przyjęcie_urodzinowe_dla_dziecka

6 powodów, dla których świętowanie urodzin jest tak ważne dla Twojego dziecka

6 powodów, dla których świętowanie urodzin jest tak ważne dla Twojego dziecka

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, dlaczego celebrowanie dnia naszych urodzin jest tak ważne? Przyznam, że od kiedy zostałam mamą, podchodzę do tego z większą uwagą i starannością. Chcę, by ten dzień stał się nie tylko wyjątkowym wspomnieniem, ale również wyrazem mojej wdzięczności za obecność tych dwóch szkrabów w moim życiu.

Gdy sięgam pamięcią do czasów dzieciństwa, to przypominam sobie, ile radości sprawiał mi sam fakt, że najbliżsi o mnie pamiętali. Czułam się wtedy ważna i wyjątkowa. W sumie nie wiem, dlaczego piszę o tym w czasie przeszłym, przecież do dziś mam takie same odczucia 😉

Świat z perspektywy dziecka wygląda zupełnie inaczej. Wiele rzeczy ma inne znaczenie i wartość dla naszych pociech niż dla nas samych. Warto czasami zmienić punkt widzenia, na ten dziecinny i zastanowić się, dlaczego jeszcze, warto pamiętać o urodzinowej tradycji. Bo, co do tego, że warto, nie mam najmniejszych wątpliwości.

Oto kilka propozycji…

Zrozumienie upływu czasu

Tradycje urodzinowe stanowią specjalną, a nawet konieczną część dzieciństwa każdego dziecka. Dzięki pewnej cykliczności i przewidywalności pozwalają uporządkować codzienność i budują poczucie bezpieczeństwa. Tego typu uroczystości zapewniają dzieciom również wyjątkowe, poznawczo-społeczne korzyści. Pomagają zachować spójność i ciągłość wydarzeń, dostrzec i zrozumieć zmiany zachodzące w życiu. Coroczne obchodzenie urodzin pozwala im uchwycić proces starzenia się, nadać rytm i sens cyklicznym zmianom zachodzącym w świecie (wiek ludzi, zmiany rozwojowe, zmiany w fizyczności, pory roku itd.).

O tym, jak ważne jest symboliczne domknięcie pewnych wydarzeń, przekonałam się w zeszłym roku. W związku z chorobą, Antoś nie był obecny w przedszkolu w dniu swoich urodzin, dlatego też nie odbyło się wspólne świętowanie. Przez cały, następny rok opowiadał o tym, jak dzieci w jego grupie nie wierzą w to, ile ma lat, że mówią, że jest młodszy, bo przecież nie było tradycyjnego śpiewania „100 lat”, składania życzeń, a on nie siedział na urodzinowym tronie…

lody_kuleczkowe_na_urodziny

Tym sposobem, w tym roku Antoś, w okresie około urodzinowym, z 10 razy upewniał się, czy tradycji przedszkolnej stanie się zadość.

Budowanie relacji z dzieckiem

Podchodzenie do urodzin w sposób wyjątkowy i szczególny jest dowodem na to, jak duże znaczenie ma dla nas osoba, której to święto dotyczy. Nie ma znaczenia, ile mamy lat i jak bardzo unikamy podkreślania upływającego czasu – wszyscy lubimy i potrzebujemy czuć, że jesteśmy dla kogoś ważni. Skoro dla nas dorosłych to ma znaczenie, to co dopiero dla takiego malucha?

Świętowanie urodzin dziecka pozwala nam wyrazić radość i miłość, które czujemy. To idealny moment, by docenić swoją pociechę i wyrazić, jak bardzo jesteśmy z niej dumni oraz wdzięczni za to, że możemy być jej rodzicami.

Dzielenie się wyjątkowymi doświadczeniami, pozytywnymi emocjami i tworzenie wyjątkowej atmosfery, z jednej strony sprzyja powstawaniu niezapomnianych wspomnień, z drugiej natomiast wzmacnia więź i buduje bezpieczną relację między rodzicem a dzieckiem.

Jakość, a nie ilość

Z czym Wam się kojarzy słowo „urodziny”?

Impreza, atrakcje, koszty…

No właśnie, marketing dźwignią handlu i również w tym obszarze znalazł swoje zastosowanie. Często popadamy w pułapkę narzucaną przez „trendy” na organizowanie przyjęć urodzinowych w parkach zabaw, z całym zestawem dodatkowych rozrywek. Po takiej imprezie nasz portfel rzeczywiście świeci pustką ;-).

Bez wątpienia, dodatkowe atrakcje sprawiają, że dzieci bawią się świetnie, ale nie oznacza, to, że bez nich brzdące nie mogą bawić się równie dobrze. Wyjątkowe przyjęcie raz na jakiś czas? Super pomysł! Nie oznacza to jednak, że musimy co roku organizować urodziny z takim samym rozmachem.

przyjęcie_urodzinowe_dla_dziecka
Naszą, domową uroczystość urozmaiciły lody kuleczkowe.

Najważniejsze byśmy pamiętali, co, a raczej kto, w tym świętowaniu jest najważniejszy. Przecież nie liczy się impreza sama w sobie, ważne są natomiast indywidualne potrzeby, zainteresowania małego solenizanta i nasza obecność, taka na 100%, bez telefonów, emaili, pośpiechu.

Wyjątkowe urozmaicenie wyjątkowego dnia

By uczynić ten dzień wyjątkowym, potrzeba naprawdę niewiele. Czasami wystarczy znać zainteresowania brzdąca, zorganizować wspólny wypad albo zrobić coś nietypowego i zaskakującego, tak by codzienność stała się wyjątkowa.  Jako inspirację podrzucę Wam naszą tegoroczną atrakcję, którą okazały się lody kuleczkowe Mini Melts.

pomysł_na_urodziny_dziecka

przyjęcie urodzinowe dla dziecka

lody_kulkowe_mini_melts

Szczerze mówiąc, zamawiając je, miałam nadzieje, że przypadną dzieciakom do gustu, ale nie spodziewałam się tak entuzjastycznej reakcji. Jak się okazało, te małe, wielokolorowe i różno-smakowe lody, mrożone ciekłym azotem w temperaturze -197 oC i zaserwowane w oryginalnych czapeczkach, skradły ich serca i były rewelacyjnym uzupełnieniem domowego przyjęcia.

Dzięki możliwości zamówienia w dowolnie wybrane miejsce, staje się wyjątkowym i prostym do zorganizowania urozmaiceniem, każdej imprezy.  Najlepszym dowodem na to, że ten lodowy deser był strzałem w dziesiątkę, są niekończące się pytania o, to kiedy znów zamówimy lodowe kuleczki ;-). Tym sposobem, Mini Melts okazały się smacznym i prostym pomysłem na podkreślenie wyjątkowości tego dnia, a ja zostałam bohaterem w naszym domu ;-D.

Wzmocnienie poczucia własnej wartości

Jako rodzice wkładamy wiele wysiłku w to, by przekazać swoim dzieciom najważniejsze wartości, by nauczyć je empatycznego i opiekuńczego podejścia do innych. Gdy przyjrzymy się temu z boku, dostrzeżemy, jak wiele uwagi poświęcamy kształtowaniu zachowań prospołecznych, aprobowanych kulturowo, przystosowujących do życia w grupie. Zdecydowanie mniej czasu, uwagi czy okazji mamy do nauczania uważności na własne potrzeby.

Urodziny są doskonałym pretekstem, by dziecko poczuło się najważniejsze i wyjątkowe. By zauważyło, że jego potrzeby, uczucia mają znaczenie i że nie ma nic złego w tym, by znajdować czas dla siebie. Sytuacja, w której wszystkie oczy skierowane są na nie, kiedy bliskie osoby składają życzenia, wręczają upominki, uśmiechają się, gdy otacza je lawina pozytywnych emocji, sprawia, że czuje się kochane i ważne. Takie doświadczenia, to dla małego człowieczka, istotny element wspierający kształtowanie się poczucia własnej wartości, tworzenia tożsamości społecznej i poczucia przynależności go grupy.

Modelowanie rodzinnych wartości

Celebrowanie urodzin, to korzyść nie tylko dla solenizanta, ale również dla jego najbliższych. Uwzględnienie rodzeństwa w planowaniu i obchodzeniu urodzin wzmacnia rodzinne więzi, uczy empatii i otwartości na potrzeby innych osób oraz pozwala uniknąć poczucia, że zostały pominięte. Uczestniczenie w przygotowaniach do uroczystości to dla rodzeństwa okazja do rozwijania kreatywności i umiejętności przywódczych.

Ważnym i trudnym zadaniem jest zakrzewienie w dzieciach zdolności doceniania, okazywania uczuć i czerpania radości ze sprawiania przyjemności innym osobom. Jeśli rodzice doceniają bliskich i potrafią celebrować ważne wydarzenia, dzieci przeniosą te same wartości i wzorce w swoje dorosłe życie. Zyskają dodatkowy punkt do umiejętności budowania i pielęgnowania relacji społecznych.

Jak się okazuje urodziny, to nie tylko przyjęcie, to świetna okazja do rozwijania zdolności na wielu płaszczyznach.

Rodzeństwo uczy się czerpania radości i satysfakcji ze świętowania oraz doceniania bliskich osób. Jeżeli jednym z elementów urodzinowego spotkania jest wręczanie upominków, to solenizant uczy się okazywania i wyrażania wdzięczności. Etap planowania i przygotowywania uroczystości to również dobre wprowadzenie do rozmowy o finansach – kosztach i materializmie.

Urodziny są ważną i wartą pielęgnowania tradycją. Nasze dzieci zasługują, na to, by w wartościowy sposób celebrować ten wyjątkowy dzień.

Pamiętajmy jednak, że w tym wszystkim najważniejsza jest jakość wspólnie spędzonego czasu, robienie czegoś, co wzbudza radość i poczucie spełnienia, a nie ilość balonów i serpentyn. Te dekoracje i dodatki, choć piękne, nie mają najmniejszego znaczenia, gdy w tym wszystkim nie ma nas. Twórzmy wartościowe wspomnienia, których już zawsze będziemy częścią.

Czy przykładacie uwagę do świętowania urodzin Waszych najbliższych? Stawiacie na przyjęcia w jakimś lokalu, domowe imprezy, a może macie jeszcze jakiś inny pomysł? Dajcie znać w komentarzu 😉

 

Ściskam,
K


łóżeczko_montessori

Twoje dziecko nie śpi w nocy? Powinnaś tego spróbować...

Sen,

niby krótkie słowo, zwykła potrzeba, a dla wykończonego rodzica brzmi niczym najpiękniejsze marzenie.

Swoją drogą to niesamowite, jak na przestrzeni lat, zmienia się nasze podejście do wielu spraw, jak bardzo zyskują bądź tracą na wartości. łóżeczko montessori

Kiedyś, sen traktowałam, jak stratę czasu – konieczność. Dziś, jest dla mnie na wagę złota, niczym towar deficytowy, to jeden z najbardziej pożądanych przeze mnie stanów 😉 łóżeczko montessori

A wszystko za sprawą małych istot, które mimo niepozornych rozmiarów wprowadzają ogromną rewolucję w rodzicielskim życiu. łóżeczko montessori

Podejmowanie decyzji

Tak… dziś już wiem, że wyspana mama może przenosić góry, a do tej będącej ofiarą permanentnego, bezsennego terroru, lepiej się nie zbliżać.

Dlatego, mając na uwadze dobro wszystkich domowników, warto, a nawet trzeba w swoim rodzinnym systemie stworzyć, takie warunki funkcjonowania, które pozwolą na wyciśnięcie z codzienności maksymalnej ilość snu, zarówno dla dziecka, jak i rodziców 😉

Internet naszpikowany jest złotymi radami, które szczególnie, gdy jest się na początku rodzicielskiej drogi, mogą przyprawić o zawrót głowy i totalną dezorientację.

Karm – „tak”, ubieraj – „w ten sposób”, „nie noś”, „lepiej kanguruj”, „odkładaj do łóżeczka”, „spij z dzieckiem”

i bądź tu mamo mądra…

Prawda jest taka, że każde dziecko jest inne i nie ma metody, która sprawdziłaby się u każdego malucha i w każdej rodzinie. Dlatego, naszym zadaniem jest wybranie z odpowiadającego nam podejścia tego, co w naszej sytuacji, dla nas i naszego dziecka będzie najlepsze.

Być może zastanawiacie się nad tym:

„skąd będę widziała, że coś jest dla nas najlepsze?”

Odpowiedź jest prostsza niż myślicie – intuicja. Nikt nie zna lepiej was i waszych pociech niż Wy sami. Nie powinniśmy zagłuszać i bagatelizować „przeczucia”, które towarzyszy nam, rodzicom.

Przydatnym kryterium, które mi ułatwia podjęcie decyzji, jest odpowiedź na pytanie:

„Czy i jakie korzyści, ten wybór przyniesie moim dzieciom w dłuższej perspektywie?”

„Czy i co mogę zrobić dzisiaj, aby pomóc im jutro?” 

W ten sposób zmieniam perspektywę z tego, co ważne tu i teraz, na to, co się wydarzy w przyszłości, jakie będą konsekwencji naszych dzisiejszych decyzji. To wiele wyjaśnia, a raczej rozjaśnia 😉

 Tych kilka pierwszych zdań, w których poruszam kwestię naszej różnorodności i konieczności dokonania wyboru z uwzględnieniem potrzeb dziecka oraz naszych możliwości, jest wprowadzeniem do rodzicielstwa, do podejmowania decyzji na każdym etapie naszej rodzicielskiej drogi.

Sen dziecka vs sen rodzica

Dostaje od Was bardzo wiele wiadomości typu:

„Już nie wiem, co mam zrobić, moje dziecko nie chce spać w swoim łóżeczku.”

„Każda próba odłożenia małego do łóżeczka kończy się płaczem.”

„Każdą pobudkę w łóżeczku zaczyna od krzyku i płaczu…”

Osobiście jestem zwolenniczką, a nawet miłośniczką rodzicielstwa bliskości. Po wypróbowaniu niezliczonej ilości metod, które miały zagwarantować nam spokojny sen, podjęłam decyzje o spaniu z dzieckiem w jednym łóżku.

rodzicielstwo_bliskości

Zanim do tego dojrzałam, przerobiłam wszelkie, możliwe sposoby bezszelestnego odkładania malucha do łóżeczka. Momentami wyglądało to, jak gimnastyka artystyczna albo bardzo, skomplikowana akcja szpiegowska, która kończyła się fiaskiem, bo od początku była to mission impossible. Owszem, mieliśmy łóżeczko szczebelkowe, ale jego podstawową funkcją było podtrzymywanie przewijaka i łapanie kurzu.

Dlatego, gdy już stanęłam pod ścianą, bo poziom zmęczenia i frustracji sięgnął zenitu, wybrałam dla nas rozwiązanie, najlepsze z możliwych. Biorąc pod uwagę fakt, że nasi chłopcy należą do HNBsą wysoko wrażliwymi dziećmi, to nie wyobrażam sobie tej niezliczonej ilości nocnych pielgrzymek, które musiałabym uskuteczniać.

No właśnie, dzieci w łóżku i co dalej?  Wbrew pozorom, nie oznaczało to wiecznej okupacji naszej sypialni przez maluchy.

W „teleportowaniu” brzdąca do własnego łóżka pomogło nam przygotowanie przestrzeni w jego pokoju, z wykorzystaniem elementów z nurtu Montessori…

I tu przechodzimy do meritum…

Co zrobić, żeby dzieci polubiły swoje łóżko i swój pokój?

Nie potrzeba wielkiej filozofii, pierwszym krokiem powinno być dostosowanie pokoju do potrzeb i możliwości dziecka. Wszystkie niezbędne meble, przybory, książki, zabawki zamieściliśmy tak, by były w zasięgu dziecięcej rączki, w sposób umożliwiający im samodzielnie z nich skorzystanie.

Dzięki temu maluch z większą ochotą i zainteresowaniem poznaje przestrzeń, w naturalny i swobodny sposób kształtując swoją niezależność i samodzielność.

Łóżko dla dziecka, czyli co?

Biorąc pod uwagę założenie, że wszystkie meble włącznie z łóżkiem powinny pozwalać dziecku na samodzielne z nich korzystanie, postanowiłam poszukać takiego, które znajdowałoby się przy samej podłodze.

łóżeczko_montessori_ma-mo

W poszukiwaniu łóżka dla dzieci, które byłoby łóżkiem podłogowym, przeszukałam niemal cały internet. Bardzo ważnym kryterium, prócz walorów estetycznych, była jakość i materiały, z jakich było wykonane łóżko. Niestety w tamtym czasie, a było to kilka lat temu, znalazłam tylko łóżeczka włoskiej produkcji, które były świetne jakościowo a jednoczenie szalenie drogie.
Dlatego, bardzo ucieszył mnie fakt, że od jakiegoś czasu, na naszym rodzimym rynku, można kupić łóżeczko Montessori, polskiego producenta Ma-Mo, wykonane z materiałów najwyższej jakości. Dobre łóżko to przede wszystkim porządny materac. Moją uwagę przykuł materac futon, który ze względu na ekologiczny – w 100% naturalny skład, nie wywołuje alergii i nie uczula (więcej na jego temat przeczytacie tutaj).

materac_futon

Korzyści wynikające z posiadania łóżeczka Montessori

 

  1. Bezpieczeństwo

    To pierwsza korzyść, która przychodzi mi do głowy.

Nie znam rodzica, który nie obawiałby się upadku malucha z łóżka podczas snu, czy też po przebudzeniu. W przypadku łóżeczka podłogowego takie zagrożenie nie istnieje. Nawet jeżeli dziecko „zsunie się” z materaca, to jest to całkowicie niegroźne. Dodatkowo można zabezpieczyć brzeg łóżka specjalnym wałkiem. Świetnie sprawdzają się też poduszki czy koc położony na brzegu łóżka. łóżeczko montessori

 

  1. Wspieranie rozwoju ruchowego i niezależności dziecka

Ten punkt wśród wielu z Was może budzić wątpliwości, bo oczami wyobraźni widzicie niekończącą się wędrówkę Waszych, wyzwolonych pociech ;-).

Prawda jest taka, że zachowanie dziecka wynika z wielu indywidualnych cech, z temperamentu, przyzwyczajeń czy etapu rozwoju psychoruchowego. Dlatego niektóre dzieci bez problemu przystosują się do swobodnego korzystania z łóżeczka, a innym dłuższą chwilę zajmie nasycenie się wolnością. To do Was i waszej intuicji należy ocena, na ile wasz maluch jest w stanie zapanować nad swoją ciekawością – samokontrola to kolejna umiejętność rozwijana dzięki temu podejściu. Wśród wielu rodziców sprawdziło się stosunkowo wczesne wprowadzeniu łóżeczka Montessori, dzięki czemu zasypianie w swobodnych warunkach było dla maluszka codziennością i nie stanowiło takiej pokusy.

 

  1. Niezależność – porannym wybawieniem

Wspomniane w poprzednim punkcie obawy czas przekuć w atuty 😉 wyobraźcie sobie ten moment, kiedy maluch po przebudzeniu, zamiast płakać i wołać, by wyjąć go z łóżka, będzie mógł samodzielnie z niego wyjść i zająć się zabawą. W prosty sposób eliminujemy niepotrzebny stres i zarazem nie uczymy maluszka, że aby zaznaczyć swoją obecność i potrzebę musi wzniecić awanturę. Myślę, że tak samo dla Was, jak i dla mnie, spokój i każde 10 minut snu szczególnie rano, jest na wagę złota. łóżeczko montessori

 

  1. Wygoda

Dzięki niemu, niemal z automatu rezygnujemy z wieczornej, mistrzowskiej akrobatyki, by odłożyć śpiącego malucha do łóżeczka. Po wieczornych rytuałach, możemy usypiać dziecko, leżąc tuż przy nim i odpoczywać jednocześnie.

montessori_łóżeczko

  1. Multizadaniowość

Łóżko staje się dla dziecka przyjemną przestrzenią, do której chętnie się udaje. Nie kojarzy się ze szczebelkowym, ograniczeniem swobody. Jest, nie tylko miejscem snu, ale również strefą relaksu i zabawy. łóżeczko montessori

 

  1. Oszczędność

Tego typu rozwiązanie, ze względu na okres, w jakim będziemy z niego korzystać, okazuje się bardzo opłacalnym wyborem. Rezygnując z zakupu różnych łóżek na poszczególnych etapach rozwoju, najpierw szczebelkowego, a potem większego, dostosowanego do potrzeb starszaka, zyskujemy czas i pieniądze.

 

Tak jak wspomniałam na początku, każdy z nas nie tylko ma prawo, ale powinien dokonywać wyboru według własnego uznania, potrzeb i oczekiwań. Ważne, by gdzieś z tyłu głowy przyświecały nam długofalowe korzyści, jakie wynikają z wybieranych przez nas metod, które zaprocentują w przyszłości.

A jakie są Wasze, nocne przygody? Co u Was poskutkowało i przyniosło upragniony sen? Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dajcie znać w komentarzu poniżej.

Ściskam,
K


rola_taty_w_życiu_dziecka

Rola taty. Dlaczego dzieci potrzebują zaangażowanych ojców?

Rola taty. Dlaczego dzieci potrzebują zaangażowanych ojców?

Od jakiegoś czasu zmieniało się podejście do zagadnienia ojcostwa i wpływu zaangażowania taty na rozwój dziecka. Przestajemy spoglądać na ojców tylko przez pryzmat tego, co wiemy o mamach. Cztery dekady badań i setki analiz stanowią nieoceniony dowód na to, że miłość i zaangażowanie taty mają ogromny wpływ na rozwój poznawczy, społeczny i emocjonalny dziecka.

Zaangażowany tata = Dziecko sukcesu

 Zaangażowany tata, czyli jaki?

Byśmy mogli wspólnie przedyskutować istotę zaangażowania taty dla rozwoju dzieci najpierw spróbujmy ustalić czym owe zaangażowanie jest. Każdy z nas ma inne oczekiwania, doświadczenia, możliwości i potrzeby. Zatem dla każdego z nas ojcowskie zaangażowanie będzie miało nieco inny wymiar. Dlatego naukowcy Lamb, Pleck, Chernov i Levine, chcąc ujednolicić to zagadnienie, wprowadzili trzy aspekty kluczowe dla zaangażowania. Są to elementy stanowiące podstawę pozytywnej, pielęgnującej relacji ojciec-dziecko:

  1. Aktywne uczestnictwo: czyli bezpośredni kontakt ojca i wspólne interakcje z dziećmi
  2. Dostępność: obecność ojca i reagowanie na potrzeby dziecka
  3. Odpowiedzialność: zapewnienie zasobów niezbędnych dziecku do odpowiedniego rozwoju (w tym uwaga, czas, miłość)

Niektórzy badacze utożsamiają ojcowski udział w rodzicielstwie tylko z aktywną zabawą. Mamom natomiast głównie przypisywane są zadania pielęgnacyjne. O tyle, o ile zabawy przebiegające z udziałem tatusiów mają ogromny wpływ na rozwój dziecka (więcej na ten temat nieco niżej), o tyle krzywdzące jest ograniczanie funkcji ojca tylko do gier i zabaw.

W swoim kompleksowym raporcie “Skutki zaangażowania ojca: zaktualizowane podsumowanie dowodów”, dr Sarah Allen i dr Kerry Daly, definiują zaangażowanego ojca jako “wrażliwego, ciepłego, bliskiego, przyjaznego, wspierającego, wychowującego, serdecznego, zachęcającego, pocieszającego i akceptującego.” Badacze podkreślają również istotę uczestniczenia obojga rodziców we wszystkich obszarach życia dziecka.

Dlaczego niektórzy ojcowie są bardziej zaangażowani niż inni? 

Wiele czynników może decydować o ojcowskim sukcesie, wśród tych najważniejszych warto wyróżnić:

  • Wzorce, w jakich został wychowany (w tym jakość relacji z rodzicami)
  • Normy społeczne i kulturowe, z którymi się utożsamia
  • Stan zdrowia i kondycja intelektualna (mówiąc wprost, czy jest zdrowy na umyśle i ciele)
  • Jego cechy charakterystyczne (status społeczny, wiek, osobowość itp.)
  • Wiele również zależy od charakteru dziecka.

Niezależnie jednak od możliwości czy przeszkód, przy odpowiednim wsparciu, każdy tata może mieć pozytywny wpływ na życie swoich dzieci.

Niezbędne wsparcie

Mimo rosnącej świadomości w dalszym ciągu borykamy się z brakiem kultury promującej odpowiedzialne i zaangażowane ojcostwo. Wizerunek medialny taty oraz proponowane przez kulturę masową wzorce rodziny są niejednoznaczne i często przeszkadzają w efektywnym pełnieniu roli ojca. Sami zainteresowani aktywnym ojcostwem zwracają uwagę na brak dostępności materiałów edukacyjno-inspirujących, które pomogłyby lepiej zrozumieć istotę roli ojca. Dlatego bardzo ważną inicjatywą jest ogólnopolska kampania społeczna Tato.Net mająca na celu propagowanie wiedzy na temat istoty roli aktywnego taty w życiu dzieci.

Bardzo ważnym aspektem jest również, a może przede wszystkim, wsparcie okazywane tacie przez najbliższych. Kiedy żony wspierają rodzicielstwo swoich mężów i postrzegają ich jako zdolnych oraz kompetentnych ojców, panowie częściej podejmują inicjatywę i angażują się w opiekę nad dziećmi. Dzięki sprzyjającej aurze i akceptacji w nowej, ojcowskiej roli czują się bardziej komfortowo, kompetentnie – zmniejsza to poziom obaw, a przede wszystkim zwiększa satysfakcję i zadowolenie z czasu spędzonego razem z maluchami.

Wpływ zaangażowanego taty na rozwój poznawczy dziecka

Wiele badań potwierdziło, że zaangażowanie taty nie tylko w elementy zabawy, ale również czynności opiekuńcze, ma wpływ na rozwój poznawczy malucha. Bliska relacja z ojcem ma ogromne znaczenie na przestrzeni całego dzieciństwa. Roczne dzieci mają lepsze umiejętności rozwiązywania problemów, 3-latki natomiast mają wyższy iloraz inteligencji. Gdy dzieci osiągną wiek szkolny, korzyści wynikające z zaangażowanego ojcostwa są jeszcze większe. Uzyskują lepsze wyniki w nauce, są bardziej zmotywowane i chętnie podejmują nowe wyzwania.

Dzięki tacie mówię lepiej…

To fakt, tatusiowie mają istotny wpływ na rozwój umiejętności komunikacyjnych swoich dzieci.  Jednym z powodów może być sposób, w jaki ojcowie rozmawiają z malcami. Panowie zazwyczaj nie są skłonni do modyfikowania swojego języka i dostosowywania go do wieku dziecka, co bez wątpienia rozwija jego umiejętności językowe, wzbogaca słownictwo, ale również wywołuje sporo gwałtownych emocji. Mamy natomiast komunikują się w sposób jasny i prosty tak, by natychmiast dojść do porozumienia z brzdącem.

Wierzę w siebie

Kolejnym obszarem, w jakim ojcowie pomagają rozwijać się swoim dzieciom, jest kształtowanie ich poczucia własnej wartości. Tatusiowie mają tendencję do rzucania wyzwań swoim dzieciom, motywują je do próbowania nowych rzeczy. Kiedy dzieci stają przed tymi wyzwaniami i odnoszą sukcesy (nawet po nieudanej próbie i chwilowej frustracji), zaczynają wierzyć w siebie, w soje umiejętności, nabierają ochoty na więcej, pomaga im to uwierzyć, że podejmując próby, rozwijają się i mogą pokonać pojawiające się przeszkody.

Rozwój emocjonalny i społeczny

Wiele publikacji opisuje i podkreśla istotę niemal natychmiastowej więź mamy z dzieckiem. Tatusiowie natomiast często muszą swoje odczekać, dopóki miłość dziecka nie stanie się bardziej odwzajemniona. Wiele jednak zależy od nastawienia taty i możliwości, jakie daje mu otoczenie (żona, babcie, ciotki). Badania dowiodły, że jeżeli tylko pozwoli się ojcu na bezpośredni kontakt z maleństwem, dopuści się go do podstawowych czynności opiekuńczych, to znacząco wzrośnie jego zaangażowanie w ojcowską rolę oraz zmieni się jakość relacji z dzieckiem. Natura to szczwana bestia, dlatego nic nie pozostawia przypadkowi. W organizmie taty podobnie jak u mamy, zachodzi wiele reakcji, które ułatwiają przyjęcie nowych, ojcowskich obowiązków. Wzrasta poziom oksytocyny oraz spada wydzielanie testosteronu – to dlatego tatusiowie już nie są tacy macho jak wcześniej.

 

Kiedy dziecko doświadcza przewidywalnych, konsekwentnych i troskliwych reakcji na swoje potrzeby, czuje się bezpieczniej. To zabezpieczenie pozwala mu ufać ludziom, którzy się nim opiekują. Stworzenie bezpiecznej i przywiązanej więzi z niemowlęciem jest niczym samonapędzająca się maszyna: im więcej czasu tata poświęca dziecku, tym lepiej odczytuje jego wskazówki i rozumie potrzeby. Natomiast im lepiej rozumie sygnały, tym silniejszą relację buduje.

Budowanie więzi z niemowlęciem

Chcąc zwiększyć swoje zaangażowanie w opiekę nad maleństwem i zbudować wartościową, bezpieczną relację warto zwrócić uwagę na następujące elementy:

  • Staraj się reagować na potrzeby dziecka, analizuj wysyłane przez nie sygnały.
  • Zachowuj jak najczęstszy kontakt z maluchem, fizyczną bliskość – przytulaj, noś, bujaj.
  • Rozmawiaj, czytaj i śpiewaj dziecku. Nawet jeśli wydaje Ci się, że jest za małe, żeby zrozumieć, co mówisz.
  • Baw się z dzieckiem w dostosowany do wieku i zainteresowań sposób.

 Zabawa niczym okno na świat

W rozwoju każdego dziecka ważna jest różnorodność i dobrze, jeżeli może ono doświadczyć jej na różnych płaszczyznach. Ta zasada ma również odzwierciedlenie podczas zabawy – rodzice mają różne formy i style interakcji z dziećmi. Mamy podczas zabaw używają łagodniejszych głosów i powtarzających się rytmów, zachęcają do równości, bezpieczeństwa oraz współpracy. Ojcowie z kolei są bardziej stymulujący – zachęcają do rywalizacji, niezależności i nowych osiągnięć. Wspólna zabawa służy nie tylko rozrywce. Pozwala również odkrywać świat, zrozumieć konieczność określania i przestrzegania zasad. Daje także możliwość doświadczania wielu emocji, takich jak szczęście, frustracja czy podekscytowanie. Pozwala praktykować uczucia i regulować emocje w kontekście bezpiecznej, zaufanej i przywiązanej relacji.

Aktywne ojcostwo to korzyść dla taty

Zaangażowanie emocjonalne w wartościową relację z drugą osobą przynosi nam wiele korzyści. Podobnie sprawa się ma w przypadku więzi między tatą a dzieckiem.

Tatusiowie, którzy są związani emocjonalnie i zaangażowani w opiekę nad swoimi dziećmi osiągają lepsze wyniki na różnych płaszczyznach swojego życia, również zawodowego. Panowie są bardziej pewni siebie, skuteczniejsi i bardziej zadowoleni ze swojego życia rodzinnego niż ojcowie, którzy aktywnie nie uczestniczą w wychowywaniu pociech.

Korzyści wynikające z aktywnej formy rodzicielstwa wybiegają poza relacje rodzinne i są również zauważalne w innych kontaktach społecznych. Dzieci w naturalny sposób zachęcają, motywują rodziców do poszerzania swoich horyzontów. Ojcowie, którzy spędzają dużo czasu ze swoimi pociechami, są bardziej skłonni do podejmowania i budowania relacji interpersonalnych, są bardziej komunikatywni, otwarci, towarzyscy i częściej zajmują kierownicze stanowiska w swojej społeczności.

Bliska relacja z dziećmi wnosi nieocenione wartości do rodzicielskiego życia, wartości, które trudno jest zdefiniować i jednoznacznie określić. Paradoksalnie, wypełniając równolegle wiele ról w tym tę ojcowską, rodzice w cudowny sposób zyskują motywację i siły do działania. Świadomość, że jest ktoś, dla kogo warto się starać, kto darzy nas bezgranicznym zaufaniem i bezwarunkową miłością, sprawia, że jako rodzice jesteśmy w stanie przenosić góry.

Czas spędzony z dziećmi przynosi również korzyści zdrowotne. Pozwala oderwać się od zmartwień i problemów związanych z pracą czy innymi obszarami naszego życia – chroniąc nas przed konsekwencjami, jakie niesie stres.

 Obecność taty

Dzieci odczuwają ojcowską miłość, podczas wspólnie spędzanego czasu. Ważna jest nie tyle obecność ciałem z telefonem w ręku, ile uważność przejawiająca się w aktywnej interakcji. Według raportu Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych, istnieją trzy główne powody, dla których czas spędzany przez ojca ze swoimi dziećmi jest niezwykle ważny: “Po pierwsze, uważne przebywanie z pociechą pozwala ojcu poznać swoje dziecko, jego wady i zalety, marzenia, plany, ambicje, obawy, ideały… Po drugie, tata, który spędza więcej czasu ze swoim dzieckiem, zdobywa doświadczenie i wprawę, co sprawia, że lepiej sprawuję opiekę nad nim. Wspólnie spędzony czas pozwala zbudować bliższą relację, większe zaufanie, a to zwiększa wzajemną otwartość, większą wrażliwość na potrzeby swojej pociechy. Po trzecie dla malucha ilość i jakość spędzonego wspólnie czasu jest wskaźnikiem rodzicielskiej miłości.”

tatonet

Tato jesteś ważny

Badania nad ojcostwem nie pozostawiają wątpliwości: ojcowie odgrywają kluczową rolę w rozwoju poznawczym, społecznym i emocjonalnym swoich dzieci.

Zaangażowany tata to ten, który aktywnie uczestniczy w życiu swojego dziecka. Wśród cech pojawiających się w różnorodnych definicjach występuje: wrażliwość, serdeczność, gotowość do udzielania wsparcia i pocieszenia, podejmowanie czynności pielęgnacyjnych oraz akceptacja. Tę listę moglibyśmy formułować w nieskończoność, bo dla każdego z nas, dla każdego dziecka inne działanie będzie miało większą wartość. Ważne jednak, byśmy potrafili dostrzec potrzeby naszych pociech i je zaspakajali.

Ci tatusiowie, którzy są zaangażowani w relacje ze swoimi dziećmi, wspierają ich rozwój poznawczy, począwszy od wczesnego dzieciństwa, przez okres dorastania i nastoletniego buntu, aż po dorosłość. Dzięki ojcowskiemu wsparciu dzieci efektywniej uczą się krytycznego myślenia, są bardziej zmotywowane do działania i bardziej samodzielne, posiadają również wyższy poziom umiejętności komunikacyjnych, co procentuje przez całe życie.

Dzieci wspierane przez ojców są znacznie bardziej rozwinięte społecznie i emocjonalnie. Wykazują się większą empatią, nawiązują bliższe relacje z rówieśnikami, lepiej również radzą sobie z frustracją i rozczarowaniem. Jako dorosłe osoby częściej budują zdrowe i trwałe związki.

Ojcowskie zaangażowanie ma niesamowite znaczenie w sferze zapobiegania negatywnym zachowaniom w okresie dorastania nastolatków. Dzięki wartościowej relacji z tatą, odpowiednim wzorcom, dzieci są mniej podatne na negatywny wpływ rówieśników, rzadziej popadają w konflikt z prawem, uzależnienia czy zachodzą w nastoletnią ciążę.

Dlatego…

W rodzicielstwie liczy się nasze podejście do codziennych spraw, czułość, troska, uwaga i czas, który poświęcamy naszym dzieciom. Jesteśmy niczym lustro, w którym każdego dnia przegląda się nasze dziecko i obserwując odbicie, powtarza każdy ruch. Dajmy mu szansę uczyć się od obojga rodziców, bo każdy z nas odgrywa ważną rolę w kształtowaniu się małego człowieka.

Jestem ciekawa, jakie są Wasze doświadczenia. Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielcie się nimi ze mną w komentarzu pod wpisem 😉