domowe_sposoby_na_przeziebienie

Dużymi krokami nadciąga jesień-przesycona barwami, długimi i nastrojowymi wieczorami oraz… wszechobecnym kichaniem, prychaniem oraz smarkaniem. Cieszę się, że po wakacyjnej przerwie, mój starszak rusza do przedszkola. Jednocześnie obawiam się batalii z infekcjami. Zmienne warunki pogodowe sprzyjają przeziębieniom, które zdecydowanie częściej przytrafiają się naszym pociechom. Dlatego warto mieć w zanadrzu zestaw sprawdzonych, domowych sposobów na przeziębienie.

Nierówna walka

Na początek mało pocieszająca informacja – nie jesteśmy w stanie natychmiastowo wyleczyć przeziębienia czy grypy. Walka z infekcjami wirusowymi jest nierówna i mimo stosowania różnorodnych metod i sposobów, w większości przypadków trwa ona tak samo długo (od 3 do 10 dni). To, co możemy zrobić, to starać się zmniejszyć nasilenie uprzykrzających życie objawów przeziębienia.

Skoro niezależnie od przyjmowanych leków, swoje i tak musimy odchorować, to warto powrót do zdrowia wspomagać naturalnymi sposobami. Tym bardziej jest to ważne, gdy infekcja dobierze się do naszych pociech. Tu z pomocą przychodzą nam domowe sposoby na przeziębienie. Skąd mamy wiedzieć, które z nich są skuteczne? Prawda jest taka, że domowych receptur jest tak wiele, że trudno byłoby przeprowadzić jakieś obiektywne badanie kliniczne sprawdzające i potwierdzające ich skuteczność. Może nie ma badań poświęconych konkretnym, domowym miksturom, ale coraz więcej jest naukowo potwierdzonych informacji dotyczących poszczególnych składników i produktów.

Jednocześnie warto pamiętać, że podanie „domowych” czy innych „naturalnych” środków należy traktować jedynie jako wspomaganie leczenia przeziębienia. Jeżeli stan zdrowia nie będzie się poprawiał, a objawy nasilą się, powinniśmy niezwłocznie udać się z pociechą do lekarza i zastosować wszystkie jego zalecenia.

Na co warto zwrócić uwagę? Co powinno się znaleźć w naszej domowej apteczce?

Poniżej znajdziecie kilka produktów i metod, które warto stosować zarówno profilaktycznie, jak i w okresie przeziębienia.

Domowa apteczka

Przekorna Witamina C

Ciągle trwa polemika nad skutecznością i sensem stosowania Witaminy C. Przeglądając tylko kilka badań, można wyciągnąć pochopny wniosek, że w leczeniu objawów przeziębienia jest ona nieskuteczna. Tak naprawdę jednak skuteczność jej działania zależy od podanej dawki. Odpowiednio wyższa dawka zmniejsza nasilenie objawów przeziębienia i nieznacznie skraca czas trwania infekcji. Musimy pamiętać, że większa ilość witaminy C może powodować dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak biegunka.

Najlepszym źródłem witaminy C są świeże owoce i warzywa takie jak: dzika róża, czarna porzeczka, natka pietruszki, czerwona papryka, chrzan, brukselka, cytryna oraz pomarańcza. Największa jej ilość znajduje się nie w samym miąższu, ale tuż pod skórką owocu.

Czosnek

Bliski sukcesu i uznania w świecie medycyny jest czosnek, w którym główną, czynną substancją jest allicyna, charakteryzująca się działaniem antybiotycznym. Przeprowadzone badania wskazują na dużą aktywność przeciwdrobnoustrojową czosnku. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo, antymiażdżycowo, przeciwalergicznie oraz przeciwnowotworowo. Naukowcy porównali moc allicyny do penicyliny i okazało się, że stosunek jest 1:15, czyli 1 mg allicyny ma moc działania 15 mg penicyliny!

Zatem nic tylko brać i nos zatykać 😉

Domowe sposoby na infekcję

Miód

Ten prosty, powszechnie dostępny, produkt jest kolejnym przydatnym narzędziem do walki z objawami przeziębienia. Duże znaczenie i wpływ na lecznicze właściwości miodu mają zawarte w nim enzymy. Swoje właściwości bakteriobójcze zawdzięcza nadtlenkowi wodoru, który w 3-procentowym roztworze znany jest, jako woda utleniona. Do innych substancji antybiotycznych wytwarzanych przez pszczoły i wprowadzanych przez nie do miodu należą lizozym, inhibina (najwięcej zawierają jej miody spadziowe z drzew szpilkowych, lipowe i grykowe z pasiek położonych powyżej 1000 m n.p.m.) i apidycyna.

Ponadto miód zawiera duże ilości mikroelementów: potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt oraz witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę.

Pamiętajcie tylko, że miód do diety dziecka można zacząć powolutku (!) wprowadzać dopiero po ukończeniu pierwszego roku życia, ponieważ może on zawierać toksynę botulinową szkodliwą dla niemowląt.

Pelargonia afrykańska

Odkryta w XIX wieku i jak się okazało, stała się najskuteczniejszym, naturalnym lekiem na szalejącą wtedy w Afryce gruźlicę. Została poddana szeregowi badań mających na celu potwierdzenie jej dobroczynnego wpływu na układ oddechowy. Liczne badania potwierdziły, że ekstrakt z korzenia pelargonii afrykańskiej ma kompleksowe działanie na przyczyny i objawy infekcji górnych dróg oddechowych. Nie tylko zapobiega zaostrzeniu się infekcji, ale również wspomaga usuwanie śluzu wraz z bakteriami i wirusami z układu oddechowego. Zmniejsza nasilenie całej gamy objawów przeziębienia, takich jak kichanie, zatkany nos, ból gardła, kaszel oraz ból głowy.

Właściwości ekstraktu sprawiają, że może być on stosowany na każdym etapie infekcji, zarówno przy pierwszych dolegliwościach, jak i w jej trakcie. Pelargonia afrykańska może być stosowana przy infekcjach o różnym podłożu – tak wirusowym, jak i bakteryjnym.

W naszych warunkach klimatycznych ciężko byłoby wyhodować w przydomowym ogródku ów korzeń 😉. Istnieje jednak możliwość zakupienia syropu, posiadającego w składzie wystandaryzowany ekstrakt z korzenia pelargonii afrykańskiej. Przeanalizowałam składy syropów wzdłuż i wszerz dla nas najlepszym wyborem okazał się syrop Pelavo Multi 3+. Dlaczego właśnie on?

pelavo
pelavo multi

Zawsze wychodzę z założenia, że stosując syropy dla dzieci, powinny być one najwyższej jakości, dlatego staram się je przygotowywać w domu. Jednak, gdy jest to niemożliwe, wybieram te najlepsze spośród dostępnych w aptece. Pelavo ma dobry, naturalny skład, nie zawiera alkoholu, barwników ani sztucznych aromatów. Wątpliwości może budzić obecność sorbinianu potasu. Warto jednak pamiętać, że substancje konserwujące znajdują się w każdym zakupionym syropie, a ten konserwant to jeden z najbezpieczniejszych, dostępnych na rynku. Także, jeżeli chcielibyście zastosować pelargonię afrykańską, to sięgnijcie po ten właśnie syrop.

Pamiętajcie jednak o tym, że podanie leków naszym pociechom powinniśmy skonsultować z zaufanym lekarzem, nawet jeśli są one dostępne bez recepty.

Bakteryjne wsparcie

Probiotyki znane są ze swych właściwości poprawiających działanie układu odpornościowego. Profilaktyczne i systematyczne stosowanie przyjaznych bakterii stanowi nieocenione wsparcie w pokonywaniu przeziębień. Wyniki 10 badań przeglądowych przeprowadzonych na grupie 3,5 tys. osób wskazują, że przyjmowanie probiotyków zarówno w postaci jogurtu, jak i suplementów prowadzi do zmniejszenia liczby przeziębień o 12 %. Chociaż nie jest do końca jasne, jakie dawki czy rodzaje probiotyków są najskuteczniejsze w zapobieganiu przeziębieniom, to dowody sugerują, że probiotyki zawierające kilka szczepów bakterii są skuteczniejsze od preparatów zawierających jeden szczep.

Wiemy już, jakich produktów warto użyć, gdy dopadnie nas przeziębienie.

O czym jeszcze powinniśmy pamiętać?

Domowe sposoby na walkę z przeziębieniem

 Zapewnij spokój i odpoczynek

To, co wiadomo z całą pewnością, to to, że bardzo dobrym domowym lekarstwem na przeziębienie jest odpoczynek, umożliwiający regenerację osłabionego infekcją organizmu. Dzięki czemu będzie miał on więcej sił na walkę z zarazą 😉.

Żeby namówić malucha do odpoczynku w ciągu dnia, możesz przygotować mu przytulne schronienie z poduszek i koców, w którym będziecie wspólnie czytać książeczki, rysować, opowiadać bajki, układać do snu i leczyć zabawki.

Nawadniaj organizm

Zarówno przeziębione dziecko, jak i dorosły powinni dużo pić. W ten sposób nawilżamy śluzówki gardła, łagodząc ból i kaszel, rozrzedza wydzielinę, ułatwiając jej odkrztuszanie, a przy gorączce pozwala „wypocić” wysoką temperaturę i uzupełnić utracone z organizmu płyny.

Malucha karmionego naturalnie warto częściej przystawiać do piersi – mleko mamy ma właściwości bakteriobójcze, koi ból gardła i zawiera przeciwciała do walki z chorobą. Starszym dzieciom można podawać ciepłą wodę, najlepiej z miodem i cytryną (ich lecznicze właściwości już znamy). Sprawdzą się również herbatki owocowe lub ziołowe, kompot, rzadki kisiel na bazie soku albo świeżych lub mrożonych owoców. To o czym powinniśmy pamiętać, to to, że nie należy podawać maluchom słodkich napojów gazowanych ani zwykłej herbaty, która wysusza śluzówkę gardła.

Udrażniaj nos

Domowe sposoby leczenia kataru to przede wszystkim regularne czyszczenie nosa.
Kilkulatek poradzi już sobie z wydmuchaniem wydzieliny w chusteczkę, młodszemu dziecku oczyszczaj nos aspiratorem. Będzie to łatwiejsze, jeśli przed zabiegiem zakroplisz malcowi sól fizjologiczną lub zastosujesz roztwór wody morskiej w sprayu. Niemowlęciu pomoże też częste układanie na brzuchu, by wydzielina mogła sama wypływać z noska.

domowe sposoby na przeziebienie 4

Wietrz i nawilżaj

Wietrzenie pomieszczeń obniża temperaturę w domu i zapewnia odpowiednią wilgotność powietrza.
W dusznych i gorących mieszkaniach powietrze jest zbyt suche, więcej w nim zarazków i kurzu. Każdy z nas poczuje się lepiej w przewietrzonym, chłodnym pomieszczeniu. Niższa temperatura (20-21°C w dzień i 18°C w nocy) pomoże obkurczyć opuchnięte śluzówki zakatarzonego nosa i podrażnionego gardła, a odpowiednia wilgotność (ok. 50 proc.) ochroni je przed nadmiernym wysuszeniem. Co przyczyni się do łatwiejszego oddychania. Stąd tak istotne jest częste wietrzenie w ciągu dnia i obowiązkowo przed snem.


Inhaluj

Zarówno przy zapchanym nosie, jak i przy kaszlu pomocne są inhalacje np. z soli fizjologicznej.
Dlatego warto zaopatrzyć się w specjalny nebulizator. Sesje inhalacyjne nawilżają śluzówki, ułatwiają oczyszczanie nosa i odkrztuszanie wydzieliny. Działanie inhalujące mają też krople z olejkami eterycznymi. Na przeziębienie i katar doskonałe będą: rumianek, szałwia lekarska, lawenda, tymianek, prymula, macierzanka i majeranek.
Na ból gardła i zatoki: tymianek, lawenda, mięta, rumianek, melisa, sosna. Do rozpylenia ich możemy użyć nawilżacza (o ile urządzenie jest do tego przystosowane) albo zwilżyć nimi chusteczkę (wystarczą dwie, trzy krople) i położyć w pobliżu łóżeczka, by maluch mógł wdychać preparat podczas snu.

Ważne byśmy sprawdzili, czy określony produkt jest dostosowany do wieku naszego dziecka.

Rozgrzewanie ważna sprawa

Gdy maluch złapie katar, dobrze jest rozpocząć leczenie od rozgrzania stóp w ciepłej kąpieli z dodatkiem soli kuchennej, potem załóż malcowi skarpetki i zapakuj go do łóżka. Warto nasmarować mu na noc klatkę piersiową, plecy i stopy maścią rozgrzewającą odpowiednią do wieku – to poprawi krążenie, ułatwi oddychanie i odkrztuszanie wydzieliny. Rozgrzewająco i napotnie działa też herbata z malinami i napary ziołowe: z lipy, dzikiej róży, czarnego bzu. Spocone dziecko trzeba przebrać w suchą, przewiewną piżamkę. Ważne również byśmy uzupełniali utracone płyny, podając coś do picia.

Wsparcie w odkrztuszaniu

Podczas infekcji bardzo częstą dolegliwością jest katar i mokry kaszel, dziecko często usiłuje odkrztusić wydzielinę. Aby mu w tym pomóc, kilka razy dziennie oklepuj plecy dziecka (ważne, by nie robić tego przed snem). Jak oklepywać, by robić to skutecznie i nie zaszkodzić przy tym dziecku? Duże znaczenie ma tu wykorzystanie odpowiedniej pozycji. Dlatego też najlepiej jest położyć sobie malca na kolanach tak, by głowa i klatka piersiowa były niżej niż pupa, a następnie delikatnie oklepywać dłonią plecy. Podczas oklepywania warto zwrócić uwagę na dłoń – powinniśmy ją trzymać na kształt miseczki, tak by nie dotykać pleców całą  jej wewnętrzną powierzchnią.

Zdrowa dieta to podstawa

Zadbaj, by w diecie dziecka znalazły się warzywa i owoce bogate w witaminę C. O tym, które posiadają jej najwięcej pisałam wcześniej. Do tego nie może zabraknąć czosnku i miodu podawanych w różnych konfiguracjach – razem i osobno. Tylko nasza wyobraźnia ogranicza nas w tym gdzie i jak je zastosować 😉.

W jadłospisie nie powinno zabraknąć również tzw. penicyliny w garnku, czyli rosołu z wiejskiej kury.  Rosół zmniejsza wydzielania śluzu, łagodzi katar, kaszel i ból gardła. To o czym musimy pamiętać, to, to, że dzieci nie powinny jeść wywarów sporządzanych na kościach, bo gromadzą się w nich pozostałości leków weterynaryjnych i antybiotyków. Dlatego rosół najlepiej ugotować na samym mięsie z włoszczyzną. Przed podaniem zupy można do niej wrzucić zioła wzmacniające układ odpornościowy takie jak: korzeń łopianu, imbiru, echinacei lub żeń-szenia syberyjskiego.

Dużym powodzeniem i skutecznością cieszą się również różnego rodzaju domowe syropy. Warto przygotować syrop z cebuli, w którego skład wchodzi również miód. Nie mogłabym pominąć mleka z masłem i modem – odważniejsi dodają do tego również czosnek.

Dieta ma ogromny wpływ na stan naszego zdrowia. Warto nie tylko podczas choroby, ale na co dzień zwracać uwagę na to, co ląduje na naszym talerzu. Kształtując zdrowe nawyki żywieniowe u naszych pociech, wyświadczamy im największą przysługę, która będzie procentowała przez całe życie. O tym, w jaki sposób się do tego zabrać przeczytacie tutaj.

Na wszelki wypadek  po raz „enty” podkreślę, że stosowanie nawet najskuteczniejszych domowych sposobów na przeziębienie nie zwalnia nas z konieczności odwiedzenia lekarza i zastosowania się do jego wytycznych. Przecież to on bada nas czy naszą pociechę, ocenia stan zdrowia i na tej podstawie przepisuje odpowiednie formy leczenia.

Powyższy tekst ma jedynie wartość informacyjną i nie może zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.

 Jakie są Wasze sprawdzone sposoby w walce z objawami przeziębienia?

Może macie jakieś sprawdzone przepisy na domowe syropy?

Podzielcie się swoją wiedzą w komentarzu poniżej.

 

 

Post napisany przez Odnova

    29 komentarzy

  1. Zuzanna Stec 14 grudnia 2017 at 07:49 Odpowiedz

    Pamiętam, jak mama mi opowiadała jak piła mleko z miodem i czosnkiem. Przez to do dziś ma wstręt do miodu i nie może na niego patrzeć. :/

    ______________________________________
    http://vita-dent.gliwice.pl/

  2. Aneta Sawicka 11 grudnia 2017 at 07:40 Odpowiedz

    Wszystko to stosujemy. Oprocz tego polecam moczenie nozek w ciepłej wodzie z solą epsom i imbirem, naturalbe syropy np z cebuli i soki dp picia z maliny, aroni, bzu. Herbatka z lipy:) za namową naszej.pediatry zaczęliśmy też stosowac banki bezogniowe dzięki którym juz kilka razy wyciagnelismy chłopców z choroby praktycznie bez leków.

  3. Ewa Zagawa 7 października 2017 at 19:16 Odpowiedz

    Ciekawe z tą pelargonią. To jest inna niż ta, którą mamy latem na balkonach?

  4. Jedziemy na wycieczkę 1 października 2017 at 16:17 Odpowiedz

    U nas świetnie sprawdza się syrop z cebuli. Dzięki niemu do lekarza chodzimy bardzo rzadko, tylko w poważniejszych przypadkach. Nazwa pelavo obiła mi się o uszy, więc całkiem możliwe, że kiedyś podawałam to dzieciom, ale nie pamiętam już dokładnie.

  5. Lifestylerka 26 września 2017 at 06:26 Odpowiedz

    Uwielbiam takie tradycyjne sposoby na przeziębienie :). U mnie najpopularniejsze są inhalacje, płukanie gardła szałwią, imbir, cytryna i rosołek 🙂

  6. Anna Szuba 25 września 2017 at 13:29 Odpowiedz

    Artykuł na czasie, bo jest taka pora, że nie trudno złapać infekcję. 🙂

  7. Matkiupadki.pl 21 września 2017 at 08:45 Odpowiedz

    Naturalnie znaczy NAJLEPIEJ! 🙂

  8. Wiola Skawinska 3 września 2017 at 05:48 Odpowiedz

    U nas tran i syrop z cebuli to podstawa

  9. Gosia 3 września 2017 at 03:23 Odpowiedz

    U nas limit infekcji wyczerpany. Od czerwca było ich kija i szpital. Cenne rady. Staram się do nich stosować. Teraz mamy kurację uodparniajaca dla synka. Zobaczymy jak jesienią i zimą sobie poradzi.

  10. Ja Zwykła Matkaa 2 września 2017 at 19:40 Odpowiedz

    U nas 🙂 sprawdza się tran i syrop z czarnego bzu. Jemy dużo czosnku i kasz :). Herbatka z miodem i imbirem też mile widziana.

  11. Bożena Jędral 2 września 2017 at 10:49 Odpowiedz

    Profilaktycznie podaje mieszankę ziół na uodpornienie. W apteczce mam cały pakiet ziół, olejków do inhalacji, solanke zabłocką do nawilżania oraz bańki. Standardowo miód, czosnek, syrop z cebuli 🙂

  12. Agnieszka Jarosz 2 września 2017 at 07:48 Odpowiedz

    zawsze wspomagam moją rodzinę naturalnymi lekarstwami. W tym roku już zaopatrzyliśmy się w naturalne miode, soki z bzu porobione, a piertuszka z uprawy działkowej poszatkowana i zamrożona na całą jesień i zimę.

  13. Ola Tlałka 1 września 2017 at 11:00 Odpowiedz

    O wielu sposobach z powyższych słyszałam. Jednak podobno gorąca herbata z pomarańczą, cytryną, miodem i chyba imbirem potrafi zdziałać cuda. 🙂

  14. Natalia | moinob.com 1 września 2017 at 07:57 Odpowiedz

    Przeczytałam kiedyś, że jakieś substancje zawarte w kalafiorze hamują wydzielanie się śluzu w czasie kataru i teraz już zawsze jem kalafior, gdy tylko zaczynam ciągać nosem. Zdrowa i tania metoda 😉

  15. Zołza z kitką 1 września 2017 at 05:00 Odpowiedz

    Bolące gardło sama zazwyczaj leczę herbatą z sokiem malinowym/miodem, cytryną i imbirem 🙂

  16. Marta Kraszewska 31 sierpnia 2017 at 18:43 Odpowiedz

    Rozgrzewanie stóp:) w sumie o tym.sposobie nie wiedzialam. Inhalator i sol.fizjologiczna to podstawa.u nas. 🙂

  17. Zwykła Matka 31 sierpnia 2017 at 07:20 Odpowiedz

    Pelargonia mnie zaskoczyłaś 🙂 Czosnku u nas nikt nie lubi, ale herbata z miodem i cytryną to standard 🙂 Mloda do tego przez zime pije tran 🙂

  18. Katarzyna Mirek 31 sierpnia 2017 at 07:04 Odpowiedz

    My wiecznie wspomagamy się tranem, czosnkiem i cytryną. Dodatkowo domowy sok z ogrodowych malin wspomaga odporność dzieci niezmiennie

  19. Bookendorfina Izabela Pycio 31 sierpnia 2017 at 05:46 Odpowiedz

    Profilaktyka to podstawa, baza dzięki której mniej chorujemy. 🙂

  20. Bookendorfina Izabela Pycio 31 sierpnia 2017 at 05:42 Odpowiedz

    Domowe sposoby od pokoleń sprawdzone, skuteczne, ale tez i wspomagane gotowymi specyfikami. 🙂

  21. naszebabelkowo.blogspot.com 31 sierpnia 2017 at 01:27 Odpowiedz

    U nas najlepiej sprawdzają się inhalacje – ale najczęściej jest tak, że i tak swoje trzeba odchorować , niezależnie od stosowanych metod 🙁 Zwłaszcza w przypadku kataru sprawdza się powiedzenie, że zarówno leczony jak i nieleczony trwa tyle samo 😉

  22. Marta K 30 sierpnia 2017 at 20:52 Odpowiedz

    U nas zawsze pod ręką miód, czosnek, imbir i mocne rozgrzewanie. Całe szczęście póki co wszelkie choroby i przeziębienia stale omijają naszą rodzinę. Po cichutku liczę, że tak zostanie 🙂

  23. Z filiżanką kawy 30 sierpnia 2017 at 20:40 Odpowiedz

    Jesienią i zimą u mnie zawsze znajdziesz syrop z czosnku, cebuli bądź imbiru. Stosuję je naprzemiennie i w zależności od siły infekcji. Staram się też regularnie w okresach zachorowań pić czystek, jeść olej kokosowy czy pierzgę. Jest mnóstwo naturalnych sposobów i one naprawdę są skuteczne 🙂

  24. Ewa Wlaźlik 30 sierpnia 2017 at 20:28 Odpowiedz

    Taka domowa apteczka jest bezcenna 🙂

  25. Smiley Project 30 sierpnia 2017 at 20:16 Odpowiedz

    Aby utrzymać swoj trend w niechorowaniu pewnia sama powinnam zabrać sie za podobne triki 😉

  26. Matkiupadki.pl 30 sierpnia 2017 at 20:07 Odpowiedz

    Ekstra, że nie wszyscy namawiają do stosowania drogich i często nieskutecznych leków, kiedy rzeczywiście w sytuacjach gdy choroba nie nasila się zdrowiej dla nas używać środków naturalnych. W naszym przypadku udrażnianie noska zadziałało nawet u niemowlaka – dzięki częstemu odciąganiu infekcja w nosku nie rozwinęła się i katar przeszedł po 2 dniach.

  27. Wielopokoleniowo 3 30 sierpnia 2017 at 19:55 Odpowiedz

    Nas już niestety zdążyły zaatakować wirusy… Chorujemy po kolei 🙁 Z domowych rzeczy to miód z mniszka i syrop z czarnego bzu 🙂

  28. Nianio born to be wild 30 sierpnia 2017 at 19:32 Odpowiedz

    Zawsze zaczynamy leczenie naturalnymi sposobami jednak jak nie pomaga idziemy do naszej pani doktor i ona już od jakiegoś czasu przepisuje nam właśnie ten syrop. Mam do niego zaufanie bo wielokrotnie się sprawdził

  29. Elwira Zbadyńska 30 sierpnia 2017 at 19:20 Odpowiedz

    I u nas pelavo jest pierwszym aptecznym syropem po który sięgamy, tuż po naturalnych specyfikach 😉

Leave a Comment