udane małżeństwo

 
Sukces małżeński nie polega jedynie na znalezieniu odpowiedniej osoby, ale również na byciu w porządku względem siebie i swojego partnera.”
Barnett R. Brickner

Przygotowując ten wpis prócz badań psychologicznych przewertowałam również różne grupy wsparcia i fora internetowe, żeby sprawdzić opinie na temat związku małżeńskiego. Najczęściej pojawiający się dylemat dotyczył tego, „Dlaczego z biegiem czasu ulega zmianie, nasze nastawienie do małżonka?” oraz „Jak sprostać złożonej przysiędze małżeńskiej?”

Spróbujmy zatem się rozprawić z tymi nurtującymi pytaniami.

Zdążyliście już trochę mnie poznać i wiecie, że lubię stosować różne porównania, które pozwalają mi lepiej przedstawić omawiane zagadnienie. Tym razem również się do takowego odwołam.

Przeprowadzkowa rewolucja

Zapewne, każdy przerabiał niejedną przeprowadzkę. Pamiętacie ten nieszczęsny moment, gdy pakujecie ten ogrom rzeczy i macie wrażenie, że końca nie widać? Dodatkowo zawsze napawa mnie zdumieniem, gdzie dotychczas te wszystkie bibeloty się pomieściły…? Podstawową zasadą podczas przeprowadzki jest porządkowanie rzeczy i pozbywanie się (oddawanie) tych, które są już nam niepotrzebne. (Nie, nie, nie dopatrujcie się tu analogii do wymiany małżonka na nowszy model – nic z tych rzeczy). Wracając do przeprowadzki, kwestie pakowania nie należą do zbyt przyjemnych, jednak wizja wprowadzenia się do nowego lokum zdecydowanie wpływa na nas motywująco.

Projekt bez tytułu (47)
udane małżeństwo
udane małżeństwo

Nie ma co się za długo męczyć z tymi kartonami, najwyższy czas przejść do przyjemności.

Zatem nadeszła wiekopomna chwila i wprowadzamy się do nowego, upragnionego mieszkanka. Kojarzycie to uczucie towarzyszące momentowi zasiedlania nowego lokum? Mam na myśli to symboliczne przeświadczenie, że rozpoczynamy zupełnie nowy etap w naszym życiu. Zatem zaczynamy poniekąd od nowa, uporządkowaliśmy stare rzeczy teraz starannie je układamy w wyznaczonych miejscach. Z przyjemnością spędzamy czas przy starannie nakrytym stole, spożywając równie starannie przygotowane posiłki. Ogólnie rzecz biorąc w naszym nowym domu jakoś wszystko się dzieje „staranniej” niż w poprzednim mieszkaniu.

Pytanie tylko jak długo będzie nam się chciało starać, ile czasu upłynie zanim zacznie nam go brakować na należytą staranność? Kiedy nowe przestanie być wystarczająco nowe, by zasługiwać na naszą uwagę? Jesteście w stanie przypomnieć sobie tę granicę? Ten moment, gdy wyjątkowość staje się zwyczajną codziennością?

Ja nie potrafię. Wszystko dzieje się tak płynnie i tak naturalnie, że nie sposób wyznaczyć końca nowego, ani początku starego.

Czy czytając powyższy opis, wiedząc, że służy on porównaniu z małżeństwem, mieliście je z tyłu głowy? Widzicie tę analogię?

Młode vs dojrzałe małżeństwo

Na początku, kiedy zaczynamy nowy, wspólny etap życia małżeńskiego jesteśmy dla siebie całym światem. W związku z tym, że zaczynamy z czystą kartą (niczym z przeprowadzką do nowego mieszkania), skupiamy się na najważniejszych dla nas elementach, na pielęgnowaniu relacji, dbałości o siebie nawzajem, wspólnie spędzonym czasie, rozmowach itp. Wraz z upływem czasu coraz więcej „rzeczy” zaczyna się gromadzić w naszej codzienności i odciągać naszą uwagę od tego co najbardziej istotne w dobrze funkcjonującym związku. Naturalną koleją rzeczy jest, że zanim się obejrzymy nasze głowy zaprzątają zmagania z codzienną rzeczywistością, w której brakuje czasu, chęci, a może możliwości na należytą staranność i dbałość o naszą relację. Wkrada się pośpiech, rutyna i wiele innych niekorzystnych dla związku zachowań (więcej o tym, jak zniszczyć związek przeczytasz tutaj).

Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie: co robimy częściej sprawdzamy kondycję naszego konta (bądź zaglądamy na FB), czy zastanawiamy się nad kondycją i dobrem naszego małżeństwa?

Byłabym zaskoczona, gdyby małżeństwo wygrało z FB w tym przetargu … niestety wszyscy wiemy jaka jest prawda.

W erze konsumpcjonizmu pogoń za dobrami powoduje, że zbytki zaczynają gromadzić się w naszych domach, życiu i niepostrzeżenie zarządzać naszymi pieniędzmi, energią i przede wszystkim cennym czasem. W rezultacie pozostaje go niewiele na zaspokojenie naszych podstawowych, emocjonalnych potrzeb będących podstawą utrzymania bliskich, małżeńskich relacji.

Klucz otwierający drzwi do małżeńskiej satysfakcji…?

Z badań poświęconych trwałym i udanym związkom małżeńskim wynika, że kluczem do sukcesu jest świadomość obojga małżonków dotycząca życiowych wartości. Tego, że rzeczy nabyte, jak ładny dom, samochód lub zasobne konto równie szybko się pojawiają jak znikają i oczywiście fajnie jest je posiadać, ale nie one tworzą udany związek (więcej o szczęściu przeczytasz tu).  Jako partnerzy powinniśmy zdawać sobie sprawę, że istnieją ważniejsze wartości niż pogoń za dobrami materialnymi. Oczywiście pieniądze są potrzebne do zaspakajania podstawowych potrzeb, ale nie dajmy się zwariować… W dbałości o relację nie chodzi o wielkie rzeczy wymagające wyrzeczeń, wręcz przeciwnie to właśnie małe, aczkolwiek codzienne sprawy mają największy wpływ na pielęgnację wartościowej relacji.

W rezultacie, chodzi o to by inwestować swoje pieniądze, energię i czas w 8 poniższych kroków zbliżających nas do zdrowego małżeństwa.

Droga do udanego małżeństwa

  1. Miłość / Zaangażowanie / Bliskość

Miłość jest zobowiązaniem względem drugiej osoby, niczym niewymuszonym byciem ze sobą, a nie obok siebie. Jest czymś więcej niż ulotną emocją odgrywaną na dużym ekranie czy opisywaną w romansach. Uczucia przychodzą i odchodzą, ewaluują wraz z naszym rozwojem, z rozwojem związku, ale decyzja o zaangażowaniu podejmowana jest na dobre i na złe, niezależnie od sytuacji, niezależnie od przydarzających się wzlotów i upadków. Kiedy wszystko układa się po naszej myśli, trwanie w związku jest z łatwe, jednak prawdziwa miłość i nasze zaangażowanie są wystawiane na próby przez życiowe zawirowania, co sprawia, że borykamy się z trudnościami. Bardzo istotne jest również okazywanie swoich uczuć, to owa bliskość jest narzędziem w naszych rękach. Pisząc bliskość mam na myśli nie tylko tę towarzyszącą dwojgu kochanków, ale również tę codzienną, mniej wymowną, a bardzo ważną: muśnięcie dłoni, przytulenie w tak zwanym międzyczasie, troska czy miłe słowo. Nic nas nie kosztują, a tak wiele znaczą.

  1. Wierność seksualna

Wierność seksualna w małżeństwie obejmuje znacznie więcej niż tylko ciało. Dotyczy również naszego wzroku, umysłu, serca i duszy. Gdy pozwalamy sobie na fantazje seksualne o innej osobie, naruszamy wierność zaprzysiężoną naszemu małżonkowi. Podobnie sprawa się ma, gdy proponujemy drugiej osobie chwile intymności emocjonalnej ponownie naruszamy partnerską wierność.

Zakochując się, nasze uczucie obejmuje zarówno fizyczność ukochanej osoby, jak i jej umysł (intelekt, osobowość). Kochamy nie tylko za to jak wygląda, ale przede wszystkim, dlatego jakim jest człowiekiem (o atrakcyjności przeczytasz tutaj). Stąd zdrada intelektualna bywa bardziej dotkliwa niż ta fizyczna. Wierność seksualna wymaga samodyscypliny i świadomości ewentualnych konsekwencji jej niedotrzymania. Wierność to umiejętność odmowy, powstrzymania swojego wzroku, ciała czy serca, które mogłyby zagrozić wartości małżeńskiej relacji.

udane małżeństwo

  1. Pokora

Wszyscy mamy słabości i nic tak dobrze ich nie ujawnia, jak relacje interpersonalne. Nasze błędy szybciej wychodzą na jaw niż moglibyśmy sobie tego życzyć. Istotnym elementem budowy zdrowego małżeństwa jest pokora – będącą umiejętnością przyznania się do popełnianych błędów oraz świadomością własnych niedociągnięć. Pokora w naturalny sposób ułatwia nam zdobycie umiejętności przebaczania, będącego tak bardzo potrzebnym w codziennych relacjach, bo jak wcześniej stwierdziliśmy nie ma ludzi idealnych. Tym czego powinniśmy unikać i co zdecydowanie stanowi źródło sporów jest postawa wyższości nad małżonkiem. Nie zbudujemy trwałej i wartościowej relacji wywyższając się nad bliskimi.

Mam propozycję będącą kołem ratunkowym, w sytuacji, gdy poczujemy, że z pokorą nam nie po drodze. W takiej chwili wypisz na kartce trzy rzeczy, które Twój partner robi lepiej od Ciebie.  To proste ćwiczenie powinno przywrócić nam nieco skromności.

  1. Cierpliwość / Przebaczenie

Ponieważ nikt nie jest doskonały (patrz pkt 3), cierpliwość i przebaczenie zawsze będą podstawową cnotą w każdym związku małżeńskim. Nie jest to proste, powiedziałabym, że baaardzo trudne, jednak podstawą udanego związku jest niekończąca się cierpliwość. Wcześniej mówiliśmy o umiejętności przyznawania się do własnych błędów, skoro my możemy to nasz partner również i o tym musimy pamiętać. Ważne byśmy nie oczekiwali nieomylności i doskonałości od naszego małżonka. W kontekście przebaczania pozostaje nam jedna kwestia do ustalenia nie rozpamiętujemy przeszłości i nie przywołujemy popełnionych błędów (mimo, że jesteśmy w stanie sypać nimi jak z rękawa). Kierujemy się zasadą było minęło, skoro już raz rozprawiliśmy się z nieporozumieniem, nie wracamy do niego, odcinamy grubą kreską i idziemy do przodu bez jeńców w osobie ukochanego.

Gdy dochodzi do partnerskiej inwentaryzacji w ramach, której wspomniane błędy małżonka ujrzą światło dzienne, nie możemy sobie pozwolić na zadośćuczynienie lub zemstę, które bez wątpienia przyniosłyby nam satysfakcję (wbrew wewnętrznemu głosowi podpowiadającemu nam, że byłaby to najlepsza nauczka). Przebaczenie jest najlepszym sposobem na uwolnienie związku od nieprzyjemnych zdarzeń z przeszłości.

  1. Czas

Nawiązanie trwałych i bliskich relacji wymaga czasu. Do zbudowania udanego związku niezbędne jest nasze zaangażowanie (patrz pkt 1) w wspólnie spędzone chwile. Istotą w kontekście czasu jest nie tylko jego ilość, ale przede wszystkim jakość. To w jaki sposób razem spędzamy czas ma ogromne znaczenie. Chyba widzicie różnice między rozmową dwojga bliskich sobie osób, a siedzeniem obok siebie ze wzrokiem wlepionym w telefon. Zbudowanie intymnej i głębokiej relacji wymaga od nas aktywnej i szczerej interakcji, a nie bierności i pasywności. Wieczorna randka, raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzi…

  1. Uczciwość i zaufanie

Uczciwość i zaufanie są bez wątpienia fundamentem wszystkich elementów, które składają się na udane małżeństwo. Musimy pamiętać, że wymaga ono czasu. Bezinteresowność, zaangażowanie czy cierpliwość powstają niemal w jednej chwili (można powiedzieć, że są albo ich nie ma), zaufanie natomiast zawsze wymaga czasu. Powstaje po tygodniach, miesiącach i latach bycia, tym kim mówimy, że jesteśmy i robienia tego, co mówimy, że zrobimy. Skoro zaufanie powstaje wraz z upływem czasu, najrozsądniej jest zacząć budować je już teraz… Jeżeli natomiast z różnych przyczyn chcemy odbudować nadszarpnięte zaufanie, musimy pracować nad nim jeszcze ciężej.

  1. Komunikacja

Zadowoleni ze swoich związków małżonkowie komunikują się ze sobą, tak często jak to tylko możliwe. Oczywistym jest, że omawiają kwestie związane z dziećmi, listy zakupów i opłacane rachunki, ale na tym nie koniec. Rozmawiają o swoich oczekiwaniach, nadziejach, obawach, marzeniach czy lękach. Ich dialogi nie ograniczają się tylko do omówienia zmian zachodzących w życiu dzieci, omawiają również zmiany zachodzące w nich samych, w ich własnych sercach i duszach. Brzmi to może banalnie, ale wyrażanie swoich emocji jest kluczem, którego nie można pominąć, ani zgubić. Uczciwa i szczera komunikacja jest podstawą funkcjonowania w społeczeństwie i budowania zdrowych relacji.

  1. Bezinteresowność

Statystycznym faktem jest, że najwięcej małżeństw rozpada się przez egoizm. Jako przyczyny rozwodów podawane są finanse, brak zaangażowania, niewierność, lub niezgodność małżonków, ale pierwotną przyczyną dla większości z wymienionych powodów jest właśnie egoizm. Egoistyczna osoba angażuje się jedynie w związek z samym sobą i w relacje, które przynoszą jej korzyści.

Na zakończenie słów kilka…

Warto traktować swoje małżeństwo z wielką starannością i inwestować w niecodziennie swój czas, uwagę, cierpliwość, zaangażowanie i zaufanie. Tak, potraktujmy nasz związek jako inwestycję na przyszłość. Przyszłość spędzoną z kochającą i oddaną nam osobą. Z kimś kto jest zarówno naszym przyjacielem, jak i kochankiem, komu ufamy i wiemy, że możemy na nim polegać niezależnie od sytuacji.

Życie w satysfakcjonującym związku, który oparty jest na powyższych elementach wymaga naszego pełnego zaangażowania i oddania kawałka siebie…jednak naprawdę warto. Udane małżeństwo to nie tylko spijanie sobie z dzióbków, to wręcz przeciwnie ścieranie się i nieustanne dochodzenie do kompromisu. To pielęgnowanie i rozwijanie wspólnie zbudowanego świata, ale również poszanowanie indywidualnej strefy swojego partnera.

udane małżeństwo

Wartościowe małżeństwo noszące miano udanego to wzajemne zrozumienie i szacunek, to zaufanie i miłość, to praca i inwestycja, która przynosi satysfakcję i procentuje w przyszłości. W przyszłości, która w cale nie jest tak odległa, w przyszłości, która jest każdym kolejnym dniem. Zapracuj na swoją przyszłość już dziś, a na pewno nie doświadczysz samotności.

Jak jest u Was? Macie sprawdzone sposoby na udane małżeństwo?

Być może w Waszym przypadku sprawdza się zupełnie coś innego?

Podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami w komentarzu poniżej postu. Informacje od Was są dla mnie ważne, gdyż pomagają mi się rozwijać.

Jeśli podoba Ci się ten post i uważasz, że może być przydatny, to udostępnij go swoim znajomym na Facebook’u.

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie  😉 .

  • Tak z biegiem czasu oraz trzodą potomstwa do ogarnięcia często to właśnie związek jest na ostatnim miejscu. Ja cały czas staram się mieć z tyłu głowy myśl, żeby się w trudach i macierzyństwie za bardzo nie zatracić, bo dzieci kiedyś nas opuszczą, a my będziemy musieli na nowo się odnaleźć

  • Bardzo trafny wpis i zgadzam się z nim w 100%. Czasami myśl, że możemy stracić swojego partnera może nam uświadomić jak ważny jest od dla nas. I tylko my – wspólnie, jesteśmy odpowiedzialni za to czy nasz związek przetrwa trudy codziennego życia.

  • Monika (mama na całego)

    Wszystkie wymienione punkty drogi do udanego małżeństwa są bardzo ważne i potrzebne. Od siebie dodałabym również szacunek dla odrębności, czyli respektowanie innych poglądów, zainteresowań, sposobów spędzania czasu itp.

  • Claudia Pudernik

    Zwiazek to ciagla praca nad soba samym i na wzajem 🙂 trzeba dbac o to nieustannie 🙂

  • Ewa

    Ciekawy wpis. Aktualnie jestem na etapie przygotowań do ślubu, więc tym bardziej czuję się zaintrygowana 😉

  • Jak pięknie napisane… 🙂

  • Kilka dni temu obchodziliśmy z mężem 11 rocznicę naszego związku. Małżeństwem jesteśmy trochę ponad 5 lat i stwierdzam, że mamy naprawdę udany związek.

  • Zaraz zapiszę sobie to wszystko na kartce i postaram się zapamiętać, będzie na przyszłość 🙂

  • Martyna Dodziks

    Zgadzam się 🙂 ale ja do ślubu to jeszcze hohohoho i ho…:)

  • Niestety w obecnych czasach mało par dba o swoje małżeństwa. Zazwyczaj jak coś się nie układa to się rochodzą nie próbując nawet znaleźć przyczyny problemu i nie chcą nawet podjąć próby naprawienia ich relacji. Smutne ale prawdziwe.

  • Pokora, jakże często o tym zapominamy.. tych kroków jest zapewne wiele więcej, warto jednak uświadamiać sobie, że są.

  • napisałaś 8 kroków, jednak im większy staż w związku, tym tych kroków zapewne będzie więcej. A to dlatego, że im dłuższe małżeństwo, tym bardziej musimy się starać, aby związek trwał. Jeśli ktoś tego nie robi, to niestety kończy się to rozwodem. Ja bym dodała jeszcze do tego punkt „nikt nie wtrąca się w moje małżeństwo”. Trzecia osoba zawsze dodać może zawsze trzy grosze, które czasem mają o ten jeden grosz za dużo.
    Ja z moim mężem dużo rozmawiam, o wszystkim i o niczym. O pracy, o plotkach, o polityce i o pogodzie. Czasem przytule tak znienacka, połaskocze lub strzele focha. Tak zeby nie mial nudy 🙂

  • Piękny post. Bardzo wartościowy i prawdziwy. Zawierający wszelkie aspekty udanego związku. Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuje za ten tekst 🙂

  • Coraz więcej spotykam par, które po roku czy dwóch latach rezygnują z siebie, z różnych powodów. To moi rówieśnicy, często przed 30tką są już po rozwodzie. To smutne.

  • „Kiedy nowe przestanie być wystarczająco nowe, by zasługiwać na naszą uwagę?”- cudowny fragment. W poście możemy znaleźć kilka słów o rzeczywistości. Szkoda że tak mało osób o tym pisze.

  • Cudowny, wyczerpujący temat post! Myślę, xe bardzo przydatny, chociaż na razie ja męża nie mam i na to się nie zapowiada to polecę go moim znajomym 🙂 Pozdrawiam!

  • bez tego o czym piszesz ani rusz.

  • Żoną jeszcze nie jestem, ale myślę, że wieloletni związek gdzie mieszkamy ze sobą i mamy wspólne dziecko, niewiele się różni od samego małżeństwa. Ale mam nadzieję, że kiedyś i ten papierek będziemy mieć. Bardzo dobry artykuł, sam brak starań i rutyna już kiedyś niszczyły mi związek, dlatego teraz bardziej się staramy, żeby żyć ze sobą jak najlepiej. Ale warto sobie czasem przypomnieć czy nie zaniedbujemy naszej drugiej połówki 😛

  • Matka-Dietetyczka

    Bardzo się z Tobą zgadzam:)

  • Najważniejsza jest komunikacja i tolerowanie niektórych wad, które nie są istotne dla związku. U nas im więcej jesteśmy razem tym lepiej. Chociaż czasem mam ochotę męża zatłuc to i tak życia sobie bez niego nie wyobrażam.

  • Ważne by pamiętać że o to co raz dane, należy całe życie dbać, podsycać tę miłość, dbać też o siebie, starać się o drugą osobę i ufać.

  • Bardzo mądry tekst! Lepiej bym tego nie ujęła! 🙂

  • Wspólne celebrowanie posiłków jest bardzo ważne ♡ U nas w domu dba o to mama ♡
    Buziaki

  • Rozmawiac i rozmawiać:)

  • Kiedy wprowadzaliśmy się do pierwszego wspólnego mieszkania nie mieliśmy nic poza jedną torbą. Kolejna przeprowadzka była straszna tyle tego wszystkiego.
    11 lat razem wydaje mi się, że tylko scementowało bardziej nasz związek, rozumiemy się bez słów, nie kłócimy się i wciąż za sobą tęsknimy.

  • Bardzo dobry artykuł, postaram się zapamiętać jak najwięcej na przyszłość, bo teraz małżeństwo z kimkolwiek wydaje mi się marzeniem ściętej głowy 🙂 Z drugiej strony bardzo dużo z tego co napisałaś odnosi się także do innych relacji z ludźmi – np. do przyjaźni i na tę płaszczyznę postaram się je przenieść (może poza punktem 2. wierność seksualna, to by mogło być dziwne :D). Pozdrawiam

  • Bardzo wartosciowy post! Spodobala mi sie bardzo metafora przeprowadzki, rzeczywiscie cos w tym jest. 🙂

  • Isia Wyłącznie

    Bardzo mądry i głęboki test 🙂

  • Bardzo, bardzo wartościowy post. Mimo wszystko bardzo trudno podążać zawsze zgodnie z tymi 8 krokami, jak pięknie by było, gdyby wszyscy się ich trzymali 🙂

  • Daria Krzemińska

    Oprócz prawdziwej i szczerej miłości od partnera oczekuję przede wszystkim zaufania i wolności. Wolności słowa i czynu. Dużo zrozumienia i troski. Myślę, że samo uczucie nie ma szans zbudować mocnych relacji.

    Pozdrawiam ciepło

  • Qursantka

    Dodałabym jeszcze – jeśli coś ci się w mężu nie podoba nie zmieniaj jego tylko swoją reakcje na to co ci się nie podoba. Trudne ale działa 😉 (Staż 12 lat małżeństwa)

  • Dokładnie tak, masz rację! Bez tego małżeństwo po prostu nie będzie udane…

  • Malak Karolina

    Musimy dbać o wszystko co między nami, codziennie budować. Świetnie napisany post, będę do niego wracać 🙂

  • Czas pokazuje, co jest ważne, a co nie.
    Napisz o tym jeszcze raz po 10 latach. Spójrz co się zmieniło, co zostało?
    To na pewno będzie ciekawe.
    Na początku drogi trudno wiedzieć wszystko, zresztą nie trzeba.
    Tekst bardzo dobry.

  • Aleksandra Ćmachowska

    Piękny post, sama sporo pisałam już o związkach i miłości :). Wiesz, że moim zdaniem wszystko wymaga czasu. Początkowo jesteśmy zakochani, poznajemy się w różnych sytuacjach, docieramy. Mijają lata i zaczynamy się poznawać w różnych, skrajnych sytuacjach. Okazuje się, że nie łączy nas tylko seks, a nawet ten jest mniej ważny w porównaniu ze zwyczajnym przytuleniem po ciężkim dniu. Człowiek, którego znamy lata, okazuje się bywać słaby, niecierpliwy, zmęczony, przygnębiony, niepewny. Dla mnie pięknem w związku będzie szacunek w każdej sytuacji. Kochanie pomimo wad, które w sobie wzajemnie poznajemy. O miłości i związkach można pisać na miliony sposobów, dawać także miliony rad, licytować się, co jest najważniejsze. Jednak bez akceptacji i szacunku nie zdziałamy zbyt wiele w długoletniej relacji. Wiele rzeczy przemija, wiele się zmieni, jednak tolerancja i szacunek powinny trwać.

  • Jak nie ma wspólnej pasji, wspólnych zainteresowań to też jest ciężko :/ Przynajmniej u mnie tak jest

  • Świetnie to ujęłaś. My od prawie 5 lat codziennie małymi kroczkami walczymy o udany związek – bo diabeł tkwi w szczegółach 😉

  • Zgadzam się w zupełności z tym postem, jednakże gdzieś tam nam to umyka, gubimy się z czasem i trzeba się w porę obudzić by tego nie zatracić. Trzeba znaleźć złoty środek, by nie doszło do niechcianych i niepotrzebnych słów.

  • Rozmowa, czas i pielęgnowanie związku – nasze 3 komponenty:)

  • 🙂

  • Marcelina Rzepa

    Małżeństwo to ciężka sprawa. Ciągła wymiana zdań, inne poglądy, inne przyzwyczajenia. Ważne, by znaleźć wspólne rozwiązanie, które zadowoli obie strony, wtedy wszystko zacznie się układać :)/ rzepaczki.pl

  • Początkowy cytat zawiera w sobie wszystko…

  • Nic dodać, nic ująć 🙂

  • Najważniejsze aby dbać o związek i nieustannie pokazywać tej drugiej osobie, że jest dla nas ważna.

  • Tekst naprawdę świetny

  • Zdecydowanie należy pamiętać, ze ważne jest dawanie,a nie tylko branie, zaufanie i poświęcanie sobie czasu,a także umiejętność bycia razem, obok siebie bez rozmowy nawet 🙂 Jestem po ślubie prawie 11 lat i póki co nie mamy żadnych problemów 🙂

  • Bardzo przyjemny wpis. Zwłaszcza dla mnie, bo za pół roku wychodzę za mąż 😉

  • Ja tylko stwierdzam oczywisty fakt, nic więcej 🙂

  • Myślę, że najważniejsze to nieustające staranie się i nie przyjmowanie, że kogoś posiadamy. Szacunek, intymność, wierność, przyjaźń, zaufanie i budowanie wspólnych wspomnień. Nawet w ciszy i z ręką w telefonie można być blisko, ale najpierw trzeba to sobie wypracować 🙂
    Kochana krócej – błagam….

  • Rzadki moment, kiedy wpis jest tak dobry, że nie wymaga komentarza.
    Bardzo dobry, mądry i głęboki tekst.

  • Wielopokoleniowo 3

    Przyznać trzeba, że nad związkiem ciągle trzeba pracować i nie wolno odpuszczać ani na chwilę ;-))

  • Szacunek, rozmowa, zrozumienie, oczywiście miłość, która z latami zmienia nieco barwy, ale wciąż potrafi magnetycznie przyciągać do partnera. 🙂

  • Sylwia Kuba

    Rozmowa, wyrozumiałość i akceptowane siebie wzajemnie to bardzo potrzebne w związku. Ja nie jestem po ślubie, ale trawa w nietoksycznym związku. Planujemy ślub i rozumiemy się bez słów 🙂
    Świetny post Kochana jak zawsze umila mi wieczór.
    Buziaki.

  • Najważniejsze wydaje mi się tutaj przebaczenie, a szczególnie wyrozumiałość dla wad i przywar partnera Nikt nie jest i nie będzie idealny, nikt nie będzie postępował tylko tak jak my byśmy chcieli. Bycie cierpliwym to najważniejsza cecha dobrego małżonka, bo chyba nikt nie potrafi tak drażnić jak własny mąż/żona. 😉 Ważny tekst!

  • Masz rację – egoizm jest cechą, która zaburza wszystkie 8 punktów, które wymieniłaś. Jasne, ja sama też jestem ważna, ale w związku liczymy się oboje. Też musiałam schować swój księżniczkowaty egoizm do kieszeni i nauczyć się żyć z kimś i dla kogoś 😉 Chociaż wydaje mi się, że jak się kogoś kocha, to przychodzi naturalnie… 🙂

  • Matka Wielowymiarowa

    Idealny tekst na nieidealny dla mnie czas. Zrozumialam, tylko pytanie czy druga polowka zrozumie… jakos nie mam ostatnio w to wiaty

  • Ciekawy post! Bardzo fajnie mi się go czytało. Przeprowadzki to ja uwielbiam. Faktycznie z kwestii zaczynania lepiej i na czysto. Poza tym uważam, że każdy punkt jest zgodny z prawdą. Na pewno rozmowa i zaufanie dla mnie to podstawa, no i dopasowanie, bo w moim przypadku „przeciwieństwa się przyciągają” nigdy nie działały. I choć jestem jeszcze przed tym etapem – małżeńskim to na obecnym jestem już szczęśliwa. 🙂

  • Żaneta Bomba

    My trochę ostatnio zagubiliśmy się w tych krokach. Teraz staramy się pozbierać i chyba całkiem nieźle nam idzie. Bardzo dobre te punkty, zdecydowanie warto je wydrukować i powiesić w widocznym miejscu, by móc wracać w chwilach zwątpienia.

  • Ja po slubie juz ponad 12 lat. Kiedy to zleciała. A z męzem razem 20 lat. Fajny wpis! Jedno jest pewne. Bardzo dużo ze soba rozmawiamy. Nie tylko o sprawach domowych – to nasza baza.

  • Co tu dodać? Cała prawda 😀

  • Niby takie oczywiste a tyle par o tym zapomina. My w tym roku obchodzimy 10 rocznice malzenstwa 🙂

    • Gratuluję pięknej rocznicy.
      Pozdrawiam

  • Natalia P

    W życiu nigdy nie jest kolorowo. Jednak razem pokona się każdy mur. Zadba o bliskość,wierność i oddanie.
    annnathalie.blogspot.com

  • No powiem tak – temat został wyczerpująco opisany! 🙂

  • Bardzo fajny post – małżeński :p

  • Rozmawiać, słuchać siebie nawzajem i podróżować wspólnie 🙂

  • O związek trzeba dbać na każdym etapie. My z mężem znamy się 12(!) lat. Boziuchno jak długo. Są dni słoneczne i są pory deszczowe.