięki zapisanej bazie danych ponad 1 miliona cykli kobiet, precyzyjnemu wyznaczaniu dni płodnych i niepłodnych nadaje się do tego idealnie. Dodatkowym atutem jest również to, że Pearly może wskazać datę owulacji z wyprzedzeniem i obliczyć najlepszy czas na poczęcie maleństwa.

Bezpieczeństwo

Komputery cyklu Lady-Comp, Lady-Comp Baby i Pearly są produkowane i dystrybuowane na całym świecie od ponad 30 lat, w Polsce od ponad 10. Oznacza to, iż zostały sprawdzone nie tylko za pomocą badań klinicznych, ale również przez gro zadowolonych kobiet. Ponadto w 2010 roku uzyskały pozytywną opinię Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Lady_Comp

Kosztowny gadżet

To fakt, że dla większości z nas, jednorazowy koszt zakupu takiego urządzenia, to spory wydatek, komputer cyklu Pearly możemy kupić w cenie około 1399 zł (więcej na jego temat przeczytacie tu => klik). Warto jednak spojrzeć na to z nieco innej perspektywy, jak na inwestycję, która przynosi zysk odroczony w czasie. Jak to możliwe? Wystarczy dokonać prostej kalkulacji – policzyć wydatki na stosowaną antykoncepcję na przestrzeni kilku lat. Czego się dowiemy? Zakładając, że stosując tabletki antykoncepcyjne, co miesiąc wydajemy około 30-35 złotych, Pearly zwróci się nam po niecałych 3 latach? Analizując wydatki w ten sposób, okazuje się, że koszt komputera cyklu nie jest tak wygórowany, jak z pozoru może się wydawać.

Dlaczego warto?

Przede wszystkim dlatego, że inteligentny komputer cyklu to doskonała alternatywa dla kobiet, które nie chcą lub nie mogą stosować środków hormonalnych, prezerwatyw lub innych metod zapobiegania ciąży.

Pearly jest w 100% ekologiczny. Jedyne, czego od nas wymaga, to codzienny pomiar temperatury, o którym dodatkowo przypomina. Dzięki prostej obsłudze nie wymaga szczegółowej znajomości metod obserwacji cyklu ani prowadzenia i analizowania notatek.

Stosowanie tego urządzenia nie powoduje występowania skutków ubocznych. Ważne jest również to, że w każdej chwili możemy zaprzestać jego używania, a dodatkowo zwiększa samoświadomość i naszą wiedzę na temat własnego ciała.

Autorem zdjęć jest Grzegorz Chełkowski, więcej jego pięknych zdjęć znajdziecie tutaj.

Czy słyszałyście wcześniej o tej naturalnej i zarazem skutecznej metodzie planowania rodziny?

 

 


jak_wzmocnić_odporność

Czym jest odporność i jak ją wzmocnić

Temat wzmacniania odporności u dzieci budzi wiele emocji i kontrowersji. Z jednej bowiem strony chcemy wierzyć w skuteczność „domowych sposobów” (czyli miód, czosnek, olejki eteryczne, bańki, hartowanie), z drugiej natomiast postęp cywilizacyjny skłania nas do sięgania po dostępne środki farmakologiczne. W moim przekonaniu, zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki w kierunku serwowania specyfików wspomagających odporność, powinniśmy skonsultować stan zdrowia z lekarzem, szczególnie jeśli dotyczy to dzieci. Dodatkowo garść informacji o tym, jak powstaje odporność i czym jest, pozwoli nam bardziej świadomie podejmować decyzje i dobierać odpowiedni sposób działania.

Czym jest odporność

W dużym uproszczeniu odporność to zdolność organizmu do obrony przed niebezpiecznymi dla niego substancjami i czynnikami np.: pasożytami, bakteriami czy wirusami.

Nabywanie odporności jest procesem systematycznym i trwającym nieustannie przez całe życie. Prowadzone w tym obszarze badania wskazują, że układ immunologiczny osiąga pełne zdolności obronne dopiero między 12 a 15 rokiem życia. Dlatego też odporność dziecka jest dużo słabsza od odporności osoby dorosłej.

Zastanawiacie się, gdzie znajduje się obronne centrum dowodzenia?

Układ odpornościowy

Komórki układu odpornościowego zlokalizowane są w wielu miejscach naszego organizmu: w grasicy, śledzionie, szpiku kostnym oraz układzie oddechowym. Ważną informacją jest to, że aż 80% układu immunologicznego znajduje się w przewodzie pokarmowym, gdzie wytwarzane są przeciwciała. Tu pojawia się pierwsza wskazówka dotycząca wzmacniania odporności – warto zwrócić uwagę na jakość spożywanych pokarmów, tym jednak zajmiemy się nieco później.

Skoro odporność nabywamy z wiekiem, zatem jaki jest jej poziom u noworodka?

Odporność dziecka

W chwili narodzin układ immunologiczny maluszka jest niedojrzały. Nie mając wcześniej kontaktu z drobnoustrojami, nie umie z nimi walczyć. Każde dziecko przychodzi na świat z pakietem ochronnym nazywanym odpornością wrodzoną. Odporność wrodzona to nieswoiste przeciwciała, które maleństwo otrzymało od mamy w czasie życia płodowego. Są one jeszcze przez pewien czas przekazywane wraz z pokarmem podczas karmienia piersią. Poziom owych przeciwciał jest wystarczający do około 6 tygodnia życia dziecka, później jest ich za mało. Wtedy zaczyna się okres spadku odporności, nazywany przez lekarzy dołkiem immunologicznym, który trwa do około 6 miesiąca życia.

Odporność powoli wzrasta dopiero u półrocznego niemowlęcia, gdy zaczyna ono produkować więcej własnych przeciwciał.

Realne nabywanie odporności następuje w momencie, gdy dziecko idzie do przedszkola. W tym czasie maluch ma kontakt z dużą liczbą patogenów. Jest to okres pobudzania układu immunologicznego do wytwarzania swoistej tarczy ochronnej. Każdy z nas wie, jak to wygląda w praktyce… katar pogania katar, przeplatając się z bólem gardła i innymi, poważniejszymi infekcjami. Niestety tak wygląda naturalny sposób uodporniania się organizmu.

infekcja_odporność

Spadek odporności jest charakterystyczną zmorą pojawiającą się również w późniejszym etapie rozwoju dziecka np. po niektórych infekcjach (ospa albo trzydniówka). Powrót do pełnej formy następuje dopiero po kilku tygodniach, dlatego warto w tym okresie zadbać o wzmocnienie nadszarpniętego zdrowia.

Wzmacnianie odporności u dzieci

Kto z nas nie głowi się nad tym, w jaki sposób wzmocnić odporność swoją i swojego malucha. Możemy wesprzeć układ immunologiczny w naturalny sposób, stosując kilka prostych zasad:

Odpowiednie żywienie

Podstawą w budowaniu odporności u dziecka jest zdrowa, zbilansowana dieta. Powinniśmy wprowadzić odpowiednie menu, bogate w antyoksydanty oraz witaminy - owoce, warzywa, ryby, chude mięso, nabiał, produkty zbożowe, a do picia wodę, mleko oraz wyciskane soki. To na nas – rodzicach spoczywa odpowiedzialność za zdrowe odżywianie naszych pociech.

Wsparcie dla układu odpornościowego stanowią probiotyki, w które bogate są fermentowane napoje mleczne, np. jogurty i kefiry. Dlatego warto o nich pamiętać.

Spacer to podstawa

Aktywność fizyczna i odpowiednia ilość czasu spędzonego na świeżym powietrzu to kolejny element, o który powinniśmy zadbać. Na spacer warto chodzić codziennie, niezależnie od pogody (jedynie temperatura poniżej -10 C i silne wiatry stanowią przeciwskazanie). Odpowiednio ubrany maluch z przyjemnością poskacze po kałużach i pobiega w deszczu.

odporność

Nie przegrzewaj

Odpowiednio ubrane dziecko to nie tylko takie, które nie zmarznie, ale również to, które nie ulega przegrzaniu. Przegrzewanie dzieci to jeden z najczęstszych powodów pojawiających się przeziębień. Najlepiej zakładaj dziecku kilka warstw ubrań, bawełnianych lub wełnianych, które w zależności od warunków pogodowych można zdjąć.

Dodatkowe wspomaganie

W okresie osłabionej odporności i wzmożonego występowania infekcji, po uprzedniej konsultacji z lekarzem, warto wspomóc układ immunologiczny preparatami witaminowymi oraz tymi zawierającymi kwasy Omega 3 (Tran – olej z wątroby dorsza), alkiloglicerole czy skwalen (Olej z wątroby rekina). Alkiloglicerole występują m.in. w mleku matki i to one stymulują układ odpornościowy noworodków i niemowlaków. Zwiększają proces wytwarzania elementów morfotycznych krwi - a to oznacza wyższą obronę organizmu przed wirusami, bakteriami, lepsze odżywienie i dotlenienie komórek. Skwalen natomiast posiada właściwości antybakteryjne, dlatego może pełnić funkcję naturalnego antybiotyku (więcej na ten temat przeczytacie tutaj >>tu).

Hydroterapia

Bardzo dobrym sposobem wspierającym odporność jest stosowanie hydroterapii. Polega ona na naprzemiennym prysznicu ciepłą i zimną wodą. Ta forma hartowania przyzwyczaja organizm do zmiany temperatury, bo pod wpływem zmiennych bodźców (wyższej i niższej temperatury) naczynia krwionośne na zmianę kurczą się i rozkurczają, dzięki czemu pracują sprawniej.

Sen i odpoczynek

Odpowiednia ilość snu to ważny element mający wpływ na odporność. Niemowlę śpi zazwyczaj dokładnie tyle, ile potrzebuje. Ale dziecko w wieku przedszkolnym – już niekoniecznie. Często do późnej nocy chce się bawić, a potem rano wstaje zmęczone. Musimy pamiętać, że sen jest mu bardzo potrzebny – to czas odpoczynku i regeneracji całego organizmu. Potrzebuje go również układ odpornościowy dziecka.

sen_dziecka

Stres

Staraj się nie narażać dziecka na przewlekły stres. Czynnikiem istotnie wpływającym na odporność organizmu jest przewlekły stres. Dowiedziono, że pod wpływem długotrwałego działania stresorów powiększa się kora nadnerczy (gdzie produkowane są hormony stresu), ulega zaś zanikowi grasica. Ponadto pod wpływem stresu zmniejsza się w krwi ogólna liczba komórek odpornościowych.

Odpowiednie warunki w domu

Dbaj o to, by w domu nie było zbyt gorąco. Idealna temperatura to 19–20°C. Zadbaj o jakość powietrza, nawilżaj je, zwłaszcza w okresie sezonu grzewczego oraz regularnie wietrz pomieszczenia. Wspomnę o tym dla spokoju sumienia, choć przyznam, że nie mieści mi się to w głowie: "nie narażaj dziecka na bierne palenie."

A jakie są Wasze sposoby na poprawę odporności?
Będzie mi miło, jeśli podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami w komentarzu poniżej.

Ściskam,
Karola

 


zgaga

Jak radzić sobie z uciążliwymi dolegliwościami w ciąży?

Okres ciąży to prawdziwe wyzwanie dla organizmu kobiety. Zmiany fizjologiczne, hormonalne, immunologiczne oraz metaboliczne zarówno matki, jak i płodu wpływają na występowanie uciążliwych dolegliwości. Wśród najczęściej występujących objawów towarzyszących ciąży można wymienić mdłości i wymioty, zgagę, zaparcia, wzdęcia, senność, czy też obrzęki.

Samopoczucie i wygląd w ciąży to rzecz bardzo indywidualna. Nie każda przyszła mama czuje się tak samo i miewa te same objawy, a ciążowy brzuch nigdy nie ma jednego kształtu i standardowej wielkości. Każda ciąża jest inna, dlatego nie martw się na zapas: być może w twoim przypadku ciążowe przypadłości nie będą zbyt uciążliwe. A nawet jeżeli będą silniejsze, niż się spodziewałaś, możesz z nimi sobie poradzić. Oto kilka podpowiedzi jak radzić sobie z uciążliwymi dolegliwościami w ciąży.

Jak radzić sobie z uciążliwymi dolegliwościami w ciąży?

Produkowane na początku ciąży w dużych ilościach hormony takie jak progesteron oraz relaksyna powodują rozluźnienie mięśni gładkich w przewodzie pokarmowym. Treść pokarmowa wolniej się przesuwa, a przyszła mama zaczyna odczuwać różnorodny dyskomfort pojawiający się w postaci uczucia pełności, nudności, wzdęć czy zgagi.

Nudności i wymioty w ciąży

Zwykle pojawiają się około 6. tygodnia ciąży i trwają do końca pierwszego trymestru. Spowodowane są gorszą pracą żołądka i wątroby, zwiększoną wrażliwością zmysłu węchu oraz szybko wzrastającym poziomem hormonu gonadotropiny kosmówkowej (hCG). Dlatego tak ważne jest, to co i w jaki sposób jemy.
Jak sobie pomóc?

  • Zanim wstaniesz z łóżka, zjedz­ np. migdały
  • Jedz powoli, mniej a częściej
  • Unikaj pokarmów, które nasilają mdłości, czyli zimne napoje, słodycze, produkty tłuste, smażone, pieczone, ostre
  • Suplementuj witaminy z grupy B
  • Nie popijaj bezpośrednio po posiłku, ale odczekaj ok. 20-30 min.
  • Wypijaj duże ilości płynów, lecz w małych porcjach między posiłkami np. letnią przegotowaną wodę z cytryną
  • Spożywaj imbir w postaci naparu lub jako dodatek do potraw
  • Odpoczywaj i śpij jak najdłużej
  • Często przebywaj na świeżym powietrzu
  • Przetestuj opaskę uciskową na nadgarstek (pomaga także w przypadku choroby lokomocyjnej).

Jeżeli natomiast zwracasz prawie wszystko, co zjadłaś, i/lub tracisz na wadze, zamiast na niej przybierać, koniecznie skonsultuj to z lekarzem.

Zmęczenie i senność w ciąży

Choć są szczególnie uciążliwe zwłaszcza na samym początku i pod koniec ciąży, to zupełnie naturalne zjawisko. Przyczyną senności jest sukcesywne wzrastanie obciążenia serca, odpowiedzialnego za pompowanie krwi. Innym czynnikiem jest ogromna ilość produkowanego hormonu, istotnego do utrzymania ciąży. Jest nim wspomniany wcześniej progesteron.

Zatem odpoczywaj, jeśli to, tylko możliwe. Ucinaj sobie drzemki nawet w ciągu dnia.

Kiedy objawy senności i zmęczenia są uciążliwe, należy skontaktować się z lekarzem. Może on bowiem stwierdzić anemię.

Zgaga w ciąży

Jest szczególnie dokuczliwa w drugiej połowie ciąży. Pojawia się w związku z produkowanym przez organizm progesteronem, który spowalnia trawienie i powoduje, że zawór między mięśniami przełyku a żołądkiem może się zrelaksować, zwiększając tym samym ryzyko refluksu. Dodatkowym czynnikiem wywołującym to przykre uczucie pieczenia jest powiększona macica, która uciska żołądek. Zgaga najczęściej pojawia się po obfitym posiłku, przy skłonach ciała oraz przy stosowaniu diety zakwaszającej organizm. Dlatego by zminimalizować dolegliwości:

  • Jedz mniej a częściej, unikaj przejedzenia.
  • Po posiłku udaj się na spacer, nie przyjmuj pozycji leżącej bezpośrednio po jedzeniu.
  • Unikaj serów żółtych, słodyczy, zimnych potraw, ostrych przypraw, kawy, herbaty, czekolady oraz jedzenia bezpośrednio przed snem.
  • Pij kefir i jogurt naturalny,gdyż wśród wielu innych zalet mają i taką, że łagodzą pieczenie w żołądku. Natomiast staraj się unikać innych produktów mlecznych, gdyż wzmagają one nadkwasotę.
  • Bardzo pomagają też napary z rumianku albo mięty.

Po więcej przydatnych informacji zapraszam tu >> klik

Bóle kręgosłupa w ciąży

Główną przyczyną ich występowania jest wzrost masy ciała i zmiana środka ciężkości. Kręgosłup jest zmuszony dźwigać dość szybko przybierający dodatkowy ciężar.

Jak sobie pomóc?

  • Postaraj się dużo nie przybrać na wadze.
  • Pomocna będzie też gimnastyka dla kobiet w ciąży.
  • Nie podnoś ciężkich przedmiotów.
  • Unikaj długiego stania i siedzenia, często zmieniaj pozycję.
  • Noś wygodne buty na niewysokim obcasie.
  • Siedząc, pamiętaj, aby twój kręgosłup miał oparcie.
  • Nie zakładaj nogi na nogę, nie garb się.
  • Śpij na twardym materacu.
  • Dużo odpoczywaj, poproś partnera o masaż.

Jeśli ból jest silny, idź do lekarza.

bóle_kręgosłupa_zgaga

Zaparcia w ciąży

Hormony ciążowe sprawiają, że jelita pracują mniej wydajnie. Rozluźnienie mięśni gładkich w jelicie skutkuje wolniejszym przesuwaniem się treści pokarmowej. Zaparcia mogą pojawić się już na początku ciąży, dlatego tak ważne jest, by zadbać o odpowiednią dietę w tym szczególnym okresie.

  • Jedz produkty bogate w błonnik np.: pieczywo pełnoziarniste, warzywa, owoce, pełnoziarniste płatki śniadaniowe
  • Jedz suszone śliwki lub pij przygotowany z nich kompot
  • Pij jak najwięcej wody oraz unikaj kawy, herbaty – zawarte w niej kofeina i pochodne powodują odwodnienie organizmu co nasila problem zaparć
  • Na co dzień uprawiaj umiarkowaną aktywność fizyczną
  • Unikaj produktów mlecznych, mięsa, tłuszczy nasyconych, cukru i słodyczy, pikantnych potraw, czekolady
  • Spożywaj produkty ułatwiające wypróżnianie takie jak: gruboziarniste kasze, świeże owoce i warzywa, suche nasiona roślin strączkowych

Nie stosuj środków przeczyszczających na własną rękę.

Częste siusianie w ciąży

To problem przytrafiający się na początku ciąży i po 36 tygodniu ciąży.

  • Nie stosuj technik ułatwiających „wstrzymywanie” typu: wykonywanie drobnych podskoków z nogi na nogę czy krzyżowania nóg. Zamiast truchtać w miejscu, jak tylko poczujesz potrzebę, biegnij do łazienki. „Trzymanie” moczu zwiększa ryzyko infekcji dróg moczowych. Pamiętaj również, by nie ograniczać picia – odpowiednia ilość płynów jest potrzebna nerkom.
  • Unikaj spożywania napojów działających moczopędnie: kawy oraz herbaty.
  • Wykonuj regularne ćwiczenie mięśni Kegla, co pozwoli wzmocnić mięśnie dna macicy oraz uniknąć przykrego w skutkach popuszczania moczu

Wzdęcia

Wzmożona produkcja progesteronu skutkuje spowolnieniem procesu trawienia. Ze względu na dłuższe przebywanie pokarmów w przewodzie pokarmowych zwiększa się poziom fermentacji i przetwarzania w jelicie cienkim i grubym. Dodatkowo zwiększająca swe rozmiary macica uciska jelita, więc nie ma co się dziwić, że gazy mają utrudnioną drogę ujścia. Ważne jest zatem, aby produkty stosowane w diecie były lekkostrawne, by dodatkowo nie zwiększać produkcji gazów w jelitach.

  • Nie jedz zbyt obfitych posiłków.
  • Przeżuwaj dokładnie wszystkie pokarmy (wiem, jak to brzmi, ale to pomaga 😉).
  • Unikaj napojów gazowanych.
  • Unikaj warzyw strączkowych: grochu, fasoli, soczewicy, bobu i warzyw kapuścianych: kalafiora czy kapusty.
  • Ogranicz spożywanie dużej ilości cukru, ponieważ fruktoza także ma właściwości gazotwórcze.
  • Utrzymuj umiarkowaną aktywność fizyczną, która usprawni procesy trawienne.

Obrzęki

U kobiety ciężarnej puchnięcie kostek czy dłoni jest zupełnie naturalne i nie powinno Cię niepokoić. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że zaokrąglanie się jest wpisane w ten „błogosławiony” stan. Takie obrzęki występują przeważnie wieczorową porą, głównie pod koniec trwania ciąży. Dlaczego zatem powstają obrzęki? W czasie ciąży organizm kobiety gromadzi wodę na wypadek, gdyby podczas porodu miała ona stracić dużo krwi. Zapasy wody gromadzonej w tkankach mają chronić ciężarną przed ewentualną stratą płynów ustrojowych. Kolejną przyczyną jest większa ilość krwi krążącej w organizmie przyszłej mamy oraz jej utrudniony odpływ z nóg do serca z powodu ucisku powiększonej macicy na żyły biodrowe. Aby zmniejszyć uciążliwość obrzęków:

  • Unikaj produktów obciążających nerki takich jak: słodkie produkty, słone i dosalane
  • Zwróć uwagę na produkty takie jak: ryż, czosnek, czarna jagoda, owoc dzikiej róży, fasole, szczypiorek buraki, pietruszka, łosoś, pstrąg, wodorosty oraz żurawina
  • Wykonuj często ćwiczenia, wstając i poruszając kończynami
  • Unikaj upałów i długiego przebywania na słońcu
  • Noś przewiewne i wygodne buty, najlepiej z szerokimi noskami, na niskim obcasie i z grubszą podeszwą, amortyzującą wstrząsy podczas chodzenia
  • Pij dużo wody, by poprawić filtrację nerek
  • Układaj się do snu na lewym boku
  • Zmieniaj pozycję ciała w trakcie dnia np. na leżącą z podniesionymi nogami do góry

Jeśli obrzęki nie ustępują po dłuższym odpoczynku, pojawiają się nagle, obejmują nie tylko dłonie, stopy i kostki, ale również twarz, uda i podbrzusze, wymagają natychmiastowej konsultacji lekarskiej.

brzuszek w ciąży

 

Na koniec powtórzę to, o czym wspominałam na samym początku: nie wszystkie opisane powyżej dolegliwości muszą wystąpić podczas Twojej ciąży. Każda jest inna i jeśli twoja koleżanka cierpiała na mdłości i zaparcia, nie oznacza to, że ty również będziesz je miała. Pamiętaj, że profilaktyka przede wszystkim, dlatego nie zapominaj o zdrowym odżywianiu, odpowiedniej higienie i niezbędnej porcji ruchu. Wysoce prawdopodobne jest, to, że te nieprzyjemne objawy ominą cię szerokim łukiem lub będą miały łagodny przebieg – i tego właśnie Ci życzę 😉.

Jestem ciekawa, jakie są Wasze sprawdzone sposoby na dolegliwości pojawiające się w czasie ciąży? Czy było coś jeszcze, co szczególnie dało Wam się we znaki?

Pozdrawiam,

Karola

 


kwas foliowy

Tajemnica kwasu foliowego – znaczenie dla zdrowia i konsekwencje niedoboru

Kwas foliowy, nazywany również folacyną lub witaminą B9, to jedna z rozpuszczalnych w wodzie witamin, należących do bardzo obszernej grupy B. Choć najczęściej na jego ważną rolę w diecie zwraca się uwagę przyszłym mamom, warto wiedzieć, że jest to składnik niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania każdego ludzkiego organizmu.

Kwas foliowy bierze bowiem udział w regulacji wzrostu i funkcjonowania komórek. Jest potrzebny m.in. do tworzenia czerwonych i białych krwinek w szpiku kostnym, zmiany węglowodanów na energię oraz do syntezy DNA i RNA.

Nasz organizm nie gromadzi kwasu foliowego, dlatego też, aby mieć pewność, że mamy jego wystarczającą ilość, powinniśmy zadbać o odpowiednią, codzienną dawkę tej witaminy.

Korzyści zdrowotne wynikające ze spożywania kwasu foliowego

Według brytyjskiego stowarzyszenia dietetycznego witamina B9 (kwas foliowy) ma kluczowe znaczenie dla kilku funkcji organizmu:

  • Synteza i naprawa DNA i RNA
  • Wspomaganie szybkiego podziału i wzrostu komórek
  • Wytwarzanie zdrowych krwinek czerwonych
  • Poprawa stanu zdrowia układu nerwowego - holenderscy naukowcy poinformowali, że suplementacja kwasu foliowego może poprawić pamięć
  • Wsparcie dla narządu słuchu - w jednym z badań stwierdzono, że suplementacja kwasu foliowego może opóźnić utratę słuchu będącą następstwem demencji starczej.

Poza tym jest jeszcze kilka ważnych korzyści, którym przyjrzymy się bardziej szczegółowo.

Kwas foliowy zmniejsza ryzyko wad wrodzonych

Szczególnie ważne jest, aby kobiety planujące powiększenie rodziny i będące w ciąży zadbały o odpowiednią ilość kwasu foliowego. Czas ma ogromne znaczenie, ponieważ to w ciągu pierwszych sześciu tygodni ciąży u dziecka powstaje cewa nerwowa. Jeśli organizm mamy jest odpowiednio nasycony kwasem foliowym, nie ma ryzyka jej uszkodzenia. Warto pamiętać, że wady cewy nerwowej to jedna z najczęstszych przyczyn wad wrodzonych, a nawet śmierci nowonarodzonych dzieci. Nawet lekki niedobór tej witaminy może spowodować u dziecka słabszy rozwój układu nerwowego, niedokrwistość czy problemy z funkcjonowaniem układu sercowo-naczyniowego. Ponieważ rdzeń kręgowy jest jedną z pierwszych części ciała, które mają powstać, ważne jest, aby poziom kwasu foliowego był prawidłowy w najwcześniejszym stadium rozwoju.

Kwas foliowy, a rozszczep wargi i podniebienia

Do tej pory nie wskazano jednoznacznej przyczyny wystąpienia tej wady. Za jedną z nich wskazywany jest niedobór kwasu foliowego. Nawet jeśli nie ma 100% gwarancji, że przyjmowanie kwasu foliowego uchroni dziecko przed wystąpieniem wady rozszczepu wargi i podniebienia, warto go suplementować, by zmniejszyć ryzyko rozszczepu (więcej na ten temat pisałam tu => klik).

Kwas foliowy i autyzm

Wyniki niektórych badań wskazały na możliwość związku niedoboru kwasu foliowego z autyzmem. Chociaż badania są na stosunkowo wczesnym etapie ich replikacja jest jak najbardziej pożądana i otwiera kolejną furtkę w poszukiwaniach przyczyn tej choroby.

Niższe ryzyko depresji

Badania pokazują, iż niski poziom kwasu foliowego związany jest ze zwiększonym ryzykiem depresji oraz słabą odpowiedzią na leczenie przeciwdepresyjne. Ma to związek z wytwarzaniem homocysteiny, aminokwasu, którego nadmiar powoduje wiele spustoszeń w ludzkim organizmie m.in. zakłóca produkcję neurohormonów serotoniny, dopaminy i norepinefryny, które regulują nastrój, sen i apetyt czy wpływa na rozwój miażdżycy i innych chorób układu krążenia. Kwas foliowy hamuje wydzielanie owego aminokwasu.

W prawdzie nie zaleca się suplementacji kwasu foliowego w leczeniu depresji, ale może on być pomocny w poprawie reakcji organizmu na niektóre leki przeciwdepresyjne.

Kwas foliowy, a nowotwory

Niedobór kwasu foliowego może skutkować rozwojem nowotworów m.in. płuc, szyjki macicy, jajników i jelita grubego, ponieważ deficyt witaminy B9 wpływa na pękanie nici DNA, dochodzi do nieprawidłowej naprawy DNA oraz wzrasta częstość mutacji. Najnowsze badania sugerują również, że stosowanie wysokich dawek kwasu foliowego u osób obciążonych chorobą nowotworową może przyspieszać rozwój nowotworu.

Układ sercowo-naczyniowy

Wspominałam wcześniej, że suplementacja kwasu foliowego (i witaminy B12) obniża poziom homocysteiny. Jest to ważny czynnik, również w kontekście ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych. Podwyższony poziom homocysteiny zwiększa ryzyko ich wystąpienia. Dlatego niektórzy badacze postawili hipotezę, że kwas foliowy i B12 obniżając poziom homocysteiny, mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych.

Przeprowadzone badania wskazują jednak, że taka suplementacja nie zmniejszają ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, zawału serca. Może natomiast stanowić ochronę przed wystąpieniem udaru. Kompleksowa suplementacja witaminy B zmniejsza ryzyko udaru o 12%.

Kto powinien przyjmować kwas foliowy?

Wszystkie kobiety w wieku rozrodczym powinny zażywać kwas foliowy, nie tylko te z nas, które planują zajść w ciążę. Aby skutecznie zapobiegać wadom wrodzonym, powinnyśmy zażywać kwas foliowy zarówno przed zajściem w ciążę, jak i w czasie jej trwania. Planowanie planowaniem, a życie pisze własne scenariusze i tym też sposobem prawie połowa wszystkich ciąż pojawia się w nieoczekiwanym i niezaplanowanym momencie 😉.

kwas_foliowy_ciąża

Naukowcy potwierdzili, że kobiety, które przyjmują suplementy kwasu foliowego przez co najmniej 12 miesięcy przed zajściem w ciążę, mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia przedwczesnego porodu dziecka nawet o połowę.

Pamiętaj – w trosce o zdrowie swojego maluszka już dziś zapytaj lekarza o to, jak uniknąć niedoboru kwasu foliowego!

Naturalny czy syntetyczny kwas foliowy?

Istotna jest przede wszystkim biodostępność folianów – kwas foliowy pochodzący z produktów spożywczych przyswaja się w ok. 50-80 %, przy czym kwas foliowy syntetyczny przyswaja się całkowicie. W miarę możliwości witaminy i składniki mineralne powinniśmy dostarczać w sposób naturalny wraz z dietą. Istnieją jednak sytuacje, gdy zapotrzebowanie na kwas foliowy wzrasta. Dzieje się tak chociażby w okresie ciąży. Ze względu na dużą wrażliwość witaminy B9 i jej straty podczas przygotowywania posiłków, w stanach zwiększonego zapotrzebowania na ten składnik zaleca się jego uzupełnianie poprzez suplementację (więcej na ten temat przeczytacie tu => klik).

Zalecane spożycie kwasu foliowego

Zalecana dzienna dawka spożycia kwasu foliowego jest następująca:

  • Noworodek do 6 miesiąca: 65 mcg
  • Niemowlę 7-12 miesięcy: 80 mcg
  • Dzieci 1-3 lata: 150 mcg
  • Dzieci 4-8 lat: 200 mcg
  • Dzieci 9-13 lat: 300 mcg
  • Dzieci powyżej 14 roku życia, dorośli i osoby starsze: 400 mcg
  • Kobiety w ciąży: 600 mcg
  • Kobiety podczas laktacji: 500 mcg

Zalecane w czasie ciąży, dzienne spożycie (600 mcg) kwasu foliowego może być trudne do osiągnięcia tylko poprzez zastosowanie odpowiedniej diety, dlatego Amerykańskie Stowarzyszenie Położnych i Ginekologów zaleca, aby większość kobiet przyjmowała prenatalne suplementy witaminowe w okresie ciąży, aby zapewnić wystarczając ilość kwasu foliowego o pozostałych składników odżywczych.

Naturalne źródła kwasu foliowego

Przyswajalność kwasu foliowego zależy od szeregu czynników, do których zaliczymy przede wszystkim: rodzaj spożytego produktu (surowy czy poddany obróbce termicznej), stopień w jakim produkt spożywczy został przetworzony, prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego (trawienie, wchłanianie), występujące choroby oraz stosowanie używek i leków. Warto pamiętać, aby produkty bogate w kwas foliowy łączyć z produktami będącymi źródłem m.in. witaminy C, B12, żelaza i cynku, które poprawiają jego wykorzystanie.

W trakcie gotowania, przechowywania lub przetwarzania może wystąpić 150 różnych form kwasu foliowego, a straty kształtują się w granicach od 50 do 90%. Najlepszym jego źródłem są ciemne, zielone warzywa, rośliny strączkowe oraz produkty zwierzęce – sery, jaja, a także ryby i podroby.

Oto niektóre z najlepszych naturalnych źródeł kwasu foliowego:

  • Szparagi, gotowane, 1 szklanka: 243 mcg
  • Wątroba wołowa, duszona, 3 uncje: 215 mcg
  • Groch, gotowany, ½ szklanki: 179 mcg
  • Soczewica, gotowana, ½ szklanka: 179 mcg
  • Brokuły, gotowane, 1 szklanka: 168 mcg
  • Fasola, biała, gotowana, ½ szklanki: 132 mcg
  • Szpinak, gotowany, ½ szklanki: 131 mcg
  • Sałata, rozdrobniona, 1 szklanka: 64 mcg
  • Awokado, surowe, ½ szklanki: 59 mcg
  • Żółtko jaja, 1: 27 mcg
  • Banan, 1: 24 mcg

Prócz tego warto spożywać: drożdże, brukselkę, kapustę, kalafior, ziarna słonecznika, orzechy oraz owoce (m.in. papaja i kiwi).

kwas_foliowy_ziarna

Niedobór kwasu foliowego

Osoby, które nie spożywają wystarczającej ilości kwasu foliowego, może dotknąć problem niedokrwistości megaloblastyczna. Ma ona związek z udziałem kwasu foliowego w produkcji krwinek czerwonych, więc gdy jest go mniej komórki układu krwiotwórczego mają obniżoną zdolność do biosyntezy prekursorów koniecznych do syntezy DNA.

Poza niedokrwistością i wadami wrodzonymi, niedobór kwasu foliowego może powodować również:

  • wyższe ryzyko udarów
  • wyższe ryzyko wystąpienia niektórych chorób nowotworowych
  • znaczny spadek liczebności plemników płci męskiej, a tym samym płodności męskiej. W jednym z badań stwierdzono, że kwas foliowy może zwiększyć szanse mężczyzny na posiadanie dziecka.
  • wyższe ryzyko wystąpienia depresji
  • możliwe problemy z pamięcią
  • nasilenie uczucia zmęczenia,
  • kłopoty z koncentracją,
  • stany niepokoju, lęku, a także nadmierną drażliwość, roztargnienie

Coraz ważniejsze jest zwiększenie spożycia bogatych w folię produktów spożywczych, ponieważ takie produkty spożywcze zazwyczaj zapewniają także wiele innych korzystnych składników odżywczych, które działają synergistycznie w celu wspierania dobrego stanu zdrowia.

Czy zwracacie uwagę na zawartość kwasu foliowego w codziennej diecie? A może suplementujecie go w inny sposób? Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami w komentarzu poniżej tekstu.

Ściskam,

Karola

 

Źródła:

  1. Czeczot H: Kwas foliowy w fizjologii i patologii. Postepy Hig Med. Dosw., 2008, 62, 405-419.
  2. Kapka-Skrzypczak L, Niedźwiecka J, Skrzypczak M, Wojtyła A: Kwas foliowy – skutki niedoboru i zasadność suplementacji. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 2012, 18(1), 65-69.
  3. Wytyczne postępowania kobiet ciężarnych i karmiących piersią zawarte w: Standardy Medyczne. Suplementacja diety pod redakcją prof. dr hab. n. med. Anny Dobrzańskiej, lek. Łukasza      Obryckiego, prof. dr hab. n. med. Piotra Sochy, Warszawa 2015;
  4. Publikacje i stanowisko Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób przedstawione na tej stronie =>klik

domowe_sposoby_na_przeziebienie

Infekcja w natarciu. Skuteczność domowych sposobów na przeziębienie

Dużymi krokami nadciąga jesień-przesycona barwami, długimi i nastrojowymi wieczorami oraz… wszechobecnym kichaniem, prychaniem oraz smarkaniem. Cieszę się, że po wakacyjnej przerwie, mój starszak rusza do przedszkola. Jednocześnie obawiam się batalii z infekcjami. Zmienne warunki pogodowe sprzyjają przeziębieniom, które zdecydowanie częściej przytrafiają się naszym pociechom. Dlatego warto mieć w zanadrzu zestaw sprawdzonych, domowych sposobów na przeziębienie.

Nierówna walka

Na początek mało pocieszająca informacja – nie jesteśmy w stanie natychmiastowo wyleczyć przeziębienia czy grypy. Walka z infekcjami wirusowymi jest nierówna i mimo stosowania różnorodnych metod i sposobów, w większości przypadków trwa ona tak samo długo (od 3 do 10 dni). To, co możemy zrobić, to starać się zmniejszyć nasilenie uprzykrzających życie objawów przeziębienia.

Skoro niezależnie od przyjmowanych leków, swoje i tak musimy odchorować, to warto powrót do zdrowia wspomagać naturalnymi sposobami. Tym bardziej jest to ważne, gdy infekcja dobierze się do naszych pociech. Tu z pomocą przychodzą nam domowe sposoby na przeziębienie. Skąd mamy wiedzieć, które z nich są skuteczne? Prawda jest taka, że domowych receptur jest tak wiele, że trudno byłoby przeprowadzić jakieś obiektywne badanie kliniczne sprawdzające i potwierdzające ich skuteczność. Może nie ma badań poświęconych konkretnym, domowym miksturom, ale coraz więcej jest naukowo potwierdzonych informacji dotyczących poszczególnych składników i produktów.

Jednocześnie warto pamiętać, że podanie „domowych” czy innych „naturalnych” środków należy traktować jedynie jako wspomaganie leczenia przeziębienia. Jeżeli stan zdrowia nie będzie się poprawiał, a objawy nasilą się, powinniśmy niezwłocznie udać się z pociechą do lekarza i zastosować wszystkie jego zalecenia.

Na co warto zwrócić uwagę? Co powinno się znaleźć w naszej domowej apteczce?

Poniżej znajdziecie kilka produktów i metod, które warto stosować zarówno profilaktycznie, jak i w okresie przeziębienia.

Domowa apteczka

Przekorna Witamina C

Ciągle trwa polemika nad skutecznością i sensem stosowania Witaminy C. Przeglądając tylko kilka badań, można wyciągnąć pochopny wniosek, że w leczeniu objawów przeziębienia jest ona nieskuteczna. Tak naprawdę jednak skuteczność jej działania zależy od podanej dawki. Odpowiednio wyższa dawka zmniejsza nasilenie objawów przeziębienia i nieznacznie skraca czas trwania infekcji. Musimy pamiętać, że większa ilość witaminy C może powodować dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak biegunka.

Najlepszym źródłem witaminy C są świeże owoce i warzywa takie jak: dzika róża, czarna porzeczka, natka pietruszki, czerwona papryka, chrzan, brukselka, cytryna oraz pomarańcza. Największa jej ilość znajduje się nie w samym miąższu, ale tuż pod skórką owocu.

Czosnek

Bliski sukcesu i uznania w świecie medycyny jest czosnek, w którym główną, czynną substancją jest allicyna, charakteryzująca się działaniem antybiotycznym. Przeprowadzone badania wskazują na dużą aktywność przeciwdrobnoustrojową czosnku. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo, antymiażdżycowo, przeciwalergicznie oraz przeciwnowotworowo. Naukowcy porównali moc allicyny do penicyliny i okazało się, że stosunek jest 1:15, czyli 1 mg allicyny ma moc działania 15 mg penicyliny!

Zatem nic tylko brać i nos zatykać 😉

Domowe sposoby na infekcję

Miód

Ten prosty, powszechnie dostępny, produkt jest kolejnym przydatnym narzędziem do walki z objawami przeziębienia. Duże znaczenie i wpływ na lecznicze właściwości miodu mają zawarte w nim enzymy. Swoje właściwości bakteriobójcze zawdzięcza nadtlenkowi wodoru, który w 3-procentowym roztworze znany jest, jako woda utleniona. Do innych substancji antybiotycznych wytwarzanych przez pszczoły i wprowadzanych przez nie do miodu należą lizozym, inhibina (najwięcej zawierają jej miody spadziowe z drzew szpilkowych, lipowe i grykowe z pasiek położonych powyżej 1000 m n.p.m.) i apidycyna.

Ponadto miód zawiera duże ilości mikroelementów: potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt oraz witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę.

Pamiętajcie tylko, że miód do diety dziecka można zacząć powolutku (!) wprowadzać dopiero po ukończeniu pierwszego roku życia, ponieważ może on zawierać toksynę botulinową szkodliwą dla niemowląt.

Pelargonia afrykańska

Odkryta w XIX wieku i jak się okazało, stała się najskuteczniejszym, naturalnym lekiem na szalejącą wtedy w Afryce gruźlicę. Została poddana szeregowi badań mających na celu potwierdzenie jej dobroczynnego wpływu na układ oddechowy. Liczne badania potwierdziły, że ekstrakt z korzenia pelargonii afrykańskiej ma kompleksowe działanie na przyczyny i objawy infekcji górnych dróg oddechowych. Nie tylko zapobiega zaostrzeniu się infekcji, ale również wspomaga usuwanie śluzu wraz z bakteriami i wirusami z układu oddechowego. Zmniejsza nasilenie całej gamy objawów przeziębienia, takich jak kichanie, zatkany nos, ból gardła, kaszel oraz ból głowy.

Właściwości ekstraktu sprawiają, że może być on stosowany na każdym etapie infekcji, zarówno przy pierwszych dolegliwościach, jak i w jej trakcie. Pelargonia afrykańska może być stosowana przy infekcjach o różnym podłożu – tak wirusowym, jak i bakteryjnym.

W naszych warunkach klimatycznych ciężko byłoby wyhodować w przydomowym ogródku ów korzeń 😉. Istnieje jednak możliwość zakupienia syropu, posiadającego w składzie wystandaryzowany ekstrakt z korzenia pelargonii afrykańskiej. Przeanalizowałam składy syropów wzdłuż i wszerz dla nas najlepszym wyborem okazał się syrop Pelavo Multi 3+. Dlaczego właśnie on?

pelavo
pelavo multi

Zawsze wychodzę z założenia, że stosując syropy dla dzieci, powinny być one najwyższej jakości, dlatego staram się je przygotowywać w domu. Jednak, gdy jest to niemożliwe, wybieram te najlepsze spośród dostępnych w aptece. Pelavo ma dobry, naturalny skład, nie zawiera alkoholu, barwników ani sztucznych aromatów. Wątpliwości może budzić obecność sorbinianu potasu. Warto jednak pamiętać, że substancje konserwujące znajdują się w każdym zakupionym syropie, a ten konserwant to jeden z najbezpieczniejszych, dostępnych na rynku. Także, jeżeli chcielibyście zastosować pelargonię afrykańską, to sięgnijcie po ten właśnie syrop.

Pamiętajcie jednak o tym, że podanie leków naszym pociechom powinniśmy skonsultować z zaufanym lekarzem, nawet jeśli są one dostępne bez recepty.

Bakteryjne wsparcie

Probiotyki znane są ze swych właściwości poprawiających działanie układu odpornościowego. Profilaktyczne i systematyczne stosowanie przyjaznych bakterii stanowi nieocenione wsparcie w pokonywaniu przeziębień. Wyniki 10 badań przeglądowych przeprowadzonych na grupie 3,5 tys. osób wskazują, że przyjmowanie probiotyków zarówno w postaci jogurtu, jak i suplementów prowadzi do zmniejszenia liczby przeziębień o 12 %. Chociaż nie jest do końca jasne, jakie dawki czy rodzaje probiotyków są najskuteczniejsze w zapobieganiu przeziębieniom, to dowody sugerują, że probiotyki zawierające kilka szczepów bakterii są skuteczniejsze od preparatów zawierających jeden szczep.

Wiemy już, jakich produktów warto użyć, gdy dopadnie nas przeziębienie.

O czym jeszcze powinniśmy pamiętać?

Domowe sposoby na walkę z przeziębieniem

 Zapewnij spokój i odpoczynek

To, co wiadomo z całą pewnością, to to, że bardzo dobrym domowym lekarstwem na przeziębienie jest odpoczynek, umożliwiający regenerację osłabionego infekcją organizmu. Dzięki czemu będzie miał on więcej sił na walkę z zarazą 😉.

Żeby namówić malucha do odpoczynku w ciągu dnia, możesz przygotować mu przytulne schronienie z poduszek i koców, w którym będziecie wspólnie czytać książeczki, rysować, opowiadać bajki, układać do snu i leczyć zabawki.

Nawadniaj organizm

Zarówno przeziębione dziecko, jak i dorosły powinni dużo pić. W ten sposób nawilżamy śluzówki gardła, łagodząc ból i kaszel, rozrzedza wydzielinę, ułatwiając jej odkrztuszanie, a przy gorączce pozwala „wypocić" wysoką temperaturę i uzupełnić utracone z organizmu płyny.

Malucha karmionego naturalnie warto częściej przystawiać do piersi - mleko mamy ma właściwości bakteriobójcze, koi ból gardła i zawiera przeciwciała do walki z chorobą. Starszym dzieciom można podawać ciepłą wodę, najlepiej z miodem i cytryną (ich lecznicze właściwości już znamy). Sprawdzą się również herbatki owocowe lub ziołowe, kompot, rzadki kisiel na bazie soku albo świeżych lub mrożonych owoców. To o czym powinniśmy pamiętać, to to, że nie należy podawać maluchom słodkich napojów gazowanych ani zwykłej herbaty, która wysusza śluzówkę gardła.

Udrażniaj nos

Domowe sposoby leczenia kataru to przede wszystkim regularne czyszczenie nosa.
Kilkulatek poradzi już sobie z wydmuchaniem wydzieliny w chusteczkę, młodszemu dziecku oczyszczaj nos aspiratorem. Będzie to łatwiejsze, jeśli przed zabiegiem zakroplisz malcowi sól fizjologiczną lub zastosujesz roztwór wody morskiej w sprayu. Niemowlęciu pomoże też częste układanie na brzuchu, by wydzielina mogła sama wypływać z noska.

domowe sposoby na przeziebienie 4

Wietrz i nawilżaj

Wietrzenie pomieszczeń obniża temperaturę w domu i zapewnia odpowiednią wilgotność powietrza.
W dusznych i gorących mieszkaniach powietrze jest zbyt suche, więcej w nim zarazków i kurzu. Każdy z nas poczuje się lepiej w przewietrzonym, chłodnym pomieszczeniu. Niższa temperatura (20-21°C w dzień i 18°C w nocy) pomoże obkurczyć opuchnięte śluzówki zakatarzonego nosa i podrażnionego gardła, a odpowiednia wilgotność (ok. 50 proc.) ochroni je przed nadmiernym wysuszeniem. Co przyczyni się do łatwiejszego oddychania. Stąd tak istotne jest częste wietrzenie w ciągu dnia i obowiązkowo przed snem.


Inhaluj

Zarówno przy zapchanym nosie, jak i przy kaszlu pomocne są inhalacje np. z soli fizjologicznej.
Dlatego warto zaopatrzyć się w specjalny nebulizator. Sesje inhalacyjne nawilżają śluzówki, ułatwiają oczyszczanie nosa i odkrztuszanie wydzieliny. Działanie inhalujące mają też krople z olejkami eterycznymi. Na przeziębienie i katar doskonałe będą: rumianek, szałwia lekarska, lawenda, tymianek, prymula, macierzanka i majeranek.
Na ból gardła i zatoki: tymianek, lawenda, mięta, rumianek, melisa, sosna. Do rozpylenia ich możemy użyć nawilżacza (o ile urządzenie jest do tego przystosowane) albo zwilżyć nimi chusteczkę (wystarczą dwie, trzy krople) i położyć w pobliżu łóżeczka, by maluch mógł wdychać preparat podczas snu.

Ważne byśmy sprawdzili, czy określony produkt jest dostosowany do wieku naszego dziecka.

Rozgrzewanie ważna sprawa

Gdy maluch złapie katar, dobrze jest rozpocząć leczenie od rozgrzania stóp w ciepłej kąpieli z dodatkiem soli kuchennej, potem załóż malcowi skarpetki i zapakuj go do łóżka. Warto nasmarować mu na noc klatkę piersiową, plecy i stopy maścią rozgrzewającą odpowiednią do wieku - to poprawi krążenie, ułatwi oddychanie i odkrztuszanie wydzieliny. Rozgrzewająco i napotnie działa też herbata z malinami i napary ziołowe: z lipy, dzikiej róży, czarnego bzu. Spocone dziecko trzeba przebrać w suchą, przewiewną piżamkę. Ważne również byśmy uzupełniali utracone płyny, podając coś do picia.

Wsparcie w odkrztuszaniu

Podczas infekcji bardzo częstą dolegliwością jest katar i mokry kaszel, dziecko często usiłuje odkrztusić wydzielinę. Aby mu w tym pomóc, kilka razy dziennie oklepuj plecy dziecka (ważne, by nie robić tego przed snem). Jak oklepywać, by robić to skutecznie i nie zaszkodzić przy tym dziecku? Duże znaczenie ma tu wykorzystanie odpowiedniej pozycji. Dlatego też najlepiej jest położyć sobie malca na kolanach tak, by głowa i klatka piersiowa były niżej niż pupa, a następnie delikatnie oklepywać dłonią plecy. Podczas oklepywania warto zwrócić uwagę na dłoń – powinniśmy ją trzymać na kształt miseczki, tak by nie dotykać pleców całą  jej wewnętrzną powierzchnią.

Zdrowa dieta to podstawa

Zadbaj, by w diecie dziecka znalazły się warzywa i owoce bogate w witaminę C. O tym, które posiadają jej najwięcej pisałam wcześniej. Do tego nie może zabraknąć czosnku i miodu podawanych w różnych konfiguracjach – razem i osobno. Tylko nasza wyobraźnia ogranicza nas w tym gdzie i jak je zastosować 😉.

W jadłospisie nie powinno zabraknąć również tzw. penicyliny w garnku, czyli rosołu z wiejskiej kury.  Rosół zmniejsza wydzielania śluzu, łagodzi katar, kaszel i ból gardła. To o czym musimy pamiętać, to, to, że dzieci nie powinny jeść wywarów sporządzanych na kościach, bo gromadzą się w nich pozostałości leków weterynaryjnych i antybiotyków. Dlatego rosół najlepiej ugotować na samym mięsie z włoszczyzną. Przed podaniem zupy można do niej wrzucić zioła wzmacniające układ odpornościowy takie jak: korzeń łopianu, imbiru, echinacei lub żeń-szenia syberyjskiego.

Dużym powodzeniem i skutecznością cieszą się również różnego rodzaju domowe syropy. Warto przygotować syrop z cebuli, w którego skład wchodzi również miód. Nie mogłabym pominąć mleka z masłem i modem – odważniejsi dodają do tego również czosnek.

Dieta ma ogromny wpływ na stan naszego zdrowia. Warto nie tylko podczas choroby, ale na co dzień zwracać uwagę na to, co ląduje na naszym talerzu. Kształtując zdrowe nawyki żywieniowe u naszych pociech, wyświadczamy im największą przysługę, która będzie procentowała przez całe życie. O tym, w jaki sposób się do tego zabrać przeczytacie tutaj.

Na wszelki wypadek  po raz „enty" podkreślę, że stosowanie nawet najskuteczniejszych domowych sposobów na przeziębienie nie zwalnia nas z konieczności odwiedzenia lekarza i zastosowania się do jego wytycznych. Przecież to on bada nas czy naszą pociechę, ocenia stan zdrowia i na tej podstawie przepisuje odpowiednie formy leczenia.

Powyższy tekst ma jedynie wartość informacyjną i nie może zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.

 Jakie są Wasze sprawdzone sposoby w walce z objawami przeziębienia?

Może macie jakieś sprawdzone przepisy na domowe syropy?

Podzielcie się swoją wiedzą w komentarzu poniżej.

 

 


pozytywny_wpływ_zwierzat

Pozytywny wpływ zwierząt na nasze zdrowie

Od dawien dawna zwierzęta są naszymi towarzyszami. Jednak na przestrzeni lat zmienia się ich rola w naszym życiu. Kiedyś były wsparciem w przydomowych pracach, dziś strzegą domowego ogniska, jako członkowie naszych rodzin. Każdy kto posiada bądź posiadał zwierzęcego przyjaciela wie, jak wiele dobrego wnosi on w nasze życie. By nie pozostawić tego stwierdzenia tylko intuicji i odczuciom przyjrzyjmy się naukowym dowodom potwierdzającym pozytywny wpływ zwierząt na ludzkie zdrowie. Co zatem zyskujemy posiadając czworonożnego pupila?

Działanie terapeutyczne

Znakomitym przykładem pozytywnego  wpływu zwierząt na człowieka jest stosowanie zooterapii. Wykorzystuje się w niej leczniczy wpływ dotyku. Powoduje on wydzielanie endorfin, hormonów szczęścia. Obecność zwierząt odblokowuje wiele ludzkich reakcji, pewnie dlatego, że przyjmują nas one takimi, jakimi jesteśmy, nie oceniają, nie traktują inaczej osób zdrowych i niepełnosprawnych. W jednej chwili potrafią wywołać uśmiech na strapionej twarzy swojego kompana. Badania przeprowadzane na całym świecie potwierdzają dobroczynne działanie zwierząt na ludzki organizm, stan fizyczny, a przede wszystkim psychiczny. Dlatego coraz częściej stosowane są terapie dla chorych z udziałem zwierząt. W Polsce najpopularniejsza jest dogoterapia (kontakt z psem), hipoterapia (kontakt z koniem) i felinoterapia (kontakt z kotem). Na świecie znane są również onoterapia (kontakt z osłami i mułami) oraz delfinoterapia (kontakt z delfinami).

pozytywny_wpływ_zwierzat_kon

Przyjrzyjmy się zatem dokładniej poszczególnym zmianom zachodzącym w naszym życiu i w naszych organizmach za sprawą naszych milusińskich.

Nie taki nerwowy, jak go malują…

Niesamowite jest to, że efekty redukcji stresu są widoczne nawet podczas przebywania w jednym pomieszczeniu z ulubieńcem. Spoglądanie na pupila cieszącego się na nasz widok, czy też przytulanie się do niego, aktywuje w naszym organizmie wydzielanie oksytocyny. Hormon ten wpływa na budowanie więzi i budzi opiekuńcze instynkty. W dodatku zwiększenie wydzielania oksytocyny wpływa na obniżenie poziomu kortyzolu, nazywanego hormonem stresu. Metodę obcowania ze zwierzętami stosuje się m.in.  w leczeniu stresu pourazowego u weteranów wojennych.

Samo towarzystwo psa czy kota sprawia, że łatwiej radzimy sobie z trudnymi sytuacjami. Towarzyszą nam wówczas mniejsze obawy, napięcie i zdenerwowanie.

Zwierz kontra zawał

Nie ma wątpliwości, że codzienne spacerowanie z czworonożnym przyjacielem  pomaga utrzymać poziom złego cholesterolu w ryzach. Opinię tę potwierdzają badania australijskiej Narodowej Fundacji Kardiologicznej. Eksperci zauważyli, że ludzie posiadający psa, zwłaszcza mężczyźni, mają mniejsze skłonności do nadciśnienia, nadwagi i podwyższonego cholesterolu niż osoby, które nie mieszkają z pupilami.

Pocałuj żabkę w łapkę

Tu istotną rolę odgrywa wspomniane wcześnie głaskanie zwierząt futerkowych. Badania naukowców ze Stanowego Uniwersytetu Nowego Jorku w Buffalo dowiodły, że na ludzi z nadciśnieniem głaskanie kota czy psa działa tak, jak gdyby przyjmowali połowę zalecanej przez lekarzy dawki leku na obniżenie ciśnienia.

Także zabawa z psem obniża za wysokie ciśnienie krwi, nawet sama obecność zwierzęcia w jednym pomieszczeniu powoduje obniżenie niepokoju. Zwierzęta nie muszą mieć czterech łap i futra, by wywierać na nas pozytywny wpływ. Mowa o rybkach, które odgrywają też istotną rolę i nie jest to za sprawą spełnionego życzenia. Obserwowanie rybek pływających w akwarium działa uspokajająco. Natomiast ptaki, papugi i kanarki rozweselają swoich kompanów.

Pieski małe dwa...

O wpływie spacerowania na obniżenie poziomu cholesterolu już wspominałam, czas na kolejny atut wspólnej aktywności. Okazuje się, że pies jest lepszym kompanem na szwendanie się po mieście niż jakikolwiek kumpel. Dlaczego? Otóż badania wskazują, że ludzie, którzy wychodzą na spacer z czworonogiem, cieszą się lepszą kondycją niż ci, którzy preferują przechadzki w towarzystwie znajomych czy rodziny. Kolejne wyniki pokazały, że posiadacze psów spacerują średnio 300 minut tygodniowo, podczas gdy ludzie bez zwierzęcia chodzą średnio, niemal o połowę mniej, bo zaledwie 168 minut. Ponadto psiarze mają o 54 proc. większą szansę na osiągnięcie zaleconej przez lekarzy „dawki” codziennego ruchu.

Pozytywny wpływ zwierząt na nasze zdrowie

Niższy cholesterol, ciśnienie krwi, zredukowany stres i lepsza kondycja – ten zespół korzyści wynikający z posiadania zwierzęcia wpływa na zmniejszenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Potwierdzają to wnioski z badań z 2013 r. Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, które podkreśla, że zwierzęta futerkowe (zwłaszcza psy) zwiększają szansę pacjenta na dłuższe życie w zdrowiu i dobrej kondycji.  Inne badania z kolei wykazały, iż w ciągu 10 miesięcy od kupienia zwierzęcia jego właściciele rzadziej cierpieli na drobne dolegliwości somatyczne, takie jak katar, kaszel, bóle pleców, głowy czy też bezsenność. Zweryfikowano również częstotliwość wizyt lekarskich i okazało się, że osoby, które mieszkają z czworonogiem, rzadziej chodzą do lekarzy niż osoby nie posiadające zwierząt. Właściciele psów odwiedzali lekarzy o 8% rzadziej niż osoby nie posiadające zwierząt, a właściciele kotów o 12%.

pozytywny_wpływ_zwierzat_spacer

Antyalergiczny przyjaciel

Wbrew bardzo częstym rodzicielskim obawom badania dowiodły, że dzieci, które do szóstego miesiąca życia miały kontakt ze zwierzętami, rzadziej cierpią na alergię, uczulenia, wypryski i astmę w późniejszych latach. Maluchy wychowane na wsi, otoczone kotami, psami, krowami czy nawet sporadycznie myszami, mają lepiej ukształtowany system immunologiczny.

 Najlepszy antydepresant

Czas na aspekt psychologiczny posiadania zwierzęcego przyjaciela. Bliska relacja z pupilem łagodzi przebieg depresji, a nawet pomaga ją wyleczyć. Szczególny wpływ na polepszenie samopoczucia mają psy, które redukują napięcie, poprawiają samoocenę i utwierdzają w poczuciu autonomii i byciu kompetentnym . Pupile dają coś, na czym człowiek z depresją może się skoncentrować, dzięki czemu może oderwać się od myślenia o problemach i chorobie. Duże znaczenie odgrywają tu również pozytywne emocje, zarówno te odczuwane przez nas do zwierzaka, jak i te, które pupil nam okazuje. To bezgraniczna akceptacja i przyjaźń.

Zastrzyk przeciwbólowy

Wszystko dzięki odwróceniu uwagi od fizycznego cierpienia.  Obserwacje pacjentów w szpitalach dowiodły, że osoby, które miały kontakt z ukochanymi zwierzętami, w cyklicznie prowadzonych ankietach deklarowały niższy poziom bólu. Zaobserwowano, że pacjenci, którzy poddali się operacji wymiany stawu biodrowego, po zastosowaniu „zwierzęcej terapii” przyjmowali mniej leków przeciwbólowych.

Niczym zwierzęta stadne

Zwierzęta uczą nas empatii, okazywania uczuć i budowania trwalszych relacji z innymi osobami. Bez wątpienia kształtują w nas poczucie odpowiedzialności oraz troski o innych. Nie możemy również pominąć może prozaicznej kwestii, ale jakże istotnej jaką jest zwiększenie możliwości kontaktów interpersonalnych podczas codziennych spacerów z pupilami. Zyskujemy okazję do wyjścia z czterech ścian i rozmowy z innymi „spacerowiczami”.

Domowy monitoring zdrowia

Zwierzęta są bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany zachowania właściciela. Okazuje się, że czuły nos niektórych psów potrafi wyczuć chociażby poziom cukru u diabetyków, zanim jeszcze zauważy to sam właściciel. Gdy chorym na cukrzycę spada poziom glukozy, dochodzi w ich organizmie do kwasicy ketonowej, czyli stanu, w którym zamiast cukru spalany jest tłuszcz. Zmienia się wówczas zamach oddechu, co wyszkolone psy znakomicie wyczuwają.

 Z czworonogiem nam do twarzy

Zwierzęta nie oceniają i akceptują właściciela takim, jaki jest, bez względu na wygląd czy zachowanie, kochają bezwarunkowo. To wszystko wpływa na podwyższenie naszej samooceny. Oczywiście postawa ta nie dotyczy tylko psów, ale też kotów, które również przywiązują się do swojego pana. Eksperci dowodzą, że właściciele zwierząt w większym stopniu akceptują siebie niż osoby, które nie mają kota czy psa.

 W kupie raźniej

No cóż chcąc dowiedzieć się jak najwięcej o nas samych, poznać podstawy naszego funkcjonowania stajemy się obiektem ciągłych obserwacji i badań ;-) w różnorodnych dziedzinach również tych międzyludzkich.  Nie potrzeba wielkich badań by wiedzieć, że spędzamy wspólnie czas np. karmiąc pupila, czy wychodząc z nim na spacer zacieśniają się również więzi między nami. Zwierzęta są również wdzięcznym tematem do rozmowy z dzieckiem czy partnerem. Co więcej, dzieci uczą się odpowiedzialności i troski o innych. Ponadto to właśnie w związku z ulubionym zwierzęciem przeżywają swoje pierwsze doświadczenia ze śmiercią, co jest dla nich trudnym, ale bardzo ważnym i edukacyjnym przeżyciem.

Na dobre i na złe

Domowy zwierzak może dać to czego często nie mogą zaoferować inni ludzie: miłość i towarzystwo. A przy tym nie marudzi, nie zdradza, a może nawet… ogrzać. Jest wiec doskonałym antidotum na samotność. Badania przeprowadzone przez naukowców Saint Louis University wykazały, że mieszkańcy domów opieki czuli się mniej samotni, gdy przebywali z psem niż wówczas gdy przebywali z innymi ludźmi! W interwencjach przeprowadzanych przez inspektorów Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami często spotykają oni samotne osoby, dla których pies czy kot to jedyne towarzystwo i często także jedyna motywacja do życia. W więzieniach, w których zezwolono na wizyty zwierząt lub trzymanie własnych zanotowano znaczne zmniejszenie częstotliwości aktów przemocy, prób samobójczych i zażywania narkotyków.

Dajmy im coś w zamian

Decydując się na posiadanie zwierzęcego przyjaciela nie możemy zapomnieć również o jego potrzebach zarówno tych związanych ze spacerowaniem, przytulaniem i zabawą, jak i o tych dotyczących pielęgnacji i żywienia. Ważne by zaopatrzyć się w produkty najlepszej jakości, dostosowane do potrzeb konkretnego zwierzaka. Jeżeli nie mamy czasu na dojazd do stacjonarnego sklepu zoologicznego, możemy zrobić zakupy w sklepie on line - takim jak ten ->(klik). W nim robimy zakupy dla naszej Kathii.

pozytywny_wpływ_zwierzat_kathia

Współcześni psycholodzy, terapeuci, a także lekarze różnych specjalności są zgodni co do tego, iż obecność zwierząt w życiu człowieka, a także podczas terapii zarówno małych, jak i dużych pacjentów przyśpiesza ich powrót do zdrowia. W wielu przypadkach zamiast leków na receptę zalecają kontakt ze zwierzętami. Dowiedziono bowiem, że miłośnicy psów, kotów a nawet kanarków są zdrowsi i odporniejsi na choroby niż osoby nie mające dłuższego kontaktu ze zwierzętami. Lekarze na całym świecie coraz częściej wprowadzają zwierzęta do poradni psychologicznych i szpitali. Amerykańskie przepisy sanitarne zezwalają nawet na przebywanie zwierząt w salach chorych, na szpitalnych łóżkach, obok swoich właścicieli.

Zwierzęta poprawiają nasze samopoczucie, relaksują, obniżają ciśnienie, a przede wszystkim są zawsze wierne i oddane.  Nie mam żadnych wątpliwości, że nieocenionym terapeutą zarówno na dolegliwości naszej duszy, jak i ciała może być nasz ukochany zwierzak.

Czy Wy jesteście szczęśliwymi posiadaczami zwierzęcych przyjaciół?

Do następnego przeczytania,
Karola